Bogowie i potwory 1998

Gods and Monsters

James Whale (Ian McKellen) jest starym reżyserem filmowym, który przed piętnastu laty opuścił Hollywood. Odtąd Whale żyje z dala od wielkiego świata. Z jego zdrowiem jest coraz gorzej - kolejny wylew sprawił, że James stoi już właściwie nad grobem. Choroba wywołuje falę wspomnień, przeważnie takich, o których Whale starał się… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Obsada Zobacz pełną obsadę

Ian McKellen
jako James Whale
Brendan Fraser
jako Clayton Boone
Lynn Redgrave
jako Hanna
Lolita Davidovich
jako Betty
David Dukes
jako David Lewis
Kevin J. O'Connor
jako Harry
Mark Kiely
jako Dwight
Jack Plotnick
jako Edmund Kay
Rosalind Ayres
jako Elsa Lanchester
Jack Betts
jako Boris Karloff
Matt McKenzie
jako Colin Clive
Todd Babcock
jako Leonard Barnett

Fabuła

James Whale (Ian McKellen) jest starym reżyserem filmowym, który przed piętnastu laty opuścił Hollywood. Odtąd Whale żyje z dala od wielkiego świata. Z jego zdrowiem jest coraz gorzej - kolejny wylew sprawił, że James stoi już właściwie nad grobem. Choroba wywołuje falę wspomnień, przeważnie takich, o których Whale starał się zapomnieć. Reżyser nie kryje swoich skłonności homoseksualnych. W swojej posiadłości zatrudnia młodego ogrodnika, byłego żołnierza Claytona Boone'a (Brendan Fraser). Między mężczyznami rodzi się więź. jacks

Gatunek
Dramat, Biograficzny
Słowa kluczowe
morderstwo, przyjaciel, sztuka, miłość zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
1998-01-21 (świat)
Kraj produkcji
USA, Wielka Brytania
Inne tytuły
The Father of Frankenstein (USA) (tytuł roboczy)
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
105 minut
Budżet
3 500 000 USD

Recenzje

Nie mamy jeszcze recenzji do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję

Komentarze 1

Avatar square 200x200

Movieman 2015-04-06 7

Mocne 7 – Bogowie i potwory (1998)
Udany portret ostatnich dni życia Jamesa Whale’a, reżysera którego historia zapamiętała dzięki dwóch filmom – Frankenstein oraz Narzeczona Frankensteina. Film posiadający dosyć mocną dawkę nostalgii, świetnie się słucha historii opowiadanych przez Gandalfa. Kilka scen zapadających w pamięć, dobrze nakreślone niejednoznaczne relacje pomiędzy bohaterami. W ogóle ten film to wybitna kreacja McKellena, możliwe że najlepsza w jego karierze. Jak pomyślę sobie jak bagiennym rokiem był 1999 jeśli chodzi o przyznanie Oscarów to aż krew człowieka zalewa – wygrana Zakochanego Szekspira w głównej kategorii i wygrana tego aktorskiego parodysty Benigniego z McKellenem i Nortonem, normalnie skandal.
Jak widać nawet Billowi Condonowi zdarzają się "wypadki" przy pracy. No i Brendan Fraser również pokazał sie bardzo dobrej strony. Ode mnie takie mocne 7/10.

Współtworzą