Daisy Ridley zaprzecza doniesieniom o matce Rey

Jak zwykle bywa przy okazji zwiastuna jakiejś wielkiej produkcji, na którą czekają miliony widzów, zaczynają się dyskusje i spekulacje. Nie inaczej jest z filmem Łotr Jeden: Gwiezdne wojny – historie.

Sprawa dotyczy bohaterki granej przez Felicity Jones – Jyn Erso. Fani zaczęli się zastanawiać, czy aby nie jest ona matką głównej postaci z Przebudzenia mocy, Rey. Na te doniesienia zareagowała sama zainteresowana, czyli Daisy Ridley która się w nią wciela.

Nie żartuje sobie teraz z was ludzie, ale jeśli jest biała kobieta z brązowymi włosami… to nie oznacza od razu, że to moja matka. Według mnie to niesamowite, że w siódmym epizodzie Finn i Rey nie wiedzą nic o tym kim są i skąd pochodzą. Śmieszy mnie to trochę, jak bardzo ludzie uważają to za ważne. Dla mnie ich pochodzenie takie nie jest. Dzięki temu można ruszyć na przód, możesz mieć rodzinę, możesz znaleźć osoby, które kochasz. Uważam, że progres Rey jest uzależniony od osób które spotka na swojej drodze i relacje jakie z nimi zawrze. I wiele innych ważnych rzeczy. Takie jest moje zdanie.

No cóż – na pewno dyskusja na ten temat będzie wciąż trwała i nie zostanie zakończona do samej premiery filmu. Na razie musimy czekać na premierę. A ta w grudniu tego roku. Tym, którzy nie mieli okazji obejrzeć jeszcze zwiastuna, przypominamy go poniżej:

Źrodło: MovieWeb


Gracjan Mikitin
Redaktor Naczelny FDB. Od czasu do czasu, lubię obejrzeć sobie jakiś film :)