"Kto boi się zrobić błąd, ten nigdy nie będzie robić historii" Andr Malraux

Kolejne studio bankrutuje? 1

Amerykańska prasa spekuluje czy po bankructwie studia MGM nie przyjdzie czas na kolejny spektakularny upadek firmy związanej z branżą filmową. Tym razem chodzi o studio The Weinstein Co., która od kilku lat znajduje się w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Czy upadnie więc firma w której powstał hit TarantinoBękarty wojny?

Logo studia The Weinstein Co.

Firma The Weinstein Co. została założona przez braci Weinstein. Słyneła z produkcji oraz dystrybucji filmów, które co roku walczyły o Oscary. Początkowo skupiali się na dystrybucji horrorów oraz filmów akcji by następnie zaangażować się w tworzenie filmów, które miały walczyć o Oscary.
Od kilku lat firma przeżywała kłopoty finansowe. Coraz więcej ich produkcji przynosiły straty lub zyski nie były na tyle duże, aby wykorzystać je przy tworzeniu kolejnych projektów. Ratunkiem dla firmy miał być ubiegły rok, kiedy to nieoczekiwanie Bękarty wojny w reżyserii Quentina Tarantino stały się hitem. Obraz przy budżecie 70 mln $, zarobił łącznie na świecie 313 mln $. Problem w tym, iż mniej więcej w tym samym okresie w kinach debiutował musical Nine- Dziewięć, który stał się klapą finansową.

Aktualnie The Weinstein Co. walczy o przetrwanie. Na chwilę obecną wstrzymało pracę na planie wszystkich swoich produkcji. Formalnie do czasu wyjaśnienia sytuacji z wierzycielami.

Czy więc kolejna firma z branży filmowej upadnie?

Źrodło: www.hollywoodreporter.com

Zostań naszym królem wirtualnego pióra.
Dołacz do redakcji FDB

Komentarze 5

Avatar square 200x200
Redox 2010-04-06

Szkoda, bo parę niezłych filmów wyprodukowali… Mam nadzieję, że to tylko wczesne pogłoski i studio podniesie się z tych kłopotów.

Quagmire 2010-04-05

Weinsteinowie stracili "nosa" do interesów, kiedyś jeszcze jako twórcy i właściciele Miramaxu potrafili tanio wyprodukować i dużo zarobić, teraz coś się popsuło.

Maciej Przybyszewski 2010-04-05

No cóż takie są prawa rynku. Dla nas dla widzów to wielka strata. Więcej firm producenckich to większa niezależność i nadzieja na ciekawe projekty. A czy pamięta ktoś dziś o Golan-Globus, czy Orionie (notabene wchołniętym w 1998 roku przez MGM)? Czas pokaże jak będzie wyglądał rynek producencki w USA i nie tylko. Mam nadzieję, że słowa reogat nie staną się rzeczywistością.

Grzegorz Borowiecki 2010-04-05

no niestety smutne czasy i ciemne chmury nad Hollywood!

regoat 2010-04-04

no, bedzie tak jak na rynku fonograficznym, 3 duze wytwornie i koniec

Proszę czekać…