@Mis_Koralgol

Aktywność

No tak jak wy miałem poważne obawy, ale byłem wczoraj z 2 innymi fanami gatunku i jak jeden mąż stwierdziliśmy – Dali radę :)
Film ma może gdzie nie gdzie kilka słabości, ale to na prawdę porządna kontynuacja. Nie starająca się za mocno być oryginałem a dobudowująca do niego. Do tego ładne, prawie bez błędna gra aktorska, no i muzyka też trzyma poziom (chociaż jak na mój gust ZA GŁOŚNA :/ – ale to raczej wina kina :?).
Anyway – więcej takich sequeli poproszę, a nie Indiany Jonesów 4 ;P

P.S. WARTO obejrzeć 3 shorty (jak Animatrix) nakręcone do "załatania" dziury między Bladerunnerem oryginalnym i tym teraz.

Karbala (2015)

Momentami mi się nawet podobał – taka "brutalna proza życia" (w tym wypadku wojenna) z którą Polacy dobrze sobie radzą.
Kilka spraw mnie drażniło:
- oblężenie rozgrywa się na jednym podejściu
- zasady walki są kuriozalne (można odpowiedzieć ogniem tylko jak strzelają) – z tego co pamiętam w np Snajperze – każdy "nie nasz" który ma broń – jest wrogiem. A tam na legalu sobie łażą – WTF. Trzeba być miłym – bo co ? zaczną do nas strzelać ? XD
- Patos na koniec był tak nie na miejscu – że miałem aż ochotę dać 1 :/ Szczególnie mnie wkurzyło jak nie zrobili nic z moździerzami PO KTÓRE TAM POSZLI. Nie szli po zakładników – to był bonus.

Może ta wojna i sytuacja BYŁA dziwna, a film miał to pokazać (z tymi 'nas tam nie było'). I tak – film wyjątkowo 'jednowymiarowy' jeśli chodzi o walke. Pewno narzucone budżetem i brakiem doświadczenia, ale niesmak mi pozostał

Boże drogi – co za żałość !
OK – szedłem na to z założeniem że będzie ładny, ale w nadziei że będzie też fajny. Ładny momentami był (ale trailer praktycznie pokazuje wszystko), ale tak to głupii że aż piszczy. Scenariusz po prostu żałosny. Jak dla mnie Luc Besson się wpisał do kanonu kiedyś-wielkich/dobrych reżyserów (jak Ridley Scott z Prometeuszem).
Film może dla nastolatków, ale i dla nich może być średnio fajny. Przewidywalny, sili się na bycie śmiesznym i chociaż Piąty Element może nie był komedią że boki zrywać, to jednak aktorzy bronili całości. Tu aktorzy niczego nie bronią. Czasami tylko jeden drugiego ratuje, w coraz bardziej kuriozalne sposoby.
Nie warte czasu ani pieniędzy. Żałuję że obejrzałem.

Wodzirej (1977)

Obejrzałem jakoś tak "z głupia franc" a bardzo pozytywnie mnie zaskoczył.
Jak dla mnie to klasyka dorównująca filmom jak 12 gniewnych ludzi czy Świadek oskarżenia – chociaż fabułą bardziej jak Niebezpieczne związki tylko że w PRLu
Świetna rola, ale też świetny scenariusz i bardzo dobrze reżyser utrzymuje tempo. Tam ciągle coś się dzieje. I nawet jeśli nie na pierwszym planie, to wszystko jest wiadomo. Świetna sprawa – kurcze może i 10 się należy :)

Whedon ma do Ligi Sprawiedliwości ?

Big Short (2015)

Dla mnie 9. Może tempo nie jest powalające, ale na prawdę odrobili zadanie.
Może to dlatego, że wiem w miarę o co tam chodziło – po wszystkich opisach, dokumentach itp.
Ale film na prawdę to wszystko ładnie spina w całość. Ma "żywych bohaterów" na których ci zależy i (na to by wyglądało) jest oparty na faktach.

No i zakończenie miażdży – już miałem dać uśmieszek, ale to chyba nie miejsce.
Dobry kawał kina, o chyba najważniejszym wydarzeniu 21 wieku, oprócz 11 września.

Ulubione

Lol – Dobre filmy nawet :P ale język masz strasznie zakręcony – https://fdb.pl/film/651623-ghost-in-the-shell/recenzje

Aha – czyli nikt się nie odnosi do opowiadania na którym bazowano ?
To ja powiem, że mi się bardzo podobało i że nawet znośnie dobra adaptacja świetnego opowiadania (jednego z lepszych opowiadań SF jakie czytałem).
No ale fakt, że film tempem nie powala i jeśli liczyło się na kolejny Independence Day to się człowiek zawiedzie. Mi się bardzo podobało.
Bardzo dobry montaż, fajna muzyka, poprawna gra aktorska (chociaż nie porywała).
Więc może ma zawyżona ocenę przez to że do oryginału mam słabość

Powidoki (2016)

Krótko:
- Linda – pozytywne zaskoczenie, najjaśniejsza część filmu
- scenariusz kichowaty, dialogi czasami sztuczne czy wymuszone się wydają
- gra aktorska – poza Lindą dość kwadratowa :(
- Sam film to równia pochyła. I o ile lubię Smarzowskiego, gdzie już ma być lepiej ale nie. To tu przewidywalnie, równym tempem, miarowo się wszystkie P*doli. Przewidywalne i nudnawe przez to.

Poszedłem pomimo że ani za Wajdą ani za Lindą nie przepadam – A co – kandydat na oskara, ostatni film. No ale nie zaskoczył mnie pozytywnie, a może nawet trochę zawiódł. :(

To są najlepsze ? to mi wygląda na listę wszystko co pokazywali/widziałem w kinie.
Sorry – ale sporo z tego ledwie warta jest uwagi (IMO sie wie :P )