Przegląd premier na fdb.pl

Kadr z filmu Generał Nil (2009)

W ten weekend w naszych kinach debiutuje aż 5 produkcji. Wśród nich każdy znajdzie coś dla siebie. Dla młodszych widzów jest Hannah Montana, dla tych którzy lubią się troszkę przestraszyć są Nieproszeni goście, fani Polskiej historii i wszelcy patrioci z pewnością udadzą się na Generała Nila, sympatycy Woody’ego Allena doczekają się wreszcie Vicky Cristine Barcelone. Na koniec zaś propozycja z Hollywood, która nie przypadła do gustu amerykanom, ale może w Polsce będzie inaczej?

Zapraszamy do zapoznania się z przeglądem premier tego weekendu.

Generał Nil

Ryszard Bugajski jest reżyserem dobrze znanym w naszym kraju. Co prawda w ostatnich latach był znany przede wszystkim z produkcji serialowych (Samo Życie, Na Wspólnej) ale co starszy widz na pewno pamięta jego świetne Przesłuchanie. Jego najnowsza produkcja to Generał Nil, który jest ekranizacją przypominającą widzom historię Generała Augusta Emila Fieldorfa znanego szerzej pod pseudonimem Nil. Był on jednym z najciekawszych postaci wojennej historii Polski. Dowodził sekcją dywersji Armii Krajowej i odpowiadał za stworzenie niezliczonej ilości akcji dywersyfikacyjnych w czasie, w którym nasz kraj był okupowany przez wojska Sowieckie i Niemieckie. Po wojnie nie zaznał jednak spokoju, bowiem został oskarżony przez Urząd Bezpieczeństwa o zdradę.
Każdy, kto choć troszkę zna naszą historię wie, że większość naszych bohaterów wojennych zostało w późniejszym czasie oskarżony przez władze komunistyczne o przeróżne zbrodnie. Miało to pokazać, że tak właściwie żadna siła poza komunistycznym ruchem oporu nie istniała w okupacyjnej Polsce. O tym, że tak nie było wiemy, ale produkcji filmowych z tego ciekawego okresu jest bardzo mało. Dlatego zdecydowanie warto polecić Generała Nila. Tym bardziej, że jest na o wiele lepszym poziomie niż produkcja ITI o śmierci Generała Sikorskiego.

Vicky Cristina Barcelona

Fani Woody'ego Allena wreszcie doczekali się jednej z najdziwniejszych a zarazem ciekawych produkcji tego genialnego reżysera. Vicky Cristina Barcelona jest kolejnym z serii filmów kręconych na terenie Europy. Jak sam twórca twierdzi w europie postrzeganie kina jest zupełnie inne, do tego te piękne tereny.
Tym razem tematem Allena jest miłość do miejsca – Barcelony. Dwie amerykańskie przyjaciółki Christina i Vicky (Scarlett Johansson i Rebecca Hall) udają się do tej pięknej miejscowości na wakacje, tam poznają niezwykle interesującego malarza (Javier Bardem). Christina wdaje się z nim w romans, ale również Vicky skrycie się w nim podkochuje. Na dodatek do tego niezwykłego związku dołącza była żona malarza, szalona i ekscentryczna Maria Elena (Penelope Cruz). Co z tego może wyniknąć? Dowiedzie się tylko z kina.
Jako sympatyk kina Allena od pewnego okresu śledzę z zamiłowaniem jego karierę i mogę spokojnie wszystkim polecić ten film. Oscar dla Penelopy Cruz w pełni zasłużony, piękne plenery i montaż, który sprawi, że nikomu nie będzie się ten obraz nużył. Jest to obraz przyjemny i zabawny, choć nie oczekujcie tutaj typowego humoru komediowego, raczej dyskretnego pokazania absurdalności niektórych sytuacji.
Zachęcam wszystkich do obejrzenia tej produkcji.

Nieproszeni goście

Horror Nieproszeni goście to właściwie bardziej thriller z elementami grozy. Fabuła to opowieść o powrocie do domu Anny (Emily Browning), która wraca do niego po leczeniu psychiatrycznym. Ku jej zaskoczeniu ojciec (David Strathairn) zaręcza się z Rachel (Elizabeth Banks), będącą wcześniej opiekunką matki i razem już wprowadzają się do wspólnego domu. Pod wpływem koszmarów i widzenia rzekomego ducha matki postanawia odkryć przyczynę jej przedwczesnej śmierci. Dziewczyna wraz z siostrą Alex (Arielle Kebbel), stara się dotrzeć do prawdy nieco bardziej wnikliwie przyglądając się niejasnej przeszłości Rachel.
Cały obraz jest remakiem koreańskiego horroru z 2003 roku pt. Opowieść o dwóch siostrach i wiele z tej produkcji można w nim znaleźć. Problem w tym, iż zabrakło takiego klimatu, który mógłby przyciągnąć większą rzesze ludzi do kin. Bowiem właściwie wszystko, co początkowo nam się wydaje ma właśnie miejsce, nie ma żadnego elementu zaskoczenia, który mógłby ubarwić nieco całą produkcję. I tego właśnie między innymi mi zabrakło.
Na pytanie czy polecać ten film mogę odpowiedzieć jedynie, iż jeśli nie widzicie innej ciekawej propozycji to można. Choć może warto poczekać na wydanie DVD i dopiero wtedy obejrzeć? Generalnie za wiele się nie straci.

Hannah Montana

Dla młodszych widzów przygotowano wielką niespodziankę – pełnometrażowy film pt. Hannah Montana. Co ciekawe wchodzi do naszych kin zaledwie tydzień po jej amerykańskiej premierze co niewątpliwie ucieszy pełną rzeszę młodej gwiazdki. Cały film ma prosty scenariusz: opowiada o młodej dziewczynie Miley Stewart, która na co dzień nie wyróżnia się niczym szczególnym. Skrywa ona jednak tajemnice tego, iż tak naprawdę odnosi również sukcesy jako wokalistka o pseudonimie Hannah Montana. Popularność tej gwiazdy rośnie, przez co Miley czuje się coraz bardziej zagubiona w świecie showbiznesu. Jej ojciec postanawia wysłać, więc ją do rodzinnego miasteczka w stanie Tennessee. Tam dziewczyna ma przemyśleć wszystko. Ale nudny początek na wsi zamienia się w ciekawą i interesującą przygodę.
Jak łatwo się domyślić w roli tytułowej wcieliła się Miley Cyrus, która odnosi ogromny sukcesy zawodowe za oceanem. Według twórców filmu wiele historii, które widzowie obejrzą podczas filmu zostało zaczerpniętych z prawdziwych doświadczeń młodej gwiazdki. Nie jest to film genialny, ale bardzo optymistyczny. Jest zarazem kolejną produkcją studia Walta Disneya, którą spokojnie mogą oglądać nastolatki. Rodzice w tym czasie mogą wybrać się na jakiś inny film.

Dragonball: Ewolucja

I na koniec zostawiliśmy sobie Hollywoodzką superprodukcję pt. Dragonball: Ewolucja. Przede wszystkim, dlatego, iż ciężko jest cokolwiek pisać o tym filmie. Jest to kinowa wersja popularnej japońskiej mangi – co ciekawe nie animowana a aktorska. W rolach głównych występują Justin Chatwin, James Marsters, Emmy Rossum i Yun-Fat Chow. Całość wyreżyserował James Wong.
Największy problem obrazu studia Fox to ogromna lawina krytyki ze strony samych fanów serii jak i tych ludzi, którzy widzieli ten obraz w kinach. W popularnym serwisie RottenTomatoes, który ocenia filmy dostał zaledwie 14%, co jest bardzo niskim wynikiem. Nie dziwi, więc problemy z brakiem widzów podczas tego seansu w Stanach.
Jak będzie u nas w Polsce? Ciężko ocenić. Nie chce was ani specjalnie zniechęcać ani specjalnie zachęcać. Musicie sami podjąć decyzje czy ryzykujecie czy nie


Michał
"Kto boi się zrobić błąd, ten nigdy nie będzie robić historii" Andr Malraux