Jak wytresować smoka 3 —
Trylogię domknęli w świetnym stylu, dystansując pod tym względem "Shreka", a ocierając się już niemal o perfekcję spod szyldu "Toy Story".
przeczytaj recenzję
Planeta Singli 3 —
Otóż planetarna seria udowadnia, że na niewdzięcznym polu polskiej komedii można zasiać ziarno, z którego da się zebrać plony raz i drugi, a każdorazowo towarzyszyć temu będą inne, ale jednakowo szczere emocje.
przeczytaj recenzję
Arktyka —
"Arktyka", paradoksalnie, potrafi wzniecić w nas ciepło w stosunku do drugiego człowieka. A to wydaje się podstawą naszego przetrwania. Nie tylko na Arktyce.
przeczytaj recenzję
Miszmasz czyli Kogel Mogel 3 —
Podobnych sentymentalnych trików twórcy nowego "Kogla" łapią się rozpaczliwie jeszcze nie raz, ale powtarzanych beznamiętnie i bez umiaru tekstów z poprzednich części nie da się już w pewnym momencie strawić.
przeczytaj recenzję
Diablo. Wyścig o wszystko —
Filmowe cacko Michała Otłowskiego do setki rozpędza się w trzy sekundy, bo właściwie tylko na tyle wystarcza paliwa. Później słychać już potężny huk spod maski unosi się gęsty dym, silnik odmawia posłuszeństwa a maszyna staje w szczerym polu.
przeczytaj recenzję
Underdog —
Debiutującemu za kamerą pomysłodawcy KSW nie trzeba rzucać ręcznika, bo w filmowym ringu z utrzymaną gardą przetrwał do końcowego gongu.
przeczytaj recenzję
Bumblebee —
Zamiana szpanerskiego camaro na pociesznego volkswagena doskonale oddaje klimat tej filmowej transformacji - bardzo potrzebnej i z pewnością udanej.
przeczytaj recenzję
Aquaman —
Najnowsze widowisko spod szyldu DC kilkukrotnie uderza z hukiem o dno, ale z morskich głębin heroicznie wyławia je muskularny Jason Momoa będący prawdopodobnie prawdopodobnie najlepszym z możliwych wcieleń Aquamana.
przeczytaj recenzję
Kursk —
Filmowy okręt, lekko poobijany i zarysowany, dobija jednak bezpiecznie do portu, wracając z przygnębiającego rejsu oraz oddając jednocześnie honor tym, którym morze (hipokryzji, arogancji, manipulacji) do portu wrócić już nie pozwoliło.
przeczytaj recenzję
Zabójcze maszyny —
Wykreowany na ekranie świat może się podobać, ale zdecydowanie za mało w nim inteligentnych form życia. Chyba że całość potraktujemy z bardzo, ale to bardzo dużym przymrużeniem oka. A najlepiej obojga oczu.
przeczytaj recenzję