Sky Rojo —
To twór, na który trzeba się napatrzeć, ale bynajmniej nie z chęci zobaczenia, co będzie dalej. Czułam się zmuszona do oglądania tego w głupiej nadziei, że wszystko w końcu stworzy poczucie spójności.
przeczytaj recenzję
Seks to nie grzech —
Czy Bóg istnieje? Na pewno istnieje pożądanie i podniecenie. Powoli i umiejętnie, bez histerii dociera do pewnych miejsc w przenośni i dosłownie.
przeczytaj recenzję
Każdy ma swoje lato —
Intrygujące to kino o odkrywaniu, z pewną urodą anatomii potrzeb serca, jednak czasami, tak miniaturowe, że minie jak letnie zauroczenie.
przeczytaj recenzję
Oto my —
To nie kolejna historia o autyzmie. Bez nieznośnego melodramatu przewrotny ekstrakt z ludzkiej szczerości uczuć. Pojęcie "opiekun" nie jest wcale takie jednoznaczne.
przeczytaj recenzję
Lupin —
Bardzo często dzieje się tak, że książki, które przeczyta się za młodu, mają wpływ na to, jakim człowiekiem stajesz się przez całe swoje późniejsze życie.
przeczytaj recenzję
Dźwięk metalu —
Cisza... i niepokój. Bez aforyzmów, a z nerwami na wierzchu o tym, jak usłyszeć siebie. Niejednoznaczny portret, gdzie piekielnie inteligentnie i przewrotnie osadza centrum dramatu.
przeczytaj recenzję
Obiecująca. Młoda. Kobieta. —
Nie zemsta, a sprawiedliwość naprawcza po dziewczyńsku. Wybuchowa, intensywna, zaległa lekcja podczas, której nie masz odwagi wyjść nawet do łazienki.
przeczytaj recenzję