[DRUGI PLAN] Michael Pitt 1

[DRUGI PLAN] to pięć minut dla tych, którzy gdzieś tam z tyłu robią wielką robotę. Cykl, w całości jest poświęcony przybliżeniu Wam sylwetek aktorów, często pomijanych w topowych wiadomościach. Nie znajdziecie tu przydługich wypowiedzi o jakości dzieł, na które się będę powoływał. Przy każdej, nowej odsłonie [Drugiego Planu] pojawia się ranking TOP 3.

Urodził się w 1981 roku i wychował w New Jersey. Jest najmłodszym z czworga rodzeństwa. Mając 15 lat, przeniósł się ze stanu New Jersey do stanu Nowy Jork, gdzie dorabiał jako kurier. Przez jakiś czas studiował na American Academy of Dramatic Arts. Chodził do dużych, publicznych amerykańskich szkół. Trochę czekaliśmy na jego talent, ale było warto!

Genezy kariery Michaela należy szukać w teatrze. Został dostrzeżony i po udziale w kinowych produkcjach Hi-Life oraz Klub 54, otrzymał rolę Henry’ego Parkera w serialu Jezioro marzeń. Angaż obejmował występy w 15 odcinkach.

Pitt miał przyjemność pracy z najlepszymi twórcami niezależnego kina, zaczynając od Bernardo Bertolucciego przez Gusa Van Santa (dramat muzyczny Ostatnie dni, postać muzyka rockowego), aż po Michaela Hanekego. Ta ostatnia rola to mała perełka i pewne miejsce w rankingu.

Nagrywa i występuje ze swoim zespołem Pagoda. Warto wspomnieć, o początkach zespołu, które bardzo mocno dotykają świata filmowego… Gdy grał Kurta Cobaina w Ostatnich dniach, za namową pracującego przy filmowej muzyce Moore’a z Sonic Youth, postanowił założyć Pagodę. Tym samym mocno grunge’owy zespół stał się częścią wytwórni Sonic. Zainteresowanych muzycznym talentem Pitta odsyłam do przewodniego utworu w filmie Marzyciele pt. „Hey Joe".

Na swoim koncie ma nominację do nagrody filmowej Saturn (2015) za gościnny występ w serialu Hannibal.

TOP 3 to moje osobiste wybory. Innymi słowy, są to role, które najbardziej mnie pobudziły do aktywnej filmowej, czy też serialowej przeprawy. Moim zdaniem najlepsze w wykonaniu aktora. Jakość produkcji nie ma tutaj większego znaczenia. Liczą się przede wszystkim indywidualne osiągnięcia i to coś, co aktor dodał od siebie.

TOP 3:

Zakazane Imperium — Klimatyczny serial. Początki XX wieku i szemrane interesy polityków. Michael Pitt jako James „Jimmy” Darmody to połączenie oczywistej młodzieńczej fantazji i nabywanej powoli dojrzałości, jakości w działaniu. Pitt ma trudne zadanie, gra u boku Buscemiego. Musi wypaść wiarygodnie w najbardziej oczywistej dla widza roli. Jego postaci można kibicować, jest naturalnym obiektem zainteresowania. Aktorowi udało się… Bez zbędnej szarży partneruje Buscemiemu. Dodajmy, że panie od charakteryzacji dobrały mu świetny garnitur!

Funny Games U.S. – Słynny remake wielkiego hitu Michaela Haneke. Film jest kadr w kadr remakiem oryginału. Michael Pitt jako Paul. Tajemniczy, skryty chłopak w białym wdzianku i obietnica ekranowej przygody. Co mnie zachwyciło? Dwa aspekty! Po pierwsze wybór Pitta do tej roli. Można śmiało powiedzieć, że bardzo oczywisty. Wygląd aktora pozwala na naturalne przykrycie intrygi pod słodką twarzą i kulminacyjne przejście demonicznym spojrzeniem… Teraz ten drugi ważniejszy aspekt, który po całym seansie zmienia wymiar pierwszego… Gra aktorska oraz to, w jaki sposób twórca prowadzi Pitta, tworzy dojrzałe połączenie. Aktor nie musi uciekać do teatralnej, momentami bardzo skrajnej próby uzewnętrznienia emocji, podkreślenia wagi chwili. To zjawisko unaocznia świetną rolę. Produkcja daje mu wielkie możliwości. Sam zainteresowany często podkreśla w wywiadach, że przy wyborze pracy bierze pod uwagę przekaz, jakość scenariusza.

Ghost in the Shell — Tajemniczy i bezwzględny terrorysta Hideo Kuze. Celem przestępcy jest przejęcie zaawansowanej technologii, pozwalającej kontrolować ludzkie umysły. Rola ciekawa, nowa w dorobku Pitta. Pokaźna charakteryzacja, kilka groźnych tekstów. Muszę przyznać, że postać ma coś w sobie. W filmie, który nie przypadł mi do gustu, ten smaczek odnalezienia na ekranie pana Pitta dodał pozytywnej energii. Odnalazłem ten element, który zasługuje na TOP 3.

NOTKA KOŃCOWA: Za jakie role Wy cenicie Michaela Pitta?

Zostań naszym królem wirtualnego pióra.
Dołacz do redakcji FDB

Komentarze 1

Zenon Szypuła 2018-08-09

Świetny aktor, bardzo charakterystyczny, zapada w pamięć, lecz faktycznie głównie drugoplanowy…
Ciekawe czy kiedyś przełamie "złą" passę?

Proszę czekać…