Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów była wyzwaniem

Istnieje wiele rzeczy, które można kochać w Kapitanie Ameryce: Wojna bohaterów, ale tempo akcji zdecydowanie plasuje się na czele listy. Film składa się z wielu walk wręcz aż do kulminacyjnego starcia zespołów Iron Mana i Kapitana Ameryki. To zdecydowanie musiał być trudny film do wyreżyserowania. Choreograf James Young mówi o jednym aspekcie, który był szczególnie ważny: każdy z bohaterów otrzymał swój wielki moment na ekranie.

Choreograf James Young pracował już przy czterech filmach Marvela. Jednak Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów stanowił dla niego szczególne wyzwanie:

Jedną rzeczą, która była najtrudniejsza było nasze staranie, aby każda postać otrzymała swój wielki moment. Na przykład w scenie na lotnisku. Każdy z bohaterów w tej walce może mieć swój własny film: Iron Man, Ant – Man, Kapitan Ameryka. Wszyscy mogą powinni mieć solowy film, a w tej scenie jest 15 postaci, które ze sobą walczą. Jak sprawić, żeby każdy był istotny? To było największe wyzwanie.

Takie chwile pojawiają się w całym filmie na czele ze starciem na lostniku. To coś więcej niż zwykłe marvelowskie starcie. Ant – Man debiutuje jako Giant Man, Spider – Man dobrze się bawi z Falconem i Zimowym Żołnierzem w terminalu. Każda sekwencja i segment podkreśla to, co przywiodło bohaterów do tej walki.

Z Avengers zawsze jest ciekawie. Jak sprawić, aby te postaci lśniły na ekranie? Aby nie przyćmiły siebie nawzajem? Myślę, że w Wojnie bohaterów to było najtrudniejsze do osiągnięcia. Dlatego sprawiliśmy, żeby każdy z nich miał jakiś wkład w walkę, co zmieniło ją na o wiele lepszą – mówi Young.

Na razie nie wiadomo, czy James Young będzie pracował przy Avengers: Infinity War, ale mamy nadzieję, że tak się stanie. Blockbuster może stanowić kolejne wyzwanie dla choreografa.

Źrodło: http://www.cinemablend.com/