Norwegia i Dania na Sundance

Cztery filmy duńskie i dwa norweskie zostaną pokazane na Festiwalu Filmowym w Sundance w Utah.

Pokazuje to bardzo dobitnie, że skandynawska kinematografia ciągle się rozwija i ma się świetnie, czego nie można powiedzieć o polskiej.

Christoffer Boe/lundmoller.dkChristoffer Boe/lundmoller.dk

The Monastery, Pernille Rose Grønkjæra i Enemies of Happiness, Evy Mulvad zostaną pokazanę w programie Sundance World Cinema Documentary Competition.

Wyprodukowane przez Tju-Bang, The Monastery, które zdobyło prestiżową IDFA Joris Ivens Award w Amsterdamie, opowiada o mężczyźnie, który zamienia swój zamek w klasztor dla rosyjskich, ortodoksyjnych zakonnic. Enemies of Happiness, wyprodukowane przez Bastard Films, zdobyło IDFA Silver Wolf Award i skupia się na młodej Afgance, która postanawia wziąć udział w demokratycznych wyborach do parlamentu.

Oba dokumenty będą walczyły z czternastoma innymi tytułami, w tym czesko-norweskim On a Tightrope. Reżyserem tego obrazu jest Petr Lom. Opowiada on historię czwórki dzieci, które żyją w sierocińcu w chińskiej prowincji Xinjiang i uczą się antycznej tradycji mniejszość muzułmańskiej zwanej Uyghur. Jest to po prostu umiejętność chodzenia po linie. Produkuje norweska Piraya Film.

Norweski kandydat do Oscara Reprise, Joachima Triera, zostanie pokazany w sekcji Sundance Spectrum. Produkcją zajęła się firma 4½ Production, która została wsparta przez Nordisk Film International Sales (NIFS) i zagranicznych inwestorów, którzy kupili do niego prawa. Są to między innymi Niemcy (MFA), Austria (Filmladen), Benelux (A Film), Polska (Best Film/Eurocan), Węgry (Budapest Film) i Bułgaria (Vadi Van Kris).

Duński Offscreen, w reżyserii Christoffera Boe (Rekonstrukcja), również będzie sprzedawany do innych krajów przez NFIS. Reżyser zachwycił rok temu, samego Roberta Redforda (Zaklinacz koni) swoim filmem Allegro. Offscreen został wyprodukowany przez Alphaville Pictures dla New Danish Screen.

Poza tym DFI, który stawia na innowacyjność, sfinansował też krótkometrażowy film Sophie, w reżyserii Birgitte Stærmose, który zostanie pokazany w konkursie filmów krótkometrażowych.

Jak widać w Polsce są pieniądze na filmy. Szkoda tylko, że nie na nasze.


Miron
http://vimeo.com/mironkundzicz