Tango 1998

Mario Suarez, utalentowany reżyser, został opuszczony przez żonę, Laurę. By pokonać żal, rzuca się w wir realizacji filmu o tango. Pewnego wieczoru, kompletując doń obsadę, poznaje Elenę Flores, piękną i młodą kobietę, która na nieszczęście okazuje się kochanką głównego sponsora filmu, Angela Larroca. Podczas zdjęć, Mario i… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Obsada Zobacz pełną obsadę

Miguel Ángel Solá
jako Mario Suárez
Cecilia Narova
jako Laura Fuentes
Mía Maestro
jako Elena Flores
Juan Carlos Copes
jako Carlos Nebbia
Carlos Rivarola
jako Ernesto Landi
Sandra Ballesteros
jako María Elman
Óscar Cardozo Ocampo
jako Daniel Stein
Enrique Pinti
jako Sergio Lieman
Julio Bocca
jako Julio Bocca
Juan Luis Galiardo
jako Angelo Larroca
Martín Seefeld
jako Andrés Castro
Ricardo Díaz Mourelle
jako Waldo Norman

Fabuła

Mario Suarez, utalentowany reżyser, został opuszczony przez żonę, Laurę. By pokonać żal, rzuca się w wir realizacji filmu o tango. Pewnego wieczoru, kompletując doń obsadę, poznaje Elenę Flores, piękną i młodą kobietę, która na nieszczęście okazuje się kochanką głównego sponsora filmu, Angela Larroca. Podczas zdjęć, Mario i Elena zakochują się w sobie bez pamięci. Odbywa się właśnie ważna próba sceny zbiorowej. W atmosferze stopniowo narastającego napięcia, jeden z ludzi Angela wolno toruje sobie pomiędzy tancerzami drogę do Eleny i wbija w jej pierś nóż. Tango kończy się, a tancerze, jeden po drugim, zamierają widząc Maria trzymającego w ramionach zwłoki Eleny. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat, Muzyczny
Słowa kluczowe
dyktator, morderstwo, miłość, zwłoki zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
1999-09-24 (kino), 1998-08-06 (świat)
Dystrybutor
Solopan
Wytwórnia
Adela Pictures
Alma Ata International Pictures S.L.
Argentina Sono Film S.A.C.I. zobacz więcej
Kraj produkcji
Argentyna, Hiszpania
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
115 min/ Argentyna: 126 minut

Recenzje

Obraz, światło i dźwięk, czyli… porywająca muzyka i fascynujący taniec 8
  • 2009-11-29
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Co jest największą zaletą „kolorowych pisemek plotkarsko-poradnikowych”? Otóż od czasu do czasu, aby zwiększyć popyt, wydawca dokłada jakiś gadżecik. Bywa, że tym dodatkiem jest płytka z filmem. A trafiają się niekiedy dzieła wybitne! Takim oto sposobem zdobyłam do swej prywatnej filmoteki Tango w reżyserii Carlosa Saury i z jego scenariuszem.

Saura - intelektualista, esteta - miał być tancerzem flamenco, inżynierem, fotografem, a został reżyserem. Od wielu lat zachwyca, porywa, przyciąga coraz to nowe rzesze widzów. Jest m.in. autorem fascynującej „Trylogii tańca” – o namiętności i pasji życia. Ma w swym dorobku artystycznym kilkadziesiąt filmów, z których część dotyczy tańca. Jeden z nich to wspomniane przeze mnie Tango. Chociaż film powstał wiele lat temu, myślę, że dzisiaj robi na widzu nie mniejsze wrażenie, jest bowiem dziełem uniwersalnym.

Fabuła dość banalna. Fascynacja tańcem i sztuką pchnęła reżysera Mario Suareza (Miguel Angel Sola) w wir przygotowań musicalu o tangu. Tytaniczna praca jest ucieczką i zarazem lekarstwem dla opuszczonego przez żonę dojrzałego mężczyzny. Podczas realizacji przedsięwzięcia Mario poznaje polecaną przez wpływowego sponsora młodą tancerkę Elenę Flores (w tej roli Mia Maestro)… Łatwo wyobrazić sobie można, jak dalej potoczy się wątek „romansowy” tej historii. Wbrew pozorom nie jest to ani melodramat, ani romans, choć ten element fabuły - istotny.

Saura porzuca w Tangu tradycyjną narrację, gdyż wydaje mu się ona mało interesującą i zbyt ograniczoną formą przekazu. Unika linearnego przedstawienia biegu zdarzeń, więc w jego filmie przenikają się czas przeszły z teraźniejszym, obiektywna relacja z subiektywnymi scenami wspomnień. To swoisty konglomerat rzeczywistości, snu, pamięci i wyobraźni.

Inspiracją dla artystycznych pomysłów Mario Suareza stają się ryciny Francisco Goyi. Podobnie jak plastyczna wizja malarza jest pełna ekspresji, scenariusz realizowanego przedsięwzięcia kipi wręcz dynamizmem. Historia „romansowa” zostaje opowiedziana przy okazji, jakby mimochodem. Nie ma za wiele dialogów, a na pewno rzec nie można, że film jest „przegadany”.

Tango Carlosa Saury to obraz, światło i dźwięk. Ktoś powie, że to nic nadzwyczajnego - to nieodłączne „składniki” filmu. Owszem, ale niezwykłość polega na tym, jak te wszystkie elementy zostały wykorzystane i połączone ze sobą. Integracja i „spreparowanie” w magiczną całość przez Saurę sprawia, że powstało dzieło zachwycające. Również dla mnie – osoby, która jest przeciętnym znawcą „zawracania głowy przy pomocy nóg”. Zauroczenie tańcem i muzyką powoduje, że mniej zwraca się uwagę na aktorstwo. Obiektywnie jednak przyznać trzeba, iż jest ono więcej niż poprawne.

Muzyka, w której występuje dominujący motyw tanga we wszelakich jego postaciach, jest porywająca. Słyszymy więc rozpoznawalną „La Cumparsitę” oraz wiele innych związanych z tym tańcem melodii. Tylko to byłoby wystarczająco fascynujące, przyprawiające o dreszczyk emocji. Saura proponuje widzowi znacznie więcej: genialną wręcz choreografię… Zdarzeniom fabularnym towarzyszą niepokojące dźwięki. Natomiast próby musicalu prezentujące exodus emigrantów, ilustruje fragment pieśni chóru niewolników z opery „Nabucco”. Niezwykła „muzyczność” filmu wynika z przekonania Saury, że muzyka stanowi jeden z najistotniejszych elementów kina autorskiego. Słychać zatem nie tylko tytułowe tango, ale też uliczne piosenki, gitarowe flamenco, fandango czy hiszpańskie hity piosenki estradowej.

Dbałość o estetykę kadru przejawia się u Saury m.in. staranną kompozycją, efektownym oświetleniem oraz subtelną, wysmakowaną grą świateł i cieni. Scenografia bardzo oszczędna. W tle nie zobaczymy żadnych „ozdobników”, które mogłyby rozpraszać naszą percepcję tańca. A taniec jest mistrzowski! Wspaniała choreografia, gdzie tancerze w bardzo ekspresyjny sposób przedstawiają emocje, jakie im towarzyszą. Każdy taniec to odrębna historia. Mamy zatem taniec bliższy baletowi, innym razem taniec turniejowy bądź nowoczesny. Tango mężczyzn, w strojach jaki noszą gimnastycy, zaś czarno-biała kolorystyka ma symbolizować walkę dobra ze złem. Potem widzimy pełne pasji i namiętności tango Heleny i Laury (Cecilia Narova). Wreszcie tango „rodem” z japońskiego teatru kabuki.

Reżyser umiejętnie, łącząc zmysłowość muzyki z pięknem obrazu, tworzy fascynującą całość. Tango Saury to prawdziwa uczta dla ucha i oka!

4 z 5 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 0

Avatar square 200x200

Współtworzą