Romans 1983

Przeszukaj katalog
Producent Gyan Chand Shah pragnie nakręcić wspaniały film. Wkrótce jednak trafia do więzienia za długi. Po wyjściu z aresztu Gyan postanawia stworzyć niskobudżetowy film z nieznanymi aktorami. Czy i za jaką cenę osiągnie sukces?
Bogaty przestępca Zafar (Kader Khan) zakochuje się bez pamięci w pięknej Salmie (Waheeda Rehman). Na ich małżeństwo nie zgadza się jednak ojciec dziewczyny, a sam kryminalista trafia na dziesięć lat do więzienia. Po odbyciu wyroku Zafar odkrywa, że jego ukochana jest żoną uczciwego Aslama (Satyendra Kapoor) i matką malutkiego Iqbala. Mimo usilnych próśb kobieta nie zgadza się porzucić męża, czym doprowadza przestępcę do wściekłości. Miasteczko nawiedza powódź w czasie której Aslam ginie, a Salma traci pamięć. Zafar wykorzystuje sytuacje i wmawia ukochanej, że jest jego żoną. Wychowaniem Iqbala zajmuje się odtąd jego wujek.
Paul Monet jest egoistą doskonałym. Poza zawodem w którym realizuje filmy dokumentalne, nic go nie interesuje. Chce żyć bez żadnych problemów. Aby jednak sprawić przyjemność swojej byłej przyjaciółce, godzi sie na "białe małżeństwo", z dziewczyną przez nią zaproponowaną. Ową żoną ma być Zosia, studentka z Polski, działaczka "Solidarności". dzięki małżeństwu uniknie więzienia. Paul zna tylko jej głos w telefonie.


Brigitta (Ulrike Krumbiegel) i Wolfgang (Werner Tritzschler) to młodzi ludzie z małego miasteczka w NRD, jakich wiele. Film opowiada o miłości, rozterkach i poszukiwaniu swojego miejsca - wcześniej czy później niemal każdy młody człowiek styka się z takimi problemami w swoim życiu...
Niezgrabny Marcel (Pierre Mondy) zostaje wyrzucony z mieszkania przez swoją dziewczynę, wczesnym rankiem, bez butów i spodni, z filiżanką kawy w dłoni. Jego pierwszym odruchem jest samobójstwo. Po namyśle decyduje się odwiedzić ulubiony hotel. Jednak jego zwykły pokój zajmuje reporterka Catherine (Mireille Darc). Aby jej zaimponować, opowiada historię, że będzie właścicielem firmy, w której pracuje, i że wkrótce zostanie miliarderem...

Słowa kluczowe