Weekend pod znakiem wątpliwości

Ten weekend w Polskich kinach zapowiada się bardzo ciekawie. Dystrybutorzy oferują nam, aż 6 nowości.

Jak co tydzień zapraszamy wszystkich do zapoznania się z przeglądem premier kinowych. Wśród nich znajdzie się zarówno nominowana do Oscara produkcja jak i coś Polskiego. Zapraszamy do przeczytania kilku informacji o filmach a może pomoże wam to w wyborze odpowiedniego repertuaru.

W ten weekend zdecydowanie najlepszą produkcją będzie Wątpilowść w reżyserii Johna Patricka Shanley'a. Walczący o Oscara w kilku ważniejszych kategoriach dramat jest jedną z najciekawszych filmów ostatnich lat. Jak zwykle rewelacyjnie zagrała Meryl Streep i ostatnio coraz większa gwiazda kina – Philip Seymour Hoffman.
Fabuła to opowieść rozgrywająca się w katolickiej szkole na Bronxie. Akcja dzieje się w roku, 1964 kiedy księża w Stanach byli jeszcze powszechnie szanowani a o molestowaniu się nie słyszało. Dyrektorka szkoły zaczyna podejrzewać księdza o to, że nadmiernie interesuje się życiem jednego z uczniów. Czy to jest przejaw nadopiekuńczych obaw czy też może nieodpowiednie zachowanie? Czy zgodnie z zasadami szkolnymi uda się ustalić prawdę?
To, co urzeka w filmie to jak ludzie poszukujący prawdy potrafią robić wiele złego. Dyrektorka sądząc, iż ksiądz jednak może być pedofilem nie raz dopuszcza się kłamstwa, przeinaczeń i tłumić swoje własne wątpliwości. Jako przedstawicielka konserwatywnej drogi nauczania nie dopuszcza do siebie myśli, że ksiądz może poprzez swoją nowoczesność nauczyć czegoś dobrego. Dodatkową atrakcją jest wspomnienie o patriarchalności kościelnej. Niby zakonnica jest dyrektorką, ale z drugiej strony to właśnie ksiądz dzierży pełnie władzy. Nawet, jeśli wykorzystuje ją do nienajlepszych celów to mimo wszystko właściwie stoi na wygranej pozycji w całym tym sporze.
Jest to zdecydowanie najlepsza produkcja tego weekendu, ale nie genialny obraz roku. Warto obejrzeć starcie gigantów kina Amerykańskiego, którzy potrafili zagrać po mistrzowsku. Ogólnie, więc zachęcam was na ten seans. Nie poczujecie się zawiedzeni.

Kobiety pragną bardziej to nowa komedia romantyczna w reżyseri Ken Kwapis. Autorem scenariusza jest Abby Kohn i Marc Silverstein. Akcja tej produkcji rozgrywa się w Baltimore a tematem przewodnim jest trudność w znalezieniu miłości. Wśród głównych bohaterek znajdziemy znudzoną żonę (Connelly), która rozmyśla czy nie odejść od swojego męża (Cooper). Dziewczyna (Goodwin, która jest obsesyjnie zakochana w tym mężczyźnie oraz piękność (Barrymore), która czuje się coraz bardziej zagubiona w świcie nieustannych randek.
Te wszystkie przeplatające się historię mają udowodnić jak istotna jest miłość. Problem w tym, że pomimo dobrej obsady sama historia jest nieco zagmatwana. Nie pomaga również próba obalania kilku stereotypów. Producenci chyba najwyraźniej nie zdecydowali się zbyt ostrzej podejść do tematu, przez co wyszła taka nijaka komedia.
Jeśli komuś wyjątkowo nudzi się w weekend może spróbować ten film obejrzeć. Warto jednak nie skusić się na niego tylko nazwiskami aktorów, bo potem możecie tego żałować.

Kadr z filmu Wątpliwość 2008Kadr z filmu Wątpliwość 2008 Kadr z filmu Kobiety pragną bardziej 2009Kadr z filmu Kobiety pragną bardziej 2009

Bardzo rzadko do naszych kin trafiają takie produkcje jak Rumba . Francusko- Belgijska produkcja w reżyserii Dominique Abel, Fiony Gordon i Bruno Romy jest zupełnie inna niż wszystkie Hollywodzkie filmy. Postawili sobie za cel pokazanie miłości taką, jaką jest – nieco absurdalną i irracjonalną. Dlatego ich film wydaje się niezwykle absurdalny i irracjonalny, ale w pozytywnym znaczeniu tych słów. Główni bohaterowie to Fiona i Dom, którzy są nauczycielami w podmiejskiej szkole tańca. Ich pasją jest taniec latynoamerykański a ich cotygodniowe występy w konkursach przynoszą kolejne trofea. Pewnego dnia zdarza się wypadek w wyniku, którego Fiona traci nogę a Don pamięć. Jedynie, co w nich pozostaje bez zmian to uczucie, jakim siebie darzą.
Wydaje się, że to banalna prosta historyjka, jakich wiele. Jednak, kiedy już ktoś przebrnie przez pierwsze 20 – 30 minut urzeknie go cała opowieść.
Wydaje się, że największą wadą całej produkcji jest fakt, iż nie każdemu się spodoba. Trzeba mieć specyficzne poczucie humoru, aby obraz nam się spodobał. Nie jest łatwy w odbiorze, ale zapewnia dawkę ciekawego spojrzenia na jakże piękny aspekt życia – miłość.
Czy warto iść do kina na Rumbę? Myślę, że warto zaryzykować.

Familijny Hotel dla psów to jakby zupełnie inny rodzaj kina. Jak wiadomo produkcje dla widza o każdym wieku są bardzo ciężkie do zrealizowania. W końcu to, co podoba się młodzieży nie zawsze podoba się ich rodzicom. Tutaj jednak wszystko w jakiś magiczny sposób udało się zgrać.
Cały film to bardzo inteligentna i zabawna opowieść o dwójce rodzeństwa, które nie dostaje pozwolenia na posiadanie psa. Jako, że nie chcą zrezygnować z posiadania pupilka postanawiają umieścić go w opuszczonym hotelu. Z czasem zamieszka tam nie tylko ich ukochany psiak, ale również inne psy. Gdy nadmierna obecność psów zaczyna zwracać uwagę sąsiadów chłopcy zrobią wszystko, aby tajemnica hotelu nie wyszła na jaw.
Jest to idealna produkcja dla wszystkich, którzy kochają zwierzęta. Dla tych, którzy nie lubią zwykłego banalnego kina obraz pewnie się nie spodoba, ale jego celem nie jest zaskakiwanie. Jego celem jest opowiedzenie prostej historii w niezwykły sposób. Dodatkowym aspektem wychowawczym jest fakt, iż twórcy filmów ukazali, że opieka nad zwierzęciem nie jest tak łatwa jak się wydaje. A to w wypadku niektórych familijnych produkcji jest dużym plusem – po prostu nie zakłamuje rzeczywistości.
Myślę, że obraz ten spokojnie można obejrzeć w kinach. Powinien wam w większości przypaść do gustu. Idealny sposób spędzenia czasu z rodzinom.

Polscy twórcy po fali ambitniejszych filmów postanowili nakręcić Zamianę. Ta nowa komedia powstała w koprodukcji z Czechami jest swoistą parodią na Polskie życie polityczne. Główną postacią filmu jest Pan Prezydent (Gąsowski), który wydaje się być połączeniem Wałęsy, Kwaśniewskiego i Kaczyńskiego. To, co się rzadko u nas zdarza Prezydent ma poparcie blisko 90% mimo faktu, iż jego poglądy są tak tajemnicze jak to, dlaczego właściwie został Prezydentem. Pasją, którą dzieli się z rodakami jest nadmierny popęd płciowy, który nieraz przysparzał mu kłopotów. Pod wpływem pewnego spotkania z Kamilą mężczyźni zamieniają się powoli w kobiety a kobiety w mężczyzn.
Ta właśnie zamiana stanowi główne tło całego filmu. Niby pomysł bardzo ciekawy, ale jakoś wykonanie kiepskawe. Reżyser Konrad Aksinowicz zdecydowanie nie poradził sobie z tematem. Niby próbuje zachęcić widzów pokazując nagą pupę Joanny Liszowskiej i piersi Grażyny Wolszczak ale w dobie internetu to zdecydowanie za mało. Kiedy akcja idzie w coraz gorszą stronę próbuje się ją ratować kiepskimi dowcipami, które nigdy raczej na dłużej nie zapiszą się w pamięci widzów. Niestety chyba ostatnio do komedii nie mamy szczęścia.
Dlatego też myślę, że lepiej odczekać kilka miesięcy i obejrzeć ten film w wydaniu DVD. Wyjdzie zdecydowanie taniej i w razie, czego będzie łatwiej wyłączyć.

Na koniec coś dla fanów horroru: Krwawe walentynki 3D to coś, co przypadnie każdemu do gustu. O fabule zbytnio nie będę się rozpisywał, bo właściwie nie o to w niej chodzi. Kluczem sukcesu tego filmu jest fakt, iż nareszcie stworzono autentycznie przerażający horror w trójwymiarze. Flaki latające wokół widza, ofiary próbujące ratować się gdzieś tam w pobliżu nas robią ogromne wrażenie. Na deser oko, które spada wprost pod nasze nogi.
Jeśli oglądaliście Bliznę 3D i nie przypadła wam ona do gustu warto wybrać się na ten film. Dlatego, iż twórcy w inny sposób podeszli do całego tematu i nie powtórzyli wszystkich niedociągnięć z tamtego filmu. Niestety największą wadą jest końcówka, która z mocnym początkiem zdecydowanie potem zwalnia tempo.
Dlatego też gorąco was zachęcam do obejrzenia tej produkcji. Jeśli lubicie kino grozy ta propozycja wprost dla was.

Kadr z filmu Hotel dla psów 2009Kadr z filmu Hotel dla psów 2009 Kadr z filmu Zamiana 2009Kadr z filmu Zamiana 2009 Kadr z filmu Krwawe walentynki 3D 2009Kadr z filmu Krwawe walentynki 3D 2009


Michał
"Kto boi się zrobić błąd, ten nigdy nie będzie robić historii" Andr Malraux