- 1897-07-10
- Logan, Utah, USA
John Gilbert, właściwie John Cecil Pringle, urodził się 10 lipca 1897 roku w Logan w stanie Utah. Był jednym z największych gwiazdorów amerykańskiego kina niemego i jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci Hollywood lat dwudziestych XX wieku. Jego ekranowy wizerunek romantycznego, namiętnego kochanka uczynił go ikoną epoki oraz symbolem złotych lat studia Metro-Goldwyn-Mayer, z którym związany był w najważniejszym okresie swojej kariery.
Dorastał w środowisku związanym z występami scenicznymi, co od najmłodszych lat kształtowało jego zainteresowanie aktorstwem. W młodości imał się różnych zajęć, zanim na stałe związał się z rodzącym się przemysłem filmowym w Kalifornii. Początkowo występował w niewielkich, drugoplanowych rolach, stopniowo zdobywając doświadczenie i ucząc się pracy przed kamerą. Jego wyrazista mimika, naturalna fotogeniczność oraz umiejętność przekazywania emocji bez użycia słów szybko wyróżniły go na tle innych aktorów kina niemego.
Przełom w jego karierze nastąpił po podpisaniu kontraktu z MGM. W pierwszej połowie lat dwudziestych John Gilbert stał się jednym z filarów wytwórni i jednym z najlepiej opłacanych aktorów Hollywood. Ogromną popularność przyniosły mu role w filmach „The Big Parade” z 1925 roku, „Flesh and the Devil” z 1926 roku oraz „Love” z 1927 roku. Szczególnie „The Big Parade” okazał się dziełem przełomowym, które przez wiele lat pozostawało jednym z najbardziej dochodowych filmów w historii MGM i ugruntowało pozycję Gilberta jako największego amanta kina niemego. W szczytowym momencie kariery należał do absolutnej elity gwiazd amerykańskiego kina, a jego nazwisko było gwarancją sukcesu kasowego.
Wyjątkowe miejsce w jego dorobku zajmują filmy z Gretą Garbo. Wspólnie stworzyli jeden z najsłynniejszych duetów romantycznych w historii kina, a ich ekranowa relacja była uznawana za niezwykle intensywną i autentyczną. Zainteresowanie publiczności potęgowały doniesienia o ich prywatnym związku, który stał się jedną z najbardziej znanych hollywoodzkich legend lat dwudziestych. Choć nigdy nie doszło między nimi do małżeństwa, dla widzów stanowili uosobienie filmowej miłości epoki kina niemego.
Życie prywatne Johna Gilberta było burzliwe i szeroko komentowane przez prasę. Aktor był trzykrotnie żonaty. W 1921 roku poślubił aktorkę Leatrice Joy, z którą tworzył jedno z najgłośniejszych małżeństw Hollywood tamtych lat. Z tego związku urodziła się w 1924 roku córka, Leatrice Joy Jr., a małżeństwo zakończyło się rozwodem w 1925 roku. W 1929 roku Gilbert ożenił się z aktorką Iną Claire, jednak ten związek okazał się nietrwały i zakończył się rozwodem w 1931 roku. W 1932 roku jego trzecią żoną została aktorka Virginia Bruce. Z tego małżeństwa pochodzi druga córka aktora, Susan Ann Gilbert, urodzona w 1933 roku. Również ten związek rozpadł się w 1934 roku. Nieudane relacje osobiste, presja sławy oraz narastające problemy alkoholowe miały poważny wpływ na jego zdrowie i kondycję psychiczną.
Wraz z nadejściem kina dźwiękowego kariera Gilberta zaczęła gwałtownie słabnąć. Wbrew utrwalonemu przez lata mitowi, jego upadek nie był spowodowany nieodpowiednim głosem, lecz przede wszystkim konfliktami z kierownictwem MGM, niekorzystnymi decyzjami obsadowymi oraz zmieniającymi się gustami publiczności. Studio stopniowo marginalizowało aktora, obsadzając go w coraz słabszych produkcjach, co pogłębiało jego frustrację i problemy osobiste. Zachowane nagrania i filmy dźwiękowe potwierdzają, że legenda o „złym głosie” powstała dopiero po jego upadku i nie miała realnych podstaw.
John Gilbert zmarł 9 stycznia 1936 roku w Los Angeles w wieku zaledwie 38 lat. Przyczyną śmierci był zawał serca, do którego przyczyniły się długotrwałe problemy zdrowotne oraz alkoholizm. Jego przedwczesne odejście wstrząsnęło środowiskiem filmowym i stało się symbolem tragicznego losu wielu gwiazd kina niemego, które nie zdołały odnaleźć się w realiach epoki dźwięku.
Po śmierci John Gilbert został pochowany na cmentarzu Forest Lawn Memorial Park w Glendale w Kalifornii, gdzie spoczywa do dziś. Z perspektywy czasu jego dorobek został w dużej mierze zrehabilitowany przez historyków kina, którzy coraz częściej wskazują, że był artystą złamanym przez bezwzględny system studyjny, a nie aktorem pozbawionym talentu czy predyspozycji do nowej formy kina. Współcześnie uznawany jest za jednego z najważniejszych aktorów kina niemego, którego styl gry, ekranowa charyzma i romantyczny wizerunek wyznaczyły standard amanta filmowego na długie lata. Jego najlepsze role pozostają trwałym świadectwem epoki, w której aktorstwo opierało się na emocji, spojrzeniu i geście, a historia Johna Gilberta do dziś funkcjonuje jako poruszający symbol ulotności sławy w świecie klasycznego Hollywood.