Avatar zdetronizowany w Polsce 0

Pogromcą widowiska Jamesa Camerona jest przebojowa komedia Wojciecha Wójcika pt. Randka w ciemno. W ostatni weekend film obejrzało aż 203 642 osób! Film wygrał z Avatarem także pod względem dochodów, co jest wielkim osiągnięciem zważywszy na wyższą cenę biletu na pokazy 3D. Od premiery Randki w ciemno, 5 lutego, film obejrzało 406 710 osób, łączny dochód: 7 540 500.

Avatar

Ewenementem jest to, że film w drugi weekend zyskał 56% frekwencji w porównaniu z weekendem otwarcia, co świadczy o znakomitej opinii, jaką cieszy się film wśród widzów.

Dla porównania filmy premierowe tego weekendu, takie jak Walentynki, To, skomplikowane, Kołysanka oraz amerykański pogromca Avatara czyli Wciąż ją kocham, obejrzało od 2 do 6 razy mniej widzów.

[informacja prasowa]

Zostań naszym królem wirtualnego pióra.
Dołacz do redakcji FDB

Komentarze 4

Avatar square 200x200
badguy 2010-02-16

Ocena użytkowników filmwebu: 6,8, stopklatki 5/10. Chyba nie taka znakomita ta opinia. Frekwencja nigdy nie była odbiciem pozytywnej opinii.

Czechu 2010-02-16

Randka w ciemno ? heh, jedynym tego powodem są walentynki, i mężczyźni, którzy wybrali, że zabiorą swoją kobietę do kina:), pewnie jeszcze załapie przez następne 2 tyg. z 8 tys:) i tyle.

Ronaldinho 2010-02-15

Gdyby nie fakt, że na tego pseudofilmowe polskie komedyjki romantyczne chodzi dość duża część społeczeństwa i przez to producenci myślą, że te produkcje się podobają i trzeba robić ich więcej (przez, co powstaje mniej normalnych produkcji mainstreamowych), to fakt ich istnieje w ogóle by mnie nie interesował / nie denerwował. A pokonanie Avatara, filmu, który jest już naszych kinach prawie dwa miesiące, to nie jest osiągnięcie godne przechwalania się.
Tymczasem liczba widzów Avatara przekroczyła 3 mln, może Polacy wyciągną wnioski i zrobią film podobny :D :D :D Sam na Avatarze byłem cztery razy, a dzięki mnie na ten film poszło kilkadziesiąt osób, które gdyby nie ja, w ogóle by się tym filmem raczej nie zainteresowały.

Quagmire 2010-02-15

"…co świadczy o znakomitej opinii, jaką cieszy się film wśród widzów."
Ach ten optymizm informacji prasowych/ nadesłanych przez dystrybutora, widać Polacy uznali, że najlepszym sposobem spędzenia Walentynek jest wulgarny wyrób filmopodobny. Gratulacje!
Jeśli odezwą się jacyś obrońcy dzieła Wójcika, to od razu mówię, że tego nie oglądałem, w trosce o swoje zdrowie psychiczne.

Proszę czekać…