Strzały w kinie! 0

Podczas seansu Ciekawy przypadek Benjamina Buttona człowiek został postrzelony. Dowiedzcie się dlaczego!

W święta wybrał się do kina bohater naszej wiadomości, James Joseph Cialella Jr. Chciał obejrzeć najnowszy, prawdopodobnie Oscarowy film Davida Finchera, Ciekawy przypadek Benjamina Buttona.

Zdenerwowany KinomanZdenerwowany Kinoman

Podczas seansu, przed panem Jamesem siadła rodzina z dziećmi. Zaczęli rozmawiać, a bohaterowi puszczały nerwy. Parę razy poprosił o ciszę, lecz nie odnosiło to skutku, bowiem ich syn nadal hałasował. Spróbował nawet uciszyć go rzucając w niego popcornem, lecz też fiasko.

Wtedy wyjął pistolet Kel-Teck kaliber 380 i postrzelił ojca tej rodziny w rekę.

Czy nasz bohater chybcikiem wyniósł się z kina? O nie, siadł spokojnie i rozkoszował się nadal seansem, gdy pozostała część publiczności wybiegła z krzykiem.

Niestety dla pana Jamesa, zdążył obejrzeć tylko godzinę tego dzieła, bowiem policja wyprowadziła go i wywiozła na dłuższe wakacje do więzienia w Południowej Filadelfii.

Zostań naszym królem wirtualnego pióra.
Dołacz do redakcji FDB

Komentarze 6

Avatar square 200x200
HeRr 2008-12-30

To nie jest straszne! Strasznie jest to co w stanach ludzie odpierdalają w kinach ;/ Na seansie batmana siedziała za mną jakaś murzynka która piskliwym głosem komentowała cały film, nic nie pomagało. Jakiś inny misiek kopał mnie z wrażenia w krzesło, poskutkowało dopiero jak się odwróciłem. A kiedy okazało się że Gordon żyje, krzyknęła na całe gardło: "OMG IS THIS NIGGA STILL ALIVE?". Myślę że dopiero jakbym zakneblował jej japę, albo postrzelił to by się zamknęła…

Trophy 2008-12-28

Dobry news!
To nawet sporo obejrzał. :-)

Artur 2008-12-28

Mnie też wkurza jak ktoś gada w kinie, dlatego chodzę do kina w dni powszednie w godzinach kiedy inni są w szkole lub w pracy.
Jeszcze mnie zastanawia czy ten ziom sam się stosuje do swoich reguł i nie przeszkadza innym, tzn czy miał gnata z tłumikiem.

Marta 2008-12-28

Ten pistolet to chyba raczej Kel-Tec. Mala roznica w pisowni. A wiem o tym na pewno, bo… no, bo wiem i juz :))
No, ale to przeciez firma. Tak, jakby kto napisal Reebock albo Cocka Cola :)
Swoja droga, tez czasami mnie podobnie kusilo w kinie, jak tego Jamesa :)

Ronaldinho 2008-12-28

Mam nadzieje, że ten koleś dostanie najmniejszy wyrok z możliwych. Kiedy ludzie zrozumieją, że kino to nie miejsce na pogaduszki?

Proszę czekać…