To nie hejt a kwestia gustu. Jednych lubimy bardziej innych mniej.
co sadzicie ? – przede wszystkim czy to dobra osoba na bonda ?
Uważam ,że z uwagi na to że jesteśmy przyzwyczajeni do 007 w trzech postaciach: Roger Moore, Sean Connery i Pierce Broisnan, fala krytyki spada i będzie spadać na każdego nowego odtwórce tej roli niezależnie od tego czy się w niej spełnia czy też nie . Daniel Craig wydaje mi się dobrą alternatywą dla wymienionych wcześniej gwiazd. Natomiast jeżeli chodzi o kwestie tego że jest mało Bonda w Bondzie to raczej nie widzę tu winy po stronie aktorskiej. Osobiście nowy 007 podoba mi się tak samo jak jego poprzednicy.
Uważam, że od czasów Brosnana był najlepszym Bondem. Oczywiście, że te nowe Bondy są inne i skromnym zdaniem daleko im do klasyki, ale Casino Royal, czy Sky Fall są znakomite i po erze Brosnana pokazują jakąś dobrą odmianę. A w ogóle bardzo gościa lubię.