Żył szybko, umarł młodo

Nikt nie przypuszczał, że 30 września 1955 roku zakończy pewny etap w historii kinematografii. Zapraszam do przeczytania kolejnego artykuły z serii Stare, ale jare.

30 września 1955 roku o godzinie 15:30 nieopodal miasteczka Backersfield wóz policyjny zatrzymuje szybko jadące piękne Porsche Spyder 550 z napisami 130 i Mały bękart. Jakież było zdziwienie policjanta, kiedy za kierownicą ujrzał gwiazdę ówczesnego kina – Jamesa Deana. Mimo, iż był dla wielu idolem wręczył mu mandat za przekroczenie prędkości. Wkrótce okazało się, iż to była ostatnia osoba widząca żywego aktora. Krótko po godzinie 17:45 na skrzyżowaniu dróg 41 i 46 w Chalome dochodzi do wypadku. Gwiazdor kina umiera na miejscu.

Nikt nie przypuszczał, że tak dobrze rokująca osoba tak szybko zakończy swój żywot. Było to szokiem zarówno dla współpracowników Deana jak i fanów, dla których stał się on ikoną młodzieńczego buntu skazanego na porażkę. Było to szokiem również dla wielu innych aktorów, którzy przy okazji kręcenie przeróżnych filmów zetknęli się z nim.

Dzieciństwo

James Byron Dean, bo właśnie tak nazywał się aktor urodził się 8 lutego 1931 roku w miejscowości Marion w stanie Indiana. To właśnie te kilka lat życia w tym miasteczku artysta uważał za swój najszczęśliwszy okres. Cieszył się radością słodkiego dzieciństwa. Niestety po kilku latach jego ojciec, technik dentystyczny otrzymał ofertę pracy dla rządu, dzięki czemu wraz z całą rodziną przeniósł się do Los Angeles.
W Kalifornii aktor poznał, jakim dziwnym miejscem jest Miasto Aniołów. Z jednej strony ogrom możliwości stwarzanych przez szybko rozwijający się biznes a z drugiej zatracenie zwykłych międzyludzkich kontaktów. Sam ten okres życia u aktora odcisnął bardzo mocne piętno – w tym okresie właśnie jego ukochana matka walczyła z chorobą nowotworową.
Kiedy matka Jamesa zmarła, jego ojciec nie mogąc poradzić sobie z samotnym wychowaniem 9letniego chłopaka postanawia wysłać go na farmę wujostwa. W ten sposób przyszły gwiazdor ponownie powrócił do stanu Indiana. Tam właśnie ten młody i wrażliwy człowiek rozwijał swoje pasje artystyczne. W późniejszym czasie, kiedy już był bardzo popularnym aktorem wielokrotnie powtarzał, iż obserwacja krów, świń i kurczaków może być świetną lekcją dla aktora, może wzmocnić jego charakter.

Był jednym z najwrażliwszych i najbardziej utalentowanych chłopaków w szkole. W czasie wolnym od występów w kilku szkolnych koncertach zajmował się lekkoatletyką, dzięki której zawdzięczał swoją tężyznę fizyczną. Uczył się również grać na skrzypcach i tańczyć, ale te pasje wkrótce porzucił.
Jedynym hobby, które nie zmieniło się od młodzieńczych lat było zainteresowanie motoryzacją. Artysta po latach powiedział, iż zainteresował się nią, gdy w wieku 8 lat oglądał pierwsze wyścigi samochodowe. To właśnie wtedy zainteresowały go motory, szybkie samochody. W latach licealnych zainteresował się mechaniką i wyścigami, marzył o zbudowaniu swojego własnego super szybkiego auta. Gdy ten skończył 18 lat ojciec ofiarował mu pierwszy samochód – Chevy z 1939 roku.

Lata młodzieńcze

Po skończeniu liceum James ponownie trafił do Los Angeles gdzie rozpoczął naukę w Junior Celledge w Santa Monica. Wkrótce po skończeniu tej uczelni rozpoczął studia na Uniwersytecie Kalifornijskim w mieście aniołów. I to właśnie podczas nauki w tej szkole odkrył aktorstwo. Za jego pierwszego mentora i nauczyciela uważa się dziś Jamesa Withmore’a na którego warsztaty młody Dean się zapisał. To on odkrył talent artystyczny oraz wyjątkową wrażliwość przyszłego artysty, to właśnie Withmore jako pierwszy przepowiedział mu wielką karierę.
Mało, kto pamięta, iż pierwszą jego pełno płatną pracą aktorską był udział w reklamie Pepsi. To dziś dla fanów nieżyjącego aktora reklamówka z jego udziałem jest kultowa.
James Withmore miał bardzo dobry wpływ na Deana. Za jego namową w 1951 roku przyszły gwiazdor wyjechał do Nowego Jorku, aby tam spróbować grywać w teatrze. Pod koniec swojego życia zdradził, że zapytał kiedyś młodego Deana, dlaczego właściwie ten chce zostać aktorem, dla pieniędzy, sławy? Zaskoczyło to Jamesa, który nie potrafił odpowiedzieć na nie, i właśnie dlatego, w celu odszukania celu swojej pracy wysłał go do Nowego Jorku.
W 1952 roku rozpoczął karierę aktorską, w tym okresie wystąpił w telewizyjnych produkcjach: The Web oraz U.S. Steel Hour: Prologue to Glory. W październiku tego roku otrzymał swoją pierwszą rolę główną, zagrał w sztuce See the Jaguar gdzie świetnie wcielił się w postać 16letniego chłopaka trzymanego w klatce przez swoją matkę.
Pod koniec roku wraz ze swoim przyjacielem Christinem Whitem postanawiają zapisać się do elitarnego Actor’s Studio. Zostali przyjęci dzięki przedstawieniu sztuki własnego autorstwa pt. Ripping Off Layers to Find Roots.
Actor’s Studio to była największa ówczesna szkoła teatralna w całych Stanach Zjednoczonych. Właśnie tam poznał takie sławy jak Marlon Brando, Julie Harris, Arthur Kennedy, Mildred Dunnock. Według niektórych miało to ogromny wpływ na przyszłość Deana.

James DeanJames Dean James DeanJames Dean

Kariera aktorska

Właściwie dla Jamesa Deana kariera aktorska rozpoczęła się już w 1951 roku od drugoplanowego występu w Bagnet na broń gdzie zagrał uczestnika wojny koreańskiej. W 1952 roku wystąpił również jako postać drugoplanowa w filmie Żeglarze, strzeżcie się a pod koniec 1952 roku wystąpił w Has Anybody Seen My Gal?.
Prawdziwą sławę trafiła mu się troszkę z przypadku. 4 stycznia 1955 roku studio Warner Bros ogłosiło, iż młody nikomu szerzej nieznany aktor James Dean zagra główną rolę w filmie Buntownik bez powodu. Aktor twierdził, iż zainteresował się filmem gdyż dobrze znał tematykę filmu, była mu ona bardzo bliska.
Przed przygotowaniem do filmu miała miejsca premiera jego debiutu w roli głównej, mianowicie filmu Na wschód od Edenu, dramatu opartego na powieści Johna Steinbecka pod tą samą nazwą. Dla wielu ludzi związanych z Hollywood ogromnym zdziwieniem był brak udziału młodziutkiego aktora w promocji filmu. Dean nie lubił chodzić na premiery, bowiem jak sam mówił wiedział, iż dobrze zagrał, więc nie chciał narażać się na zakłopotanie w momencie, w którym ktoś by mu to mówił. Po latach okazało się, że nie chciał uczestniczyć w promocjach filmów również ze względu na obawę przed krytyką przeróżnych gazet napędzających ten biznes. Zagranie w tym obrazie sprawiło, iż stał się rozpoznawalny i lubiany przez widzów.
28 marca 1955 roku rozpoczynają się zdjęcia do filmu Buntownik bez powodu już po miesiącu artysta rozpoczyna pracę na planie filmu Olbrzym. Po zakończeniu zdjęć do buntownika James proroczo poinformował, iż zagranie głównego bohatera w tej produkcji uważa za swój punkt zwrotny w całej karierze aktorskiej. Aktor zapowiedział również, że nie spocznie na laurach i zapowiada jeszcze większą pracę nad innymi produkcjami, w których weźmie udział.
Ostatnią rolą, jaką kiedykolwiek Dean zagrał było odegranie postaci Jetta Rinka w filmie Olbrzym. Była to zarazem najtrudniejsza rola filmowa, jaką przyszło mu zagrać. Artysta wielokrotnie kłócił się z reżyserem oskarżając go o brak rozwinięcia postaci. W wywiadach podkreślał, iż nie zamierza obejrzeć tego filmu, ponieważ na ekranie to nie jest on: odgrywanie wskazówek reżysera nie jest aktorstwem mawiał. Reżyser Nick Ray (Buntownika bez powodu) już po śmierci aktora zdradził, iż było mu żal patrzeć na narastające przygnębienie Jamesa, ten film go zatracił powiedział reżyser.

Sława po śmierci

Właściwie światowa sława Jamesa Deana przyszła po jego śmierci. W momencie premiery filmu Buntownik bez powodu tysiące ludzi próbowało dostać się na seans, aby ujrzeć niebywałą rolę. Sam film poniekąd dzięki temu wydarzeniu stał się najbardziej dochodowym w historii Warner Bros (aż do czasu ekranizacji Supermana w 1978 roku). Po latach sami twórcy przyznali, iż nie spodziewali się takiego ogromnego sukcesu swojej produkcji. Krytycy zaś zwracają uwagę, iż nie do końca jest to spowodowane samą śmiercią odtwórcy głównej postaci. Był to ponadczasowy film opowiadający o buncie, który właściwie skazany jest na porażkę. Był to również pierwszy film, z którym nastolatki z całej Ameryki (a później ze świata) mogli identyfikować się w pełni z głównym bohaterem. Główny krytyk ówczesnych lat powiedział, iż to był pierwszy film o normalnym nastolatku z sąsiedztwa.
James Dean stał się również pierwszym (i jedynym jak dotąd) aktorem w historii Hollywood, który otrzymał dwie pośmiertne nominacje do Oscara. Akademia nie zdecydowała się jednak przyznać aktorowi tej nagrody honorując po prostu ciekawą pracę tego artysty.

Kontrowersje

Po dzisiejszy dzień wokół aktora narastało wiele kontrowersji. Jedna z nich to pytanie czy jego śmierć to przypadek czy też celowe samobójstwo. Zwolennicy teorii samobójczej przypominają, iż na krótko przed samochodową wyprawą Dean oddał swojego ukochanego kotka (prezent od Elizabeth Taylor) oraz żegnał się w taki sposób jakby to było ostatnie spotkanie. Przeciwnicy tej teorii przypominają zaś, iż aktor był wielkim fanem wyścigów samochodowych, przez co zawsze kierował bardzo szybko. Zwracają również uwagę, iż to właśnie na wyścigi młodziutki artysta wtedy jechał a więc być może chciał nieco potrenować.

Drugą największą kontrowersją jest związana z orientacją seksualną aktora. Pod koniec swojego życia Marlon Brando zdradził, iż łączyły go kontakty seksualne z Dean'em. Po śmierci pojawiły się również informacje o rzekomej homoseksualności aktora choć nie można w jasny sposób określić jak było naprawdę. Niektórzy jego biografowie przygody z kontaktami homoseksualnymi próbują upatrzyć w nieszczęśliwej miłości, do Pier Angeli (młodziutkiej aktorki z Włoch). Po latach wyszło na jaw, iż sam aktor o nieudany związek z nią oskarżał ją matkę, dla której Dean nie było odpowiednim kandydatem dla jej córki.

Od autora

Przeglądając się historii życia i śmierci tego kultowego artysty warto przypomnieć sobie jego filmy. Myślę, że każdy powinien, choć raz zobaczyć jakiś film tej postaci. Dzisiaj mówi się o fenomenie Heatha Ledgera, który tak naprawdę miał podobne życie jak jego kolega z przed lat.
Osobiście bardzo zachęcam wszystkich do obejrzenia albo Olbrzyma albo Buntownika bez powodu i przekonanie się czy Dean wielkim artystą był.

James DeanJames Dean James DeanJames Dean James DeanJames Dean


Michał
"Kto boi się zrobić błąd, ten nigdy nie będzie robić historii" Andr Malraux