Redaktor na FDB.pl oraz FilmyFantastyczne.pl. Założyciel i redaktor naczelny na portalu 35mm.pl.

RECENZJA: Smoleńsk 5

Smoleńsk to współczesne kino propagandowe, nastawione na łopatologiczną i subiektywną prezentację faktów. Twórcy nie silą się nawet na krztę obiektywizmu, a mentalny wydźwięk filmu spowity jest w płonącą flagę Polski, skropioną krwią i splamioną łzami. Romantyzm wiecznie żywy, choć od strony warsztatu Antoniemu Krauze brakuje bardzo wiele, by stać się kolejnym pamiętnym wieszczem narodowym.

Ramy dziennikarskiego thrillera, w jakich osadzona jest historia prawdy o Smoleńsku stają się jedynie pretekstem ukazania szeregu sekwencji wyrwanych z ogólnej linearności fabuły. Każda scena dobitnie podkreśla, że były Prezydent RP zginął w zamachu, a winę za to ponoszą Rosjanie w kooperacji z opozycją rządzącej wtedy partii Jarosława Kaczyńskiego. Zbyt wiele nierozwiniętych wątków zaburza oś fabularną filmu, wtrącając ją w potok proPiSowskiej indoktrynacji, a dwugodzinna propaganda szybko nuży swoją sztywnością i brakiem jakiegokolwiek kompromisu z obiektywną rzeczywistością.

Krauze nie uznaje neutralności – dla niego bohaterowie filmu są albo biali, albo czarni, a każda teoria spiskowa związana z jedną z największych tragedii w historii Polski sprowadza się do klarownego obarczenia winą Rosjan. Nieudolne powiązanie śmierci ks. Jerzego Popiełuszki i tragedii katyńskiej budzi niesmak widza. Reżyser śmiało wprowadza Prezydenta Lecha Kaczyńskiego (Lech Łotocki) wraz z małżonką (Ewa Dałkowska) i resztą załogi Tupolewa w poczet ofiar zgładzonych ręką Rosjan, zachłystując się tym samym motywem zamordowanych w Katyniu oficerów. U Krauzego, jak na prawdziwego romantyka przystało, rany zadane ćwierć wieku temu nadal krwawią. Niestety, swoje ksenofobiczne poglądy przekłada na cały polski naród.

Infantylna pretensjonalność popada w napuszoną krytykę każdego aspektu życia i działalności potencjalny wrogów Polski i PiS-u. Wytknięty zostaje nawet służący w Wermachcie dziadek Donalda Tuska, a przytyk pada z ust samej Marii Kaczyńskiej. Natomiast finalna scena to czysta kwintesencja artystycznego i propagandowego kiczu.

Smoleńsk cierpi na najgorszy warsztat wśród tegorocznych produkcji spod flagi biało-czerwonej. Jałowe dialogi, zakorzenione w patetycznych postawach oraz nadętych stereotypach dopełniają płaskie postacie, których jedynymi epitetami mogą być słowa proPiSowski i prorosyjski. Infantylna pretensjonalność uwypuklona zostaje poprzez marne kreacje większości obsady filmu. Nadmiernie ekspresyjna Beata Fido tworzy swoją grą najbardziej antypatyczną protagonistkę polskiego kina, a jej szef (Redbad Klynstra) to iście kreskówkowy czarny charakter.

Technicznie film przypomina produkcje trafiające bezpośrednio na mały ekran. Fatalna animacja CGI odtwarzająca wybuch Tupolewa czy tworzenie własnych marek produktów spożywczych i nowych stacji telewizyjnych to zabieg czysto serialowy. Brak logiki między poszczególnymi sekwencjami i kiepskie przejścia degraduje poziom montażu na etap wczesnoszkolny. Wydaje się, jakoby nie obraz i aktorstwo było dla Antoniego Krauze szczególnie ważnym aspektem filmu – jego fundamentalnym priorytetem staje się ideologia.

Polscy twórcy jak nikt inny potrafią wystawić największe tragedie swojej ojczyzny na pośmiewisko mas i mediów. Karkołomna Historia Roja była, o dziwo, przedsmakiem prawdziwej wojny polsko-ruskiej, jaka wybrzmiewa w każdym jadowitym kontekście filmu Smoleńsk.

Moja ocena: 1/10

Zostań naszym królem wirtualnego pióra.
Dołacz do redakcji FDB

Komentarze 15

Avatar square 200x200
Adannyel 2016-09-10

Ja może ugryzę temat z innej strony. Nie odnoszę się do recenzji Kornela, który film widział i wystawił ocenę opartą na źródle, a do pewnego zjawiska wokół „Smoleńska”. Na IMDb odprawiają się niestworzone rzeczy w związku z filmem. Cały wysyp ludzi, którzy filmu na oczy nie widziało daje 1 bo tak. Bo usłyszeli, że propaganda PiS-u. Strona filmu została strollowana, pojawiły się durne memy w fotosach, gatunki typu fantasy, Sosnowiec, archiwa Watykanu jako miejsce kręcenia itp. itd. Następuje zorganizowany atak, którego celem nie jest ocena filmu, a jego całkowite zdezawuowanie. Nie jest to sytuacja wyjątkowa. Pamiętacie pewnie, jak początkowa ocena BvS na IMDb wynosiła 9,8 przy 10000 głosów? Atak botów, albo zorganizowana akcja. Inny przykład Ghostbusters. Ludzie dawali 1 tylko dlatego, żeby wyrazić swoją niechęć do kobiecego remake’u, który dodatkowo ukazuje mężczyzn jako najgorszych śmieci. Ale potem przyszedł wysyp „dziesiątek” tylko dlatego, żeby zrównoważyć ocenę. Ale czy jeśli ktoś nie widział filmu, albo ocenia go na 6, a na IMDb daje 10, nie jest zwykłym kłamcą? Zapytam inaczej. Powiedzmy,że mam znajomego, którego wiele osób oskarża o kradzież, choć wiem, że złodziejem nie jest. Czy mam prawo skłamać i powiedzieć, że wręcz przeciwnie, wszystko co ma oddaje biednym? Tylko dlatego, żeby zrobić lepsze wrażenie? Nie.

Wracając do Smoleńska. Sam film jest słaby i bardzo stronniczy, ale zadaje też wiele bardzo istotnych pytań, które racjonalnemu człowiekowi (a nie takiemu,który z góry wie, że był zamach, albo święcie wierzy w raport MAK) dają do myślenia. M. in. dlaczego oddano śledztwo w ręce Rosjan, choć była inna możliwość, dlaczego nie przeczesano dokładnie miejsca katastrofy, dlaczego kamerzyście, który był na miejscu zabrano kasety, dlaczego Kopacz kłamała, dlaczego tyle osób związanych ze sprawą popełniło samobójstwo lub zginęło w wypadkach?
Oprócz tego jedynymi plusami są muzyka Lorenca i w odpowiedzi na pytanie Redoxa – Lech Łotocki. Jedyna osoba, która cokolwiek zagrała.
Ale czy to, że uważam film za propagandowy stek kłamstw daje mi prawo do oszukiwania weryfikatorów IMDb? Oceniania filmu chociaż go nie widziałem? Nie. A dlaczego? Bo dojdziemy do momentu, w którym nikt nikomu nie będzie ufał i wszystko będzie można wytłumaczyć zorganizowaną akcją, lobbingiem i przekłamaniem. Historia jest wiarygodna tylko wtedy, gdy opiera się na źródłach, albo opiniach, które w źródłach mają poparcie.

tropical Adannyel 2016-09-10

@Adannyel Swego czasu taka sama sytuacja była z filmami "Gulczas, a jak myslisz…" i "Yyyreek!!! Kosmiczna nominacja". Średnia została zaniżona żeby filmy były na górze listy Lowest Rated Movies. Identycznie sprawa przedstawia się z filmami "Skazani na Shawshank" i "Zielona mila", które na dwóch największych portalach – imdb i filmweb zostały sztucznie wepchnięte na szczyt Top Rated Movies w latach dwutysięcznych.

MJ_MARTINO Adannyel 2016-09-10

@Adannyel "M. in. dlaczego oddano śledztwo w ręce Rosjan, choć była inna możliwość, dlaczego nie przeczesano dokładnie miejsca katastrofy"
Międzynarodowe prawo lotnicze mówi, że katastrofę lotniczą bada się w kraju w którym nastąpiła katastrofa. I dopóki nie zakończy się śledztwo nic zrobić nie można i jesteś na łasce tego kraju. Co nie zmienia faktu że naciski z naszej strony na szybkie zakończenie były mierne. Tak czy inaczej teorie o zamachu itd są po prostu nie logiczne, bo na całym zamieszaniu na pewno ruscy nie zyskali ;)

bizarre tropical 2016-09-10

@tropical Co masz na myśli z tym sztucznym wepchnięciem na pierwsze miejsca filmów Darabonta? Są na szczycie, bo podobają się ludziom i nie budzą raczej skrajnych emocji i kontrowersji i nawet jak komuś się średnio podoba, to i tak nie oceni filmu na mniej niż 5, więc wg mnie nie ma mowy o sztucznym wpychaniu na szczyt. Co do reszty się zgadzam.

tropical bizarre 2016-09-11

@bizarre 800 tysięcy Polaków weszło na filmweb i zagłosowało na te filmy jako filmy wszechczasów ? Jestem pewien że nie ma nawet połowy tej liczby ludzi w tym kraju, która byłaby świadoma istnienia tych filmów (nawet jeśli je oglądało).

Adannyel MJ_MARTINO 2016-09-12

@MJ_MARTINO Nacisków właściwie nie było, a jak wygląda porządnie prowadzone śledztwo pokazał przykład samolotu zestrzelonego nad Ukrainą, gdzie zebrano najdrobniejsze cząsteczki samolotu i zrekonstruowano najdokładniej jak się dało pod czujnym okiem międzynarodowych ekspertów.
Natomiast kłóciłbym się, czy śmierć prezydenta, który buduje koalicję obronną przeciw Rosji, najwyższych rangą wojskowych kraju, który zawsze będziesz stał na przeszkodzie Rosji w drodze do Europy, to taki mały zysk ;) Nawet jeśli to była wina pilotów, na Kremlu balowali do białego rana.

bizarre tropical 2016-09-20

@tropical Ja jestem pewien, że znajdzie się jeszcze więcej Polaków, którzy widzieli te filmy i oceniają je co najmniej na dobre.

Kasia 2016-09-10

Babsko na zdjęciu przypomina z boku Korwin-Piotrowską.

Krzysztof Elizabeth_Linton 2016-09-10

@Elizabeth_Linton Raczej do Fitkau-Perepeczko – nawet myślałem, że to ona ;d

Kasia dragoon1984 2016-09-11

@dragoon1984 Bez przesady Perepeczko ma z 70 lat, ta wygląda na 50.

Rejdzi 2016-09-14

Chciałbym wiedzieć z jakiej opcji politycznej był autor tej recenzji?
Nie widziałem filmu ale muszę zobaczyć czy faktycznie jest to taki gniot jak piszą

skgpl 2016-09-10

Film okropny, ale po co te przytyki w stronę PiS? Czyżby autor był zwolennikiem kuca i innych matołów z kodu?

Rafał skgpl 2016-09-10

@skgpl Moim zdaniem już preferencje polityczne na tym portalu zostawmy na bok, powód jest jeden ten film już i tak jeszcze bardziej podzieli naród, co jest smutne i przykre. Oglądałem film, jest stronniczy, nie obiektywny, przekłamany, jakby żył Joseph Goebbels powiedział by znowu "Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą"

bizarre 2016-09-09

Wszystkie recenzje mówią mniej więcej to samo, ale to i tak must-see, bo muszę na własne oczy się przekonać czy to jest aż tak tragiczne.

Proszę czekać…