Miasta europejskie oglądane z pokładów bombowców podczas nalotów dywanowych stanowiły widok olśniewająco piękny i pierwotnie straszliwy. Były to obrazy piekła. Jak nigdy wcześniej inżynierowie wojny planowali je z naukową precyzją. Do tworzenia choreografii zniszczenia wykorzystywali narzędzia matematyki i fizyki. Reżyser sięga między innymi po nigdy nieprezentowane materiały archiwalne, by seriami hipnotycznych obrazów wyrazić to, co w prozie zapisał W.G. Sebald: Horror tych, których los nie został ujęty żadnym równaniem.
Didzis jest trenerem psów policyjnych. Boryka się ze swoją przeszłością oraz problemami z żoną Janą. Gdy jego czworonożni podopieczni uciekają i zaczynają terroryzować okolicznych mieszkańców, musi skonfrontować się z rzeczywistością.
Aušra Revutaite poświęciła życie badaniu lodowców. Od 30 lat mieszka w górach Tienszan na wysokości 3500 metrów. Odcięta od świata, za towarzystwo ma jedynie psa i kota. Obserwacjom codziennej pracy litewskiej glacjolożki towarzyszą zapierające dech widoki kazachstańskiego lodowca Tuyuksu. Drugą bohaterką filmu jest bowiem natura – majestatyczna i nieskażona, lecz jednocześnie groźna w swej nieprzewidywalności.
Vilė to młoda dziewczyna z prowincji, która przenosi się do dużego miasta, chcąc zrealizować marzenia o studiach wyższych. W czasie poszukiwania mieszkania na wynajem znajduje ręcznie zrobioną naklejkę ozdobioną znakiem anarchii. Idąc po nitce do kłębka, spotyka Sandrę — chłopczycę, która zawsze ma na sobie koszulkę z logiem anarchii. Obie szybko się zaprzyjaźniają, a Vilė wprowadza się do Sandry. Sandra staje się dla niej przewodnikiem po pierwszym dniach w wielkim mieście — zawsze demonstrując siłę i optymizm. Dzięki silnej osobowości Sandry i jej anarchistycznym przekonaniom Vilė stopniowo porzuca skromność i lęki wyniesione z prowincji. Jej nowe przekonania zostają zupełnie wywrócone, gdy przypadkowo spotyka członka miejscowej społeczności punków. Vilė pojmuje, że anarchizm Sandry nie ma nic wspólnego z podziemną kulturą alternatywną czy polityką…
Litewskie miasto prowincjonalne boryka się z kryzysem gospodarczym 2008 roku. Vytas (Marius Repsys) zostaje zwolniony z fabryki. Ponaglany przez żonę od razu zaczyna szukać nowej pracy, ale nie do końca pomyślnie. Po strzyżeniu Vytas zaczyna szukać nowego romansu z fryzjerką Mariją (Gelmine Glemzaite), ale też bez powodzenia. W końcu Vytas angażuje się w trzecie poszukiwania – zaczyna szukać faceta, który umieścił wideo na youtube, twierdząc że widział Jezusa Chrystusa w ich mieście. To jedyny raz, kiedy mu się to udaje.
Jonas udaje niewidomego, by wziąć udział w telewizyjnym konkursie tańca. W programie poznaje atrakcyjną Saulę. Wkrótce stają się najpopularniejszymi uczestnikami show. Nikt nie orientuje się, że Jonas tak naprawdę widzi. Tymczasem zostaje zwolniony z więzienia Vytas, stary znajomy Jonasa. Vytas wciąż myśli o tym, za co siedział. Tłumi w sobie sprzeczne uczucia. Z jednej strony pcha go do szukania zemsty, ale z drugiej potrzebuje przebaczenia. W tak zmanipulowanym świecie chce przebaczenia za grzechy, które popełnił i te, które dopiero popełnić należy.
Ojciec z córką usiłują się spotkać w Berlinie po czternastu latach rozłąki. Ojciec mieszka na będącej częścią Związku Radzieckiego Litwie, córka żyje na emigracji w Stanach Zjednoczonych. Choć w Związku Radzieckim panuje właśnie „odwilż” i nie stanął jeszcze mur berliński, zimna wojna osiągnie już wkrótce swój punkt kulminacyjny. Gdy ojciec zjawia się w Berlinie, natychmiast zajmują się nim tajniacy z KGB. Próbują zwabić córkę na Wschód.
Historie zwierząt przygotowujących się do pośmiertnego konkursu piękności. "Czy można tchnąć życie w coś, co przeminęło?" – pyta Aistė Žegulytė w filmie, w którym główne role grają wypchane zwierzęta. Taksydermia przeżywa obecnie prawdziwy renesans. Litewska reżyserka szuka jego źródeł. Czy ta moda jest częścią szerszej fali: rewitalizacji zaniedbanych dzielnic, rekonstrukcji zrujnowanych fabryk i ratowania archaicznych rzemiosł? Czy wręcz przeciwnie – jest odbiciem postmodernistycznego świata, gdzie zatarciu uległa granica między rzeczywistością a imitacją? W sztuce taksydermii liczą się dwa kryteria: niewymuszona poza i żywe spojrzenie. W muzeach historii naturalnej i w łowieckich gabinetach wdzięczą się zastygłe jelenie, przyczajone aligatory i bażanty świdrujące widzów szklanymi oczami. Przegląda się w nich ludzka pycha. Uprzedmiotowienie zwierząt (żywych i martwych) jest tak bezwzględne, jak panowanie człowieka nad naturą.