Dr Joe Darrow nie może odzyskać równowagi po śmierci swojej ukochanej żony Emily. Wydaje mu się, że wszędzie widzi ważki, które przypominają mu kształt jej znamienia. Wkrótce jeden z dawnych pacjentów Emily, który obudził się ze śmierci klinicznej, mówi mu, że żona próbuje się z nim skontaktować. Joe chce za wszelką cenę rozwikłać tę zagadkę. Pomaga mu w tym siostra Madeline (Linda Hunt), katolicka zakonnica, która uświadamia Joe'mu, że jest pewna nierozwiązana sprawa pomiędzy nim a żoną.
Jest to filmowa wersja wyprawy Krzysztofa Kolumba. Opowiada nie tylko o wyprawie w nieznane na poszukiwanie Nowego świata, lecz także o życiu sławnego podróżnika. Film został stworzony dla uczczenia pięćsetnej rocznicy wyprawy Kolumba. Była to już druga produkcja tego roku dotycząca Wyprawy. Film Scott'a, chociaż zdobył mniejszą widownię, jest uważany za lepszy obraz.
Ekranizacja powieści Daniela Defoe. Robinson płynie statkiem, który się rozbija. Jest jedynym ocalałym. Musi dać sobie radę zupełnie sam na bezludnej - jak mu się wydaje - i niezmiernie pięknej wyspie.
Geronimo: amerykańska legenda to zrealizowany z ogromnym rozmachem epicki western opowiadający o losach ostatniego wodza Indian, który poddał się białym. W roli Geronimo, wojownika, który nie znał lęku, rewelacyjną kreację stworzył charyzmatyczny Wes Studi.Zdradzony przez generała George'a Crooka, niesławnego pogromcę Indian, Geronimo uciekł wraz z garstką swoich towarzyszy. W pościg za nim ruszyli młody oficer, doświadczony tropiciel i świeżo upieczony absolwent szkoły wojskowej, ale dzięki niezwykłej pomysłowości i odwadze Geronimo długo wymykał się pogoni.
Kilkunastoletnia Regan, którą cztery lata wcześniej opętał szatan, wciąż prześladują niesamowite wizje. Jedyną nadzieją staje się dla niej ojciec Lamont, ksiądz, który bada okoliczności śmierci starego egzorcysty.
Xi oraz buszmeni z jego plemienia żyją tak, jakby przez ostatnie pięć tysięcy lat nic się nie zmieniło. Pewnego dnia z nieba spada pusta butelka po Coli i za sprawą hojnego "daru bogów" życie naszych bohaterów staje na głowie.
Xi wyrusza na wyprawę, by zwrócić mistyczny prezent, spotyka na swej drodze romantycznego mikrobiologa, zwariowaną nauczycielkę i bandę terrorystów. Wszyscy zostają uwikłani w nieprawdopodobną intrygę, która mogła się zdarzyć tylko w "cywilizowanym" świecie.
Mondo Cane można by tłumaczyć jako "Pieskie Życie". Z tym związkiem frazeologicznym kojarzy się zazwyczaj szarówa, pustka w portfelu i nieprzejednany wykidajło w gospodzie. Taki był słodko-gorzki film Charliego Chaplina pod tym właśnie tytułem. Trudno o większe nieporozumienie. Mondo Cane opowiada o życiu skundlonym, atawistycznym, sprowadzonym to najniższych instynktów – chuci, głodu i chęci przeżycia. Nakręcony w 1962 roku film, wprowadzony na ekrany jako dokument etnograficzny, to w istocie najczystsze kino eksploatacji. Wątpliwości cenzury budziły przede wszystkim sceny bezwzględnego uboju dziesiątek zwierząt, które w spazmach dogorywają na ekranie, oraz zarejestrowana w trakcie encierro – gonitwy byków i ludzi w Pampelunie – śmierć człowieka. Ironii całemu przedsięwzięciu dodaje jaskrawa kolorystyka, wynikająca z zastosowania w filmie Technicoloru.
Małe plemię ludzi pierwotnych składa ofiary swojemu bogu z blond włosych kobiet. Podczas jednej z ceremonii dochodzi do dziwnego zjawiska i przeznaczona dla boga Sanna ucieka znajdując schronienie u członków innego plemienia. Chcąc zadowolić swoje bóstwo jej współplemieńcy wyruszają by ja odszukać.