Wróg —
„Wróg” jest filmem wyśmienitym pod każdym względem. Historia jest świetnie poprowadzona, główny bohater, jak i jego sobowtór, pomimo że zupełnie różni od siebie, tworzą duet, który zapada w pamięć.
przeczytaj recenzję
Pompeje —
„Pompeje” to film, który z pewnością zadowoli fanów twórczości Paula W.S. Andersona. Produkcję warto obejrzeć, choćby ze względu na oszałamiające efekty specjalne i ścieżkę dźwiękową.
przeczytaj recenzję
Wojownicze Żółwie Ninja —
Największym atutem produkcji jest humor. Kreacje czterech żółwi, ich relacje, rozmówki – to wszystko wypełnia film sporą dawką komizmu.
przeczytaj recenzję
Strażnicy Galaktyki —
„Strażnicy galaktyki” w mojej ocenie, są filmem słabym, który z trudem nawiązuje do innych produkcji Marvela o superbohaterach. Można mieć tylko nikłą nadzieję, że druga część będzie lepsza.
przeczytaj recenzję
Nie ma tego złego... —
Jeśli miałbym podsumować film „Nie ma tego złego…” zdecydowanie powiedziałbym: Jakże otwarte jest nasze życie, kiedy zapomnieliśmy o wartościach, a odkryliśmy na nowo dekadencję.
przeczytaj recenzję
Violette —
„Violette” Martina Provosta to fascynujący film o fascynującej postaci. Jest to zdecydowanie kino kobiece, ale widziane męskim okiem.
przeczytaj recenzję
Strażnicy Galaktyki —
„Strażnicy Galaktyki” dosłownie wgniatają w fotel. Muszę przyznać, że nie spodziewałam się tak dobrego i zabawnego filmu pełnego nawiązań do innych dzieł popkultury i ukrytych smaczków.
przeczytaj recenzję
Sekstaśma —
„Sekstaśma” nie zachwyca. Trudno nazwać tę produkcję komedią, bo śmiechu w niej jak na lekarstwo. A szkoda, bo po filmie z Cameron Diaz spodziewałam się czegoś więcej.
przeczytaj recenzję