Avatar rewolucyjnym filmem SF?

Laz Alonso

Choć James Cameron pracuje nad filmem Avatar już od blisko roku to dopiero teraz coraz więcej zaczyna wychodzić informacji na ten temat. Tym razem głos w sprawie filmu zabrał, Laz Alonso, który w filmie Camerona gra niejakiego Tsu’Teya. Aktor w wywiadzie powiedział, iż dopiero po zobaczeniu kilku gotowych scen zrozumiał, dlaczego właściwie prace nad filmem trwają tak długo. Nie dziwi się również temu, że wszystko, co dotyczy samego filmu jest trzymane w tak ścisłej tajemnicy.

W wywiadzie Laz Alonso powiedział między innymi:

Wszystko, co mogę powiedzieć na temat filmu to, że technologia w niej użyta jest po prostu rewolucyjna. Nigdy nikt wcześniej czegoś takiego w kinie nie widział. Do każdej sceny użyto blisko 197 kamer, które nagrywają w czasie rzeczywistym. To było coś, co trudno ogarnąć, więc nie ma się, co dziwić, iż obraz tak długo powstaje. Jak zobaczycie to w kinach to wtedy zrozumiecie. Jest on po prostu bezkonkurencyjny przy wszystkim, co na własne oczy widziałem. Zaparło mi dech w piersiach jak zobaczyłem kilka gotowych scen.

Alonso przyznał przy tym, iż nie może nic więcej powiedzieć na temat charakteru swojej postaci oraz tego gdzie właściwie powstają zdjęcia do filmu. Zdradził, że po raz pierwszy spotkał się z takim sposobem robienia zdjęć gdzie zjawiasz się w określonym miejscu a potem jesteś wywieziony w nieznane ci miejsce gdzie pracujesz przez 15 godzin na okrągło. Podobno atmosfera na planie przypomina obóz wojskowy gdzie wszystko musi być trzymane w ścisłej tajemnicy.

Wierzę z całego serca, iż Avatar będzie filmem rewolucyjnym dla tego pokolenia i dla tej epoki. Ja jestem tym facetem, który nie ekscytuje się tak wszystkim, bo siedzę w tym biznesie, ale po raz pierwszy jestem, aż tak zaskoczony całym rozmachem. Po prostu szczęka opada ci jak zobaczysz gotowe sceny. To jest pierwszy film, który wiem, że będzie się świetnie sprzedawał. Część z was może po prostu krzyczeć ze szczęścia, że zobaczyli ten obraz na własne oczy. – powiedział aktor.

Teraz chyba nie pozostaje nam nic innego jak czekać do grudnia, kiedy to jest zaplanowana oficjalna premiera filmu. Niektórzy dziennikarze zwracają uwagę, iż to nie jest część promocji filmu, bowiem wywiad aktora był wyjątkowo szczery a on sam nie wyglądał jak ktoś, kto próbuje sprzedać film. Dlatego też możemy się spodziewać czegoś rewolucyjnego w kinach.

Źrodło: www.firstshowing.net


Michał
"Kto boi się zrobić błąd, ten nigdy nie będzie robić historii" Andr Malraux