Naiwny bogacz zostaje celem pięknej oszustki na statku, a gdy odkrywa jej prawdziwą tożsamość i odchodzi, kobieta postanawia go upokorzyć, powracając do jego życia jako dystyngowana brytyjska dama.
Annie i David Smith to niezwykłe małżeństwo z nadmierną liczbą przepisów i regulacji. Jedna z zasad uprawnia ich do zadania sobie nawzajem jednego pytania miesięcznie. Kobieta pyta męża, o to czy ponownie ożeniłby się z nią, gdyby cofnąć czas, a David wyznaje, że tęskni za wolnością i prawdopodobnie nie zrobiłby tego. Jeszcze tego samego dnia, urzędnik z miasta gdzie brali ślub, wzywa mężczyznę. Wyjaśnia, że ze względu na spór dotyczący granicy państwowej, wszystkie małżeństwa zawarte pomiędzy 1936 a 1939 nie są legalne...
Donald kradnie Pete'owi jedzenie, za co ten zmusza go do pracy przy wycince drzew. Jednak kaczorowi praca idzie na tyle nieudolnie, co prowadzi do szalonego pościgu osiłka za Donaldem.
Miki wraz z przyjaciółmi organizują występ dla sierocińca. Donald próbuje recytować wiersz, ale dzieci hałasując rozpraszają go tak, że zapomina kolejnych wersów i musi zejść ze sceny. Horacy, Goofy i Klarabella wykonują wspólnie taniec. Donald znowu próbuje wystąpić, ale i tym razem dzieci wyprowadzają go z równowagi i wychodzi za kulisy nie kończąc recytacji. Klara Cluck śpiewa koloraturową arię, do której akompaniuje jej Miki na pianinie. Powraca Donald usiłujący wykonać swój wiersz, lecz znowu dzieci dręczą go okrutnie, wysyłając na scenę cegłówki uwieszone u balonów, które w chwili, gdy są nad głową Donalda dzieci przedziurawiają strzałami z procy i obrzucają go jajkami.
Bracia wyruszają na wschód, by zostać detektywami i ochroniarzami w wielkim domu towarowym. W sklepie panoszy się zbrodnia, którą możnaby sprzedawać w ilościach hurtowych. Nasi detektywi nie mają pojęcia kto za tym stoi, ale świetnie się bawią.
W mroźny, zimowy wieczór Jerry'emu udaje się wślizgnąć do ciepłego domu, gdzie baraszkuje wśród zapakowanych świątecznie prezentów… aż do czasu, gdy Tom wytropi intruza i rozpocznie się typowa zabawa w kotka i myszkę, tym razem wokół choinki. Jerry'emu udaje się porządnie skołować kocura, gdy pod gałązką jemioły próbuje go namówić na rozejm, który jednak kończy się szaloną jazdą wokół drzewka, daleką od „cichej nocy”, którą głosi kolęda.