BO Świat: Przyjaciółki wciąż rządzą

Kadr z filmu Seks w wielkim mieście 2 (2010)

Tak jak wszyscy przewidywali światowe wpływy ze sprzedaży biletów kinowych zmniejszyły się i to dosyć znacznie. A to wszystko ze względu na odbywające się w RPA mistrzostwach świata w piłce nożnej. Mimo tego wszystkiego liderem zestawienia Box Office Świat został sequel pt. Seks w wielkim mieście 2. Obraz ten zarobił 23,7 mln $. Łączne wpływy tej produkcji to całkiem niezłe 131,7 mln $.

Pozycję drugą utrzymał Książę Persji: Piaski czasu. Produkcja Mike Newella zarobiła w miniony weekend całkiem niezłe 19,7 mln $. Mimo ogromnej porażki na rynku amerykańskim wpływy w reszcie świata sprawiają, iż producenci na tym obrazie nie stracą. Dotychczas przychody z wyświetlania poza USA wynoszą już 190,3 mln $.

Dopiero na miejscu trzecim znalazła się nowość – Drużyna A. Produkcja ta zadebiutowała z 15,1 mln $, co jest wynikiem mocno przeciętnym. Chociaż usprawiedliwieniem może być fakt, iż jest to jeden z tych filmów, które podobają się głównie zza oceanem niż w innych krajach. Nas ciekawi, jakie były wpływy z wyświetlania tego obrazu w naszych kinach. U nas w kraju jest całkiem dużo osób, które z chęcią zobaczyłoby przygody drużyny na dużym ekranie.

Pozycję czwartą zajmuje Pan i Pani Kiler. Mimo słabych recenzji obraz radzi sobie całkiem nieźle. W miniony weekend wpływy ze sprzedaży biletów wyniosły 8,7 mln $. Tym samym producenci zarobili dotychczas 30,7 mln $.

Pierwszą piątkę zamyka historyczna produkcja Ridley'a Scotta pt. Robin Hood. Projekt miał być wielkim hitem a okazało się, iż wyniki są mocno przeciętne. W miniony weekend wpływy ze sprzedaży biletów wyniosły 7,1 mln $, a to oznacza, iż na kontach producentów znajduje się już 183,3 mln $.

I na koniec jeszcze krótka informacja o Alicji w Krainie Czarów. To jak na razie wielki tegoroczny hit. Aktualnie produkcja Tima Burtona zarobiła 683,3 mln $. To jak na razie piąty wynik wszechczasów.


Michał
"Kto boi się zrobić błąd, ten nigdy nie będzie robić historii" Andr Malraux