Zestawienie najlepszych i najpopularniejszych filmów w których występuje dokument społeczny.
Zobacz zwiastuny, oceny, oraz dowiedz się kto reżyserował i jacy aktorzy występowali
w tych filmach.
Nastoletnia Guada, wychowana w tej niezwykłej wspólnocie, ma jedno marzenie – zostać kobietą gauchą. Rozdarta między szkolną codziennością a swobodą życia wśród gauchos, z determinacją dąży do realizacji swojego celu. Wspiera ją w tym jej rodzina, a także inni członkowie społeczności: wszechstronnie utalentowany tancerz Santino, bystry pięciolatek Jony, zafascynowany kulturą gauchos, oraz leciwy Lelo, którego życie wypełniały wino, muzyka i niezliczone przygody. Wszyscy żyją w zgodzie z własnym rytmem, pielęgnując tradycje, celebrując rytuały i czerpiąc radość z bliskości natury oraz bycia razem. Znaleźli swój prosty przepis na szczęście. Czy uda im się go zachować w świecie, który zmienia się szybciej niż kiedykolwiek?
W tym filmie dokumentalnym odkryjesz halucynogenne wzloty i upadki celebrytów dzielących się niesamowitymi opowieściami ubarwionymi animacjami i rekonstrukcjami.
Czterech przyjaciół: Ibrahim, Manar, Soliman i Eltayeb próbuje odrestaurować i otworzyć nieczynne kino pod Chartumem. Chcą w ten sposób zainteresować rodaków sudańskim filmem, a także przenieść się do czasów, gdy sami go tworzyli. Bohaterów dokumentu Pogawędki o drzewach to zbrodnia łączy filmowe wykształcenie, które zdobyli w zagranicznych szkołach. Niestety zamach stanu w 1989 roku sprawił, że robienie reżyserskiej kariery stało się w zasadzie niemożliwe. Ekonomiczna zapaść oraz cenzura islamskich władz doprowadziła do upadku sudańskiej kinematografii. Wraz z Ibrahimem, Manarem, Solimanem i Eltayebem wracamy do ich młodości za sprawą pisanych na emigracji listów i fragmentów ich wczesnych filmów. Pomimo przeszkód bohaterowie nie chcą jednak zatrzymać się w przeszłości. Z humorem i stoickim spokojem podejmują próbę otwarcia lokalnego kina, nie zważając na liczne biurokratyczne przeszkody i wspomnienia prześladowań, jakie spotykały sudańskich twórców.
Nominowany do Oscara film opowiadający o trzech kobietach — komendantce straży pożarnej, sędzi i wolontariuszce — pomagających ofiarom narkotykowej epidemii.
Włoski okręt marynarki wojennej na wybrzeżu Libii zabiera na pokład 1 800 ludzi, z których żaden nie miałby szans na przyjazd do Europy legalnie. Od momentu kiedy wsiądą na pokład do czasu aż trafią do obozów dla uchodźców mija średnio od ośmiu do piętnastu miesięcy. „Nie obiecujemy im raju, ale z dnia na dzień będzie im coraz lepiej” – wyjaśnia jeden z pracowników pomocy społecznej. Dla tych, którzy decydują się opuścić obóz, jedyną opcją na przeżycie jest nielegalna praca: kobiety zmuszone są do prostytucji, a mężczyźni zatrudniają się na plantacjach pomidorów. Jeden z uchodźców komentuje: „To nie jest życie, to nawet nie jest przetrwanie”. Film kwestionuje obowiązujący obecnie system zorganizowanej pomocy uchodźcom, który sprowadza ich do roli ofiar i wtłacza w błędne koło ekonomicznych interesów. Tak właśnie wygląda unijne Eldorado.
Włochy, rok 2020. W całym kraju wszyscy — od pracowników służby zdrowia po papieża — zmagają się z trudnościami życia w izolacji podczas pandemii COVID-19.
W tej współczesnej Wieży Babel rozciągającej się po Europie Wschodniej, grupa monterów kablowych staje się nieoczekiwanymi filozofami. Z niewzruszonym humorem łączą podzielony świat, lawirując wśród chaotycznych instalacji, nie tracąc przy tym kontaktu i dzieląc się błyskotliwymi obserwacjami na temat ludzkiej natury.
Weterani mający myśli samobójcze poznają ludzi z podobnymi problemami podczas programu terapii przy pomocy surfingu, który pomaga żołnierzom pozbyć się wojennej traumy.