Snyder o Strażnikach

Zack Snyder, reżyser nowego Świtu żywych trupów i adaptacji komiksu Franka Millera 300 wypowiedział się ostatnio odnośnie swojego nowego projektu, adaptacji komiksu Alana Moorea Strażnicy.

Próby zekranizowania tego komiksu, który powstał w połowie lat 80., podejmowano wielokrotnie i do tej pory kończyło się tylko na próbach. Teraz wydaje się, że wszystko idzie w dobrym kierunku.

Jesteśmy gotowi pracować z obecnym scenariuszem, które podesłało nam studio. Są nim bardzo podnieceni i wydaję mi się, że Alex Tse odwalił kawał dobrej roboty. Jego tekst jest bardzo bliski klimatowi komiksu i zachowuje wszystkie rzeczy, które czynią ten komiks wspaniałym. – mówi Snyder.

Reżyser planuje przenieść akcję filmu z czasów Zimnej Wojny, do teraźniejszości. Rok 1985 jest dla ludzi problemem, Zimna Wojna jest dla ludzi problemem i będę się starał o nich opowiedzieć. Cieszę się, że Richard Nixon jest w komiksie prezydentem. Uważam, że to ważne. Właśnie takie rzeczy pokazują, jaki to będzie film. To nie jest Fantastyczna czwórka.

Snyder ostrzega też, żeby widzowie nie oczekiwali tak wiernego odwzorowania jak w 300 czy Sin City – Miasto grzechu. Są miejsca jak Mars czy Antarktyda, które będą kręcone na blue screenie, ale są też takie miejsca, w których musisz czuć ich realność i prawdziwość.

Komiks Strażnicy, który stworzyli Alan Moore (scenariusz) i Dave Gibbons (rysunki), jest alternatywną wersją historii USA. Kiedy zakazano działalności superbohaterom, którzy zmienili świat i jego historię, wszyscy są zaskoczeni. Niektórzy zamaskowani bohaterowi usuwają się w cień i wracają do normalnego życia, niektórzy nie mogą się z tym pogodzić, ale siłą rzeczy, ograniczają swoją działalność. Kiedy jeden z herosów zostaje zabity, a nad światem wisi groźba wojny nuklearnej, bohaterowie znowu muszą stanąć do walki.


Miron
http://vimeo.com/mironkundzicz