Zestawienie najlepszych i najpopularniejszych filmów w których występuje morze, bałtyk.
Zobacz zwiastuny, oceny, oraz dowiedz się kto reżyserował i jacy aktorzy występowali
w tych filmach.
Film dokumentalny ukazuje narodziny statku – dziesięciotysięcznika (czyli statku towarowego o nośności 10 tys. ton) o nazwie „Phenian”. Tego typu jednostki zaprojektowane i zbudowane w Polsce były chlubą polskiego przemysłu stoczniowego. Film jest pozbawiony komentarza, przez co podkreśla grę form i niemal mistyczny charakter „narodzin” statku, który powstaje w mroku, wyłania się w toku prac stoczniowców, by wreszcie ujrzeć światło dzienne i wypłynąć na szerokie wody. Statek jest niemal mitycznym kolosem, który wymaga wysiłku rzeszy robotników, w milczeniu i zaplanowanym rytmie wykonujących swoje czynności. Konwencja poetyckiej wizualizacji pracy robotników w filmie dokumentalnym sięga tradycji radzieckiej awangardy i brytyjskiego dokumentu społecznego.
Akcja filmu toczy się jesienią w małej, opustoszałej, nadmorskiej miejscowości. Przebywa tu na rekonwalescencji Jan - mężczyzna w średnim wieku, z zawodu reżyser filmowy. Poddaje się zabiegom akupunktury, rozmyśla na temat filmu, który niebawem ma realizować. Pewnego dnia jego uwagę przyciąga Anna - młoda i piękna kobieta, odbywająca samotne spacery brzegiem morza. Syna Jana wychowują dziadkowie. Relacje między ojcem i synem nie są najlepsze. Widują się rzadko. Chłopiec jest niemal pewien, że ojciec go nie kocha. W tym mniemaniu utrzymują go liczne konflikty, których Jan nie zawsze potrafi załagodzić. Przypadek sprawia, że Bartek zbliża się do Anny. Podświadomie szuka w niej zrozumienia i matczynego ciepła. Dzięki synowi, również Jan poznaje intrygującą go kobietę. Między reżyserem, a nieznajomą z plaży rodzi się uczucie.
Wszyscy znamy ludzi, którzy podczas imprezy wolą podpierać ściany i z wyższością komentować zachowanie tańczących. Problem Leona (Thomas Schubert) polega na tym, że zachowuje się tak przez całe życie. Mężczyzna pozostaje irytującym „psuj-zabawą” nawet podczas wakacji nad Bałtykiem, które jego znajomym upływają pod znakiem kąpieli, spacerów i niezobowiązujących flirtów. Na obronę swojej postawy Leon ma tylko jeden argument – jest aspirującym pisarzem pracującym nad stworzeniem wielkiej powieści. Potencjalne arcydzieło okazuje się jednak narcystycznym bełkotem, a wakacyjna sielanka zostaje zakłócona przez tragiczną w skutkach falę pożarów. Czy w tych okolicznościach Leon zrozumie, że rzeczywistość bywa dużo bardziej oryginalna od fikcji?