Najście 2007

À l'intérieur

Sarah będąc w pierwszych miesiącach ciąży przeżywa poważny wypadek samochodowy, w którym ginie jej mąż - Matthew. Po kilku miesiącach bohaterka w dalszym ciągu zmaga się z niedawną stratą, skupiając swą uwagę na mającym się narodzić dziecku. W noc przed planowym porodem, dziewczyna ma niezapowiedzianego gościa - tajemniczą… zobacz więcej

Reżyseria
,
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 13 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Alysson Paradis
jako Sarah
Nathalie Roussel
jako Louise
Béatrice Dalle
jako Kobieta
Dominique Frot
jako Pielęgniarka
Claude Lulé
jako Lekarz
Hyam Zeytoun
jako Policjant miejski
Tahar Rahim
jako Policjant miejski
Emmanuel Guez
jako Policjant miejski
Ludovic Berthillot
jako Policjant BAC
Emmanuel Lanzi
jako Policjant BAC

Fabuła

Sarah będąc w pierwszych miesiącach ciąży przeżywa poważny wypadek samochodowy, w którym ginie jej mąż - Matthew. Po kilku miesiącach bohaterka w dalszym ciągu zmaga się z niedawną stratą, skupiając swą uwagę na mającym się narodzić dziecku. W noc przed planowym porodem, dziewczyna ma niezapowiedzianego gościa - tajemniczą kobietę, która podobno zna Sarah. Niedługo potem rozpoczyna się krwawy koszmar... Tomassh

Gatunek
Horror
Słowa kluczowe
krew, morderstwo, przemoc, szpital zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2007-05-24 (świat)
Wytwórnia
Uni Etoile 4 (współpraca produkcyjna)
Cofinova 3 (współpraca produkcyjna)
La Fabrique de Films zobacz więcej
Kraj produkcji
Francja
Inne tytuły
Inside (USA)
Wiek
od 18 lat
Czas trwania
83 minut
Budżet
3 000 000 USD

Recenzje

Cholera, Francuzi potrafią! 8

Współczesny horror znad Sekwany ma się nadzwyczaj dobrze i daleko mu do tendencji spadkowej. Oto kolejny twardy zawodnik, który po paru poprawkach mógłby śmiało pretendować do tytułu najlepszego europejskiego horroru 2007 roku.

"A L'Interieur" to szalone i bezpardonowe apogeum okrucieństwa, jazda bez trzymanki, która miażdży po drodze wszelakie tabu, a cenzurze śmieje się prosto w twarz. Wewnątrz niejakiej Sary Scarangelli rośnie upragnione dziecko. Niestety, mniej więcej w szóstym miesiącu ciąży los - jakby dla kontrastu z radością przyszłego macierzyństwa - nasyła na dziewczynę wypadek samochodowy, w której ginie jej ukochany mąż. Ona sama wychodzi z kolizji mocno poturbowana - zarówno na ciele, jak i psychicznie. Po wypadku utrzymuje ciążę, ale trzy miesiące pozostałe do rozwiązania spędza w samotności i otępieniu. Nadchodzi wigilijny wieczór. Wieczór, który zmieni wszystko. Do domu Sary wdziera się tajemnicza Kobieta W Czerni. Bezpardonowo atakuje Sarę podczas snu i wbija w jej nabrzmiały brzuch długie nożyczki. A to będzie zaledwie preludium do istnej erupcji krwi, którą jeszcze nieraz tej wigilijnej nocy zostaną zbryzgane ściany domu Sary Scarangelli.

Nie wszystkim można polecić ten film. Już pierwsze sceny "A L'interieur" pokazują nam, że będziemy mieli do czynienia z filmem bezkompromisowym, dosadnie pokazującym każdy pojedynczy upust krwi. Charakteryzacja stoi na wysokim poziomie, wszelakie rany cięte, rąbane czy szarpane pokazane są nam z nieznośną precyzją i realizmem. Przyczepiłbym się do efektów specjalnych. Ujęcia płodu pokazane w tragicznej technice CGI po prostu niepotrzebnie psują klimat filmu. Natomiast atmosfera w "A L'Interieur" jest po prostu rewelacyjna. Bardzo pomaga tu hipnotyzująca muzyka - dosłownie wwiercające się w czaszkę elektroniczne brzęczenie w najcięższych scenach filmu perfekcyjnie komponuje się z subtelną grą kwartetu smyczkowego w momentach odetchnięcia.

Pisząc o "A L'Interieur", grzechem byłoby nie wspomnieć o cudownej Beatrice Dalle, czyli odtwórczyni psychopatycznej Kobiety W Czerni. Przed jej szatańskim urokiem schowałby sie sam Hannibal Lecter. Dalle jest rewelacyjna, perfekcyjnie operuje mimiką twarzy i balansuje między emocjami. Ma do dyspozycji nie tylko oryginalną urodę, ale i naprawdę wielki talent. Ostatnia scena z jej udziałem to niemalże poetycki majstersztyk. Nie mogę się jednak oprzeć wrażeniu, że scenarzysta na siłę wpakował do historii mnóstwo mięsa do pokrojenia, czy też - jak wolicie - ofiar. Kolejni bezpłciowi bohaterowie trafiają do domu Sarah tylko po to, by w niedługim czasie stać się zródłem tryskającej na lewo i prawo posoki. Zupełnie niepotrzebna jest też metamorfoza Sary pod koniec filmu, kiedy staje się zacietrzewiona, obowiązkowo groźnie łypiąca spode łba do kamery i gotowa do boju niczym Lara Croft.

Autor recenzji: Kamil "Skolmon" Skolimowski

1 z 2 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 14

Avatar square 200x200

bizarre 2015-07-01 7

7/10 – Mocny, brutalny, chory, krwawy, zwyrodniały, szokujący. Francuzi wiedzą jak robić horrory, bo te przymiotniki w tym samym stopniu odnoszą się do filmu „Martyrs” – w trakcie obydwu nie wierzyłem co się dzieje (mimo, że wiele już widziałem na ekranie). „Najście” ma nad „Martyrsem” taką przewagę, że nie próbuje na siłę szukać ideologii i filozofii do tego co się dzieje. Tutaj mamy czystą jatkę, która o dziwo trzymała mnie w napięciu. „Najście” nie unika tego co we wszystkich współczesnych horrorach najgorsze – głupota. W dodatku ta głupota jest spotęgowana do granic możliwości, niektóre sceny nie mają za grosz logiki i jakiegokolwiek sensu, co momentami aż bawi. Mimo tego i tak to jeden z ciekawszych horrorów jakie w ostatnim czasie widziałem.

bodek75 2014-07-13 8

Mocny. - Zajeb*ście mocny , no po prostu délicieux w swoim gatunku … rzecz jasna.
Czasem tak bywa , że film leży na półce i czeka na to , aż ktoś Ci go poleci. W moim przypadku właśnie tak było i po obejrzeniu zastanawiasz się dlaczego tak długo zwlekałeś.
Francuskie gore na wysokim poziomie.
8/10

Zobacz wszystkie 3 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Beznickowy bodek75 2014-07-13 5

Ogarnij Blady strach, jak nie widziałeś.

bodek75 bodek75 2014-07-13 8

Widziałem , widziałem. Też całkiem mocna sprawa. U mnie 7/10.

majak01 2009-10-16 7

Brutal :D – Bardzo krwawy, drastyczny i poniekąd chory film… TO LUBIĘ :) Niestety fabuła dość naciągana, zwłaszcza niektóre sceny, co mnie trochę irytowało. Generalnie warto się zapoznać, jednak nie podchodźcie do tego, jak do klimatycznego horroru.

Earendel 2008-04-19 10

Bardzo mocny film (uwaga, spoilery!) – Jakiś czas temu za faux pas uznano wypowiedź Ewy Sowińskiej na temat wpływu horrorów na kobiety w ciąży. "A l’interieur" jest filmem, którego z całą pewnością kobiety w ciąży oglądać nie powinny i mówię to całkiem serio. Przed momentem skończyłem seans i… boli mnie brzuch. Film jest rzeczywiście brutalny, a ostatnie sceny są naprawdę mocne, chociaż "mocne" to w tym przypadku mało powiedziane.

Technicznie film jest zrobiony bardzo poprawnie, efekty "flaczaste" bardzo realistyczne, niemalże werystyczne. Główne role zagrane świetnie. Postać Nieznajomej jest tutaj dość ciekawa, nie tyle ze względu na to co robi, ile w oczy rzucił mi się jej strój. Bo kobieta ta wyglądała jakby wyjęta z nieco innej epoki (chodzi mi tutaj o tę suknię z gorsetem). Miejscami postać ta wyłaniała się, jak z obrazów Rembrandta. Miejscami kolorystyka przypominała mi dzieła tego malarza (kolorystyka parteru).

Co do pewnego elementu fabuły to szkoda mi było tylko tego chłopaczka, który został dźgnięty nożyczkami w głowę. Naprawdę: sympatyczny chłopaczek.

Reasumując: film bardzo "mocny" i naprawdę: nie oglądajcie go w czasie, albo po posiłku, bo naprawdę możecie szybko zwrócić zawartość. Jako horror polecam.

homerowa Earendel 2008-06-24

> Earendel o 2008-04-19 07:47:46 napisał:
>
> temat wpływu horrorów na kobiety w ciąży

Osobiscie nie przepadam za horrorami ale moj maz uwaza ze dobre filmy to duzo krwi, przemoc, seks i akcja. Hmm jeszcze takiego nie widzialam zeby laczyl w sobie wszystko. No ale kto wie moze moj maz wezmie sie za pisanie i powstanie jakis swietny scenariusz;-)
Jednak wracajac do tematu kobiet w ciazy to pamietam ze gdy ja bylam w ciazy to misiek nie pozwalal mi zadnych horrorow ogladac i chyba sie nie dziwie. Osobiscie na codzien nie przepadam za horrorami, a dla kobiety w takim stanie to naprawde moze byc nie najlepsze w skutkach. W kazdym razie bedac w ciazy nie spi sie za wygodnie i spokojnie, wiec po co jeszcze bardziej psuc sobie noce horrorami w postaci snow. Szczerze odradzam, a tego filmu nie widzialam ale jakos nie mam ochoty ogladac. Ostatnio ogladalam film z dosc nietypowymi scenami brutalnymi i pelnymi krwi, dla lubiacych horror to pewnie zadna nowosc. "Pumpinkhead" jakos tak albo "Robale".

Tomassh 2008-03-30 10

MASAKRA!! :O – Nie wiem czy dobrze robię, że komentuje ten film chwile po jego oglądnięciu – jestem w szoku! Francuzi znowu udowdonili (po "Ils" i "Haute Tension"), że są MISTRZAMI w robieniu horrorów, ten film przewyższa pod każdym względem wszelkie inne filmy tego gatunku! Dla ludzi o BARDZO mocnych nerwach! W ostatnich scenach dosłownie prawie się porzygałem – normalnie się ksztusiłem! (tak jak jest to czasem ukazanew filmach, gdy bohater zobaczy trupa…) Nie wiem czy dobrze zrobiłem, oglądając ten film… Brzuch mnie boli…

ale mimo wszystko 10/10 takich emocji w czasie oglądania filmu dawno nie przeżywałem…

Dla miłośników horrorów pozycja obowiązkowa!

Anonimowy Tomassh 2008-07-07

Moim zdaniem ten film nawet nie zasługuje na miano horroru niczym innym się nie wyróżnia jak litrami krwi, rozcinaniem, zarzynaniem, wszędzie tylko krew, krew, krew i nic ponadto, fabuła do dupy, aż raził głupotą ani na moment mnie nawet nie przestraszył tak jak to powinien zrobić porządny horror. Jak tak mają wyglądać współczesne horrory to dziękuję, wolę wrócić do lat 80-90 – to moim zdaniem najlepszy okres w którym wiedziało się czym jest prawdziwy horror i jak go zrealizować. Zgodzę się co do jednego to, że ten film to MASAKRA!!

ProZak Tomassh 2008-07-07

Podzielam zdanie Centralnego. Jeśli to ma być horror, to ja jestem … mniejsza z tym. Oj dużo brakuje temu obrazowi. Po pierwsze dobrej fabuły (mały element zaskoczenia jedynie pod koniec), po drugie dobrej gry aktorskiej, po trzecie prawdziwych emocji. Jeśli jedynymi emocjami podczas oglądania filmu mają być obrzydzenia, to ja wole sobie sekcje zwłok obejrzeć w wykonaniu Gunthera von Hagensa, a nie iść do kina. Jak dla mnie jedyny plus to psychodeliczne dźwięki.

Współtworzą