Nie jest to może wybitna aktorka, ale gra na poziomie. Z wczesnych ról epizodycznych pamiętam ją jako chudszą. No później jej ciałka trochę przybyło, ale dodaje jej to uroku pewnego. Oglądałem masę produkcji w których występowała, ale dopiero jakoś w pamięci utkwiła mi w Ranczo.
Pierwszy raz zwróciłam na nią uwagę dawno temu w jakimś programie rozrywkowym, coś w stylu „Spotkania z balladą”, ale to chyba nie było to. Pomyślałam wtedy, że ma potencjał komediowy. Trzeba było poczekać dopiero na „Ranczo”, gdzie faktycznie go rozwinęła.