Innym tytułem tej animacji mogłoby być powiedzenie „Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie”. Choć w tym przypadku bardziej adekwatne byłoby: „Jak ptak człowiekowi, tak człowiek ptakowi”. A wiedząc, co i jak człowiekowi najchętniej narobi ptak, łatwo możemy domyślić się finału.
Bazująca na tym nieco turpistycznym gagu filmowym animacja
Alexandra Sroczyńskiego rządzi się logiką nonsensu. To charakterystyczne dla twórcy, któremu bliskie jest poczucie humoru
Rolanda Topora, a także brak obawy przed obscenicznością. Do elementów typowych dla prac „Ola” (bo tak bywa nazywany reżyser) należy również prosta kreska, za pomocą której zostaje opowiedziana równie prosta historyjka.