Ridley Scott wraca do "Obcego". Chce dokończyć historię Davida
Ridley Scott zamierza ponownie zanurzyć się w uniwersum "Obcego". Reżyser potwierdził, że pracuje nad scenariuszem kolejnego filmu z serii, który ma kontynuować historię androida Davida granego przez Michaela Fassbendera, rozpoczętą w "Prometeuszu".
Informacja jest o tyle ciekawa, że projekt Scotta wydaje się mieć związek z problemami wokół planowanego "Obcego: Romulus 2". Niedawno pojawiły się doniesienia, jakoby sequel filmu Fede Álvareza został skasowany po odejściu reżysera, który opuścił projekt we wrześniu ubiegłego roku i nie doczekał się następcy. Steve Asbell, szef działu produkcji 20th Century Studios, zaprzeczył jednak tym informacjom.
Według wcześniejszych doniesień Álvarez miał przygotować ostateczną wersję scenariusza i planował sprowadzić do filmu Michaela Fassbendera jako Davida. Aktor miał być nawet blisko podpisania kontraktu. W projekt miał jednak wkroczyć Scott, który najwyraźniej uznał, że przyszłość serii powinna wyglądać inaczej.
W rozmowie z francuskim serwisem AlloCiné Scott zasugerował, że nie jest szczególnie zadowolony z kierunku, w którym podążyła franczyza po "Obcym: Romulus". Dlatego postanowił sam wrócić do prac nad kolejną historią. Reżyser zdradził, że ma już konkretny pomysł na fabułę i zamierza rozpocząć ją dokładnie tam, gdzie zakończył się "Obcy: Przymierze". To właśnie David ma być jednym z najważniejszych elementów kolejnego rozdziału serii. Android po wydarzeniach "Przymierza" przejął kontrolę nad statkiem kolonistów i rozpoczął własne eksperymenty, wykorzystując zarodniki Obcych. Scott najwyraźniej chce ponownie skoncentrować historię na konsekwencjach jego działań.
Reżyser zainteresowany jest przy tym przede wszystkim motywem sztucznej inteligencji wymykającej się spod kontroli. Scott podkreślił, że przeraża go wizja świata, w którym ludzkość zbyt późno orientuje się, że stworzone przez nią systemy przestały działać zgodnie z założeniami. Jego zdaniem AI mogłaby w skrajnym przypadku wyłączyć cyfrową infrastrukturę na całym świecie i doprowadzić do kompletnego chaosu.
Na razie nie wiadomo, czy Scott sam stanie za kamerą. Z jego wypowiedzi wynika przede wszystkim, że obecnie zajmuje się pisaniem i produkcją. Reżyser ma już kilka innych projektów w przygotowaniu, więc jego ewentualny powrót na stanowisko reżysera kolejnego "Obcego" pozostaje niewiadomą.
Źródło: darkhorizons.com
Doceniam chęci Ridleya bo historia z Covenant była urwana i tak zostawiona. Romulus był zrobiony według bezpiecznego schematu, bo wszelkie lamenty fanów to spowodowały, więc studio nie chciało ryzykować, to zrozumiałe. Niezły ale nie satysfakcjonuje jeśli chce się czegoś innego niż szybkiego produktu który łatwo wchodzi i równie szybko wylatuje z pamięci. Szacun że w tym wieku nadal chce mu się tym zajmować ale jego pisanie budzi obawy. Słynny i (słusznie) mocno zjechany"intelekt" naukowców albo głupotki w Gladiator 2. Dobry reżyser i szanuję go ale trochę gorszy scenarzysta.