najbardziej mi się podoba wariant 3, choć najprawdopodobniejszy jest 2 że się wyłącza i czeka na wojnę
Przecież i tak Dyson w tym filmie umiera, więc co ta za różnica czy zabijałaby go Sara czy czy jak to miało miejsce w filmie sam się wysadzi w powietrze. Natomiast John Conor i tak cały czas by żył, bo niby co miało się z nim stać? rozpłynął by się w powietrzy
10/10 – Oryginalny pomysł + rewelacyjna gra aktorska + świetne dialogi + stopniowo budowane napięcie = Arcydzieło
7/10 – Najsłabszy film Hitchcocka, przez dużą cześć czasu przynudzał na dodatek zakończenie też mnie nie usatysfakcjonowało,