Guy Ritchie i Sgt. Rock razem?

Ostatnio, kiedy słychać było o Sgt. Rock – historii oficera walczącego na frontach II Wojny Światowej – adaptacją miał zająć się Francis Lawrence, przenosząc przy okazji fabułę w przyszłość (podobno aby nieco ją unowocześnić, odświeżyć i dostosować do dzisiejszej problematyki na świecie).

Wygląda jednak na to, że Ritchie wrócił do interesu i być może to właśnie Sgt. Rock będzie jego kolejnym filmem.

Przy okazji Ritchie zabrał się na powrót za scenariusz, który ponownie ma powrócić do czasu IIWŚ, stawiając Sgt. Rocka naprzeciw niemieckim żołnierzom. Nie jest jednak do końca pewne, jaki scenariusz zostanie użyty – lata temu John Cox stworzył skrypt, który koncentrował się na bohaterze w momencie, gdy ten był już doświadczonym żołnierzem, zamiast opowiadać jego historie od początku. Czy zatem coś zostanie z owego scenariusza, czy wszystko pisane jest od początku – trudno stwierdzić.

Niewątpliwie jednak warto śledzić dalsze losy tego projektu.

Źrodło: www.firstshowing.net


Vivaldi
Coś tam, gdzieś tam... zwolennik japońskiej kinematografii, kina grozy klasy B oraz literatury science-fiction. Grafoman nadnaturalny. Nie przepadam za tanimi sequelami, ludzka bezmyslnością i stężeniem absurdu przekraczającym masę krytyczną. Lubie trolle. Zwłaszcza z czerwona kapusta i sosem czosnkowym.