Trzy tysiące lat tęsknoty —
Pięknie wyglądająca baśń, pełna mądrości, metafor i cudnej narracji. Niestety zabrakło jej kilku istotnych detali, które ciągną w dół całą produkcję.
przeczytaj recenzję
Kryptonim Polska —
Byłby absolutnie dobrym filmem, gdyby nie ciągnęły go w dół te tanie gagi oparte na prostym założeniu, że narodowcy to idioci.
przeczytaj recenzję
Filuś i Kubuś —
„Filuś i Kubuś” wracają do widzów w ekspresowym tempie, oferując trzynaście nowych, wypełnionych piękną animacją i solidnymi gagami odcinków. Nic, tylko oglądać.
przeczytaj recenzję
Przypadkowy przechodzień —
Całość mogłaby być takim tam sobie lekkim, niezobowiązującym thrillerem na wieczór, ale pełen głupot scenariusz sprawia, że trudno mi go komukolwiek polecić.
przeczytaj recenzję
Echa —
Pomimo całkiem interesującego konceptu otrzymaliśmy średniaka, którego można sprawdzić w wolnych chwilach, bo Michelle Monaghan całkiem wdzięcznie radzi sobie na ekranie.
przeczytaj recenzję
Samarytanin —
Trochę przesadza z wzorowaniem się na już sprawdzonych pomysłach, zapominając dodać coś świeżego od siebie, ale ostatecznie jest to całkiem sympatyczny film.
przeczytaj recenzję
Czas dla siebie —
Kevin Hart i Mark Wahlberg to ciekawe połączenie, lecz zabrakło dobrego, zabawnego scenariusza, który pozwoliłby rozwinąć im skrzydła. Da się obejrzeć, ale nie polecam.
przeczytaj recenzję
Pies w rozmiarze XXL —
To właśnie ten przysłowiowy film animowany, który wpuszcza się do kin latem, bo dzieci i tak pójdą. Ostrzegam, to jeden z najgorszych filmów jakie w życiu widziałem.
przeczytaj recenzję