Amsterdam —
Trochę komedia, trochę thriller polityczny, trochę dramat historyczny i trochę obyczajówka o przyjaźni. David O. Russell władował za dużo grzybków w jeden barszcz, przez co całość zlała się w papkę.
przeczytaj recenzję
Wielka woda —
Kolejny sukces Netfliksa. Serial dobrze zagrany, technicznie dopracowany i zachwycający odwzorowaniem klimatu pamiętnej powodzi oraz realiów lat 90.
przeczytaj recenzję
Uśmiechnij się —
Warto dać debiutowi reżyserskiemu Finna szansę. Nie jest to może film wybitny, ale pod pewnymi względami może być to najlepszy filmowy „Silent Hill”, jakiego dostaniemy. Mimo że niezwiązany z marką.
przeczytaj recenzję
Niewidzialna wojna —
Autobiografia pięknie podsumowująca przy okazji cały dorobek reżyserski Patryka Vegi. To całkiem ciekawy wgląd w psychikę autora, choć nie ze względu na to co, ale jak mówi.
przeczytaj recenzję
Entergalactic —
Standardowe romansidło, podane w niestandardowy sposób, dzięki czemu ogląda się je zaskakująco dobrze. 90 minutowy teledysk do ostatniej płyty Kid Cudiego nie jest złym pomysłem na spędzenie wieczoru.
przeczytaj recenzję
Hokus Pokus 2 —
W znacznej mierze festiwal odwołań do klasycznego oryginału, ale pozbawiony jego ikry. Bohaterowie są mało ciekawi, a czarne charaktery wybielone.
przeczytaj recenzję
Sierota. Narodziny zła —
Był niemądrym pomysłem właściwie od samego początku. Robić film o dziewięciolatce z dwudziestopięciolatką w roli głównej to jak podkładać samemu sobie nogę. Nie polecam.
przeczytaj recenzję
Nie martw się, kochanie —
Sztandarowy przykład potwierdzający, że nieważne, jak zaczynasz, ważne, jak kończysz. Drugi film Olivii Wilde jest miły dla oka i ucha, ale jego scenariusz woła o pomstę do nieba.
przeczytaj recenzję
Co robimy w ukryciu —
„Co robimy w ukryciu” wróciło z bardzo dobrym, przemyślanym, szczerze zabawnym, czwartym sezonem. Wampiry (i Guillermo) udowadniają, że są wieczne. Byle do następnego sezonu.
przeczytaj recenzję
Santo —
Właściwie wszystkiego jest tu za dużo – to jest poza sensem, bo kiedy po obejrzeniu ostatniego odcinka zastanowisz się nad logiką śledztwa, okaże się, że nie miało ono zbyt wiele sensu.
przeczytaj recenzję