"Kto boi się zrobić błąd, ten nigdy nie będzie robić historii" Andr Malraux

Powstanie film o Wikileaks? 2

Dzisiaj pojawiły się nieoficjalne informacje o tym, że jedno z dużych studiów filmowych z Hollywood jest zainteresowane przeniesieniem na duży ekran powieści Andrewa Fowlera pt. The Most Dangerous Man in the World. Być może, więc w kinach dowiemy się nieco więcej na temat powstania kontrowersyjnego portalu: Wikileaks.

Logo portalu Wikileaks

W powieści przedstawiono nieco więcej o powstaniu jednego z najbardziej kontrowersyjnych portali internetowych – Wikileaks. Dowiadujemy się z niej także więcej szczegółów dotyczących samego jej twórcy – Julianie Assange.

Producentami mieliby zostać Michelle Krumm, Barry Josephson oraz L.H. Adonis.

Wikileaks to witryna internetowa działająca w oparciu o zmodyfikowaną wersję oprogramowania MediaWiki, umożliwiająca publikowanie w sposób anonimowy dokumentów (często tajnych) rządowych i korporacyjnych przez informatorów chcących zasygnalizować działania niezgodne z prawem. Operatorzy tej witryny twierdzą, iż niemożliwe jest wyśledzenie, skąd pochodzą wpisy, w związku, z czym ich autorzy nie ponoszą ryzyka związanego z ujawnianiem takich informacji.

Źrodło: www.comingsoon.net

Zostań naszym królem wirtualnego pióra.
Dołacz do redakcji FDB

Komentarze 2

deathstriker6666 2011-01-22

Niezły pomysł, zwłaszcza, że cała historia ma ogromny potencjał dramatyczny. No i popularność film zyskałby od razu przez nazwanie go "kontrowersyjnym". W przypadku wielu rządów, które wprowadzają cenzurę internetu i ścinają głowy dziennikarzom za niepochlebne zdanie o władzy pewnie będzie to jak majtanie czerwoną tkaniną przed oczami byka. A w tym filmie, abstrahując od zwykłej rozrywkowej treści o tym jak to jeden człowiek bimba sobie na rządy całego świata, można przemycić bardzo fajne przesłanie na temat czym jest tak na prawdę wolność słowa i powszechny dostęp do informacji.

Redox 2011-01-22

Nic dziwnego. Po takim wielkim sukcesie "Social Network" producenci zapewne już szykują się na opowiedzenie historii większych stron internetowych (w planach jest produkcja o powstaniu Google). Jeżeli uczynią to tak jak twórcy filmu Finchera nie mam nic przeciwko.

Proszę czekać…