Quentin Tarantino
Akira Kurosawa
Jim Jarmusch
bracia Coen
Pedro Almodovar
Nie mogę wymienić Petera Jacksona, bo jestem jedynie fanem jego Trylogii
A propos, Kochani, dlaczego większość nas ma gęby ze znakiem zapytania? Czy na avatary trzeba się specjalnie zasłużyć? Podobno jest demokracja, no nie? Niech odpowie nasz leader, Pan Życia i Śmierci avatarów tychże (albo indywidualnych obrazków, jak kto woli). Trochę mnie wkurza posiadanie pomarańczowego pysia, którego znak zapytania zdaje się sugerować niedorozwój mego mózgu. A co Wy o tym sądzicie?
Chyba tylko dlatego, że Twój wpis ukazał się 7 minut temu, nikogo tu jeszcze nie ma. Jestem fanką Tarantino, ale nawet gdyby nie byłam i tak byłby to najlepszy film, jaki widziałam. No, może przeszdzam, ale za każdym razem wyławiam cos nowego i za każdym razem oglądam do z przyjemnością. Sceny – perełki, powiedzonka kultowe (no, nie bez udziału jakiegoś super tłumacza), postacie barwne. Chyba najlepsza rola w całej karierze Bruce Willisa… Sam Mistrz w roli pantoflarza, a już sprzątacz w wykonaniu Harveya… Wszyscy są ekstra. Nawet Zed (który zszedł) i jego kumpel (chyba też)… Kocham Quentina i już.
Jakoś nie wierzę, że ktokolwiek pomyślał, że to nowy serial. Od początku wiedziałam, że to reklama telewizora. A orłem nie jestem; wielbicielem seriali jedakże takoż nie. Ma dobre parametry, ale nie ma go jeszcze w hurtowiach – w Polsce, oczywiście. Wiem, bo nawet planowałam zakup. Stanęło na Samsungu i nie dlatego nawet, że jest ok. 3 tysiaków tańszy, ale że jakość jest taka sama.
Szukam dawnych Forumowiczów "Cinemy". Gdzie teraz się udzielacie? Czy utrzymujecie z sobą kontakt? Co się z Wami dzieje? Bardzo miło wspomiam nasze niezapomniane, czasem zabawne, a czasem bezkompromisowe potyczki. Było zabawnie, błyskotliwie i naprawdę "iskrzyło". Nie wiem jak Wy, ale ja nie mogę chwycić takiego kontaktu na innych forach (sorry fdb) – za dużo kombinacji i jest często problem z odszukaniem tego, co mnie interesuje… Odezwijcie się, proszę!
Tak po prostu było – świadczą o tym odkrycia archeologicze, chociażby. Końcówka dekadenckiej cywilizacji wszędzie podobna (Rzym, np.). Cejrowski twierdzi, że na taką rzeź zgłaszali się sami bohaterowie… Ha, tysiącami? I ciała tych bohaterów tak na śmietnik, po prostu? Spadały z góry i gniły jak kupa kompostu? Coś tu nie tak. On dużo podróżuje, ale chyba mało czyta. Tak było i to nie jest tylko epatowanie przemocą.
Zabijanie na śniadanie
Szpiedzy jak my
Ghostbusters
Wujek Buck
Hot Shots!
Go Fishing!
Blus Brothers
Blue Heaven
Pracujące chłopaki
Ewolucja
I całe mnóstwo innych. Dobrą zabawę zapewniają: Don Akroyd, Joe Pesci, John Candy, Bruce Willis i szereg innych, którzy – co prawda – grają w różnych filmach, ale mają wybitny talent komediowy, jak np. Charlie Sheen. Po prostu wejdź do wypożyczalni do działu komedii i zajdziesz tam całą ich kopalnię. Tylko unikaj jak ognia tych z napisem "Komedia romantyczna", bo to żadne komedie – "głupedie" raczej.
Chyba żartujesz: prokurator zapuka do kilku lub kilkunastu milionów Polaków?… Nawet 10 Ziobrów by nie stało… Mówiąc poważnie: piractwa nie uprawiam (bo jestem na to za leniwa…), ale mnie nie mierzi. I nie będzie mierziło do czasu, kiedy ceny DVD będą kalkulowane na polską kieszeń. Nie wstydzę się przyznać także, że oryginalne- czyli kupione – DVD stanowią 10% (o ile nie mniej) mojej kolekcji, a ponad połowę z nich – to prezenty od moich zachodnich przyjaciół, dla których jeden film to godzina pracy. Ponad 90% to DVD kupione z gazetami – od 5 do 15 zł. A jeśli chodzi o filmy niedostępne na naszym rynku, a warte obejrzenia – totalnie rozgrzeszam. Dysponujących walutą zachęcam do kupna tychże na ebayu – nie wiem, jak to się robi, ale co poniektórzy są w tym dobrzy. Podobno jest tam niedrogo.
To jeszcze raz ja – weszłam i… jestem przerażona! Jak tam można w ogóle swobodnie się poruszać? Już coś pokopałam z rejestracją i nie wpisałam wszystkich danych, a teraz nie wiem, jak to odkręcić… Fakt, fanów SG jest mnóstwo i to jest super, ale… Tłum wywołuje u mnie panikę i totalnie głupieję. Jak nawiązać rozmowę, skoro widzisz tylko pierwszy post? Tu jest dość klarownie, ale tam – czysty horror. Podziwiam użytkowników, ale nie wiem, czy uda mi się nawiązać z nimi kontakt – chyba za wysoka półka dla mnie…