Chłopiec zwany Gwiazdką —
To zupełnie inne spojrzenie na postać Świętego Mikołaja i jego historię. Czy ma ona szansę przebić się przez popkulturę i stać się klasykiem na miarę "Kevina samego w domu"?
przeczytaj recenzję
tick, tick...BOOM! —
W przypadku Netflixa trudno było o produkcję musicalu, która sprostałaby obecnym standardom oraz porwały publiczność, jak inne największe tytuły.
przeczytaj recenzję
Psie pazury —
To prawdziwy taniec rozbitych dusz, złamanych dziką samotnością… jednak nawet w najgorszych chwilach Campion żywi zaciekłą empatię dla swoich bohaterów.
przeczytaj recenzję
Poobijana —
Ten wyblakły format jest wyeksploatowany przez hollywoodzkie filmy do granic możliwości. Wygrywasz lub przegrywasz - nie mam tu żadnych niespodzianek.
przeczytaj recenzję