Simon Kinberg zdradza, kiedy powstanie film o Gambicie

Uniwersum X-Men rozwija się od szesnastu lat i trzeba przyznać, że robi to w bardzo dobrym stylu. Prawie wszystkie produkcje od Foxa nie schodzą poniżej pewnego poziomu i zarabiają w kinach sowite pieniądze. Nikogo nie dziwi, że twórcy chcą nadal rozwijać ten świat i tworzyć kolejne filmy z udziałem mutantów.

Jedną z najciekawszych postaci, która przez lata czekała na solowy film był Deadpool. Obraz Tima Millera okazał się być sukcesem. I to nie tylko kasowym. Fani pokochali ten film i serce, jakie twórcy włożyli, aby go stworzyć. W kolejce stoją już następne projekty. Od dawna mówi się o produkcji kolejnego spin-offu rozgrywającego się w świecie X-Menów. Jego bohaterem miałby być Gambit, w którego wcieli się Channing Tatum.

Niestety produkcja boryka się z wieloma problemami, które wciąż uniemożliwiają ekipie wejście na plan zdjęciowy. Rąbka tajemnicy na temat tego, kiedy wreszcie będziemy mogli zobaczyć Gambita na wielkim ekranie, postanowił zdradzić producent i człowiek trzymający pieczę nad uniwersum mutantów – Simon Kinberg.

Prawda jest taka, że kiedy masz do zrobienia film z tak unikatowym stylem i tonem, to tworzysz go dopiero wtedy, gdy ten styl i ton znajdziesz. Wydaje się, że Deadpool pojawił się znikąd, jednak trzeba pamiętać, że proces tworzenia tego filmu trwał dziesięć lat. Myślę, że był on przez te lata udoskonalany. Mam nadzieję, że Gambit nie będzie musiał czekać dziesięciu lat i zostanie udoskonalony szybciej. Ta postać ma specyficzny charakter, podobnie jak Deadpool. Chcemy mieć pewność, że uda nam się to przenieść z kart komiksów do scenariusza. Naprawdę, chodzi tylko o to, aby mieć scenariusz godny tej postaci. Myślę, że jesteśmy bardzo blisko.

powiedział Kinberg

Na pewno te słowa mogą cieszyć fanów Marvela oraz komiksów o mutantach. Wiadomo, że na ten film czekają miliony fanów, jednak nie ma sensu się z tym spieszyć. Jako przykład wystarczy podać uniwersum DC Films oraz Warner Bros. Picutres, które kuleje od samego początku. Pośpiech nie jest dobry przy procesie tworzenia tak wielkiej produkcji. Lepiej wszystko przemyśleć, znaleźć odpowiednie osoby do tego i zrobić to jak należy. Ryan Reynolds, Tim Miller i reszta ludzi odpowiedzialnych za Deadpoola, pokazali jak należy do tego podejść. Fani odwdzięczą się sami – nie tylko dobrym słowem na filmowym czy komiksowym forum, ale również zakupem biletu.

Źrodło: ScreenRant


Gracjan Mikitin
Redaktor Naczelny FDB. Od czasu do czasu, lubię obejrzeć sobie jakiś film :)