Manhattan 1979

42-letni mieszkaniec Manhattanu Isaak Davis (Woody Allen) ma pracę, której nienawidzi, 17-letnią dziewczynę Tracy Mariel Hemingway, której nie kocha, byłą żonę lesbijkę (Meryl Streep) piszącą "szczerą" książkę o ich małżeństwie ... żonę, którą Isaak chętnie by udusił gołymi rękami. Wszystko się zmienia gdy związuje się z pełną… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zdjęcia Zobacz wszystkie 11 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Woody Allen
jako Isaac Davis
Diane Keaton
jako Mary Wilkie
Michael Murphy
jako Yale
Mariel Hemingway
jako Tracy
Meryl Streep
jako Jill
Karen Ludwig
jako Connie
Michael O'Donoghue
jako Dennis
Victor Truro
jako Gość na przyjęciu
Tisa Farrow
jako Gość na przyjęciu
Helen Hanft
jako Gość na przyjęciu
Bella Abzug
jako Gość honorowy

Fabuła

42-letni mieszkaniec Manhattanu Isaak Davis (Woody Allen) ma pracę, której nienawidzi, 17-letnią dziewczynę Tracy Mariel Hemingway, której nie kocha, byłą żonę lesbijkę (Meryl Streep) piszącą "szczerą" książkę o ich małżeństwie ... żonę, którą Isaak chętnie by udusił gołymi rękami. Wszystko się zmienia gdy związuje się z pełną seksu i inteligentną Mary (Diane Keaton) rozstaje się z Tracy, porzuca pracę i nareszcie cieszy się życiem, które nabrało sensu i kolorytu, życiem w mieście w którym seks jest tak łatwy i powszechny jak uścisk dłoni a do świata prawdziwej miłości prowadzą obrotowe drzwi ... Anonimowy

Gatunek
Komedia, Dramat, Romans
Słowa kluczowe
budka telefoniczna, kawa, lesbijka, restauracja zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
1979-04-25 (świat), 2004-07-28 (dvd)
Wytwórnia
Jack Rollins & Charles H. Joffe Productions
Kraj produkcji
USA
Wiek
od 15 lat
Czas trwania
96 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 3 wiadomości

Recenzje

Manhattan, I love you! 9
  • 2009-11-16
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Woody Allen niewątpliwie należy do grona twórców kina artystycznego. Pod sporą dawką humoru, a nawet absurdu odnajdujemy problemy, uniwersalne sprawy, z którymi nadal borykają się ludzie. Jego Manhattan to film ponadczasowy bez dwóch zdań! Reżyser oddaje hołd swojemu ukochanemu Nowemu Jorkowi, bez którego nie mógłby prawidłowo funkcjonować, z nutką głębokiego sentymentalizmu i melancholii. Czarno-biała taśma, niezwykła muzyka, fascynujące rozpoczęcie wprowadzają nas w meandry życia Nowojorczyków.

W filmie przedstawiono losy grupki intelektualistów, obnażając całkowicie ich kompleksy i zagłębiając widza w ich psychikę. Allen jeszcze raz uświadamia nam, że relacje damsko-męskie to rzecz niezrozumiała, ciągle zwykła do zmian czy też rodzących się konfliktów.

Przybrany w bardzo lekką formę, obraz dotyka dna naszych lęków, kompleksów, nie uciekając się do taniego banału, ale dotykając również kwestii drażliwych czy niewygodnych. Nie brak tu humoru, masa tutaj błyskotliwych, czasem bardzo zjadliwych tekstów i nieszablonowych dyskusji, które na długo utkwiły mi w pamięci. Dużo tutaj także odniesień historycznych i kulturowych (między innymi kłótnia o Bergmana).

Woody skompletował świetną obsadę, która spisała się perfekcyjnie z powierzonych im, trzeba przyznać niełatwych, ról. Od młodziutkiej Mariel Hemingway, grającą zagubioną 17-letnią, ale też wrażliwą dziewczynę, kończąc na Meryl Streep, która co prawda nie zdominowała filmu, wystąpiła co prawda w tylko kilu scenach, ale świetnie oddała cechy “wykorzystanej” żony, należą się wszystkim po prostu gorące brawa.

Manhattan to dzieło bardzo dojrzałe i bogate w przeróżne podteksty. Kolejny dowód na to, że pan Allen to mistrz komedii obyczajowych, tworzonych z prawdziwą pasją i zaangażowaniem oraz wykwintny obserwator relacji społecznych. Inteligentna, słodko-gorzka, przepełniona nostalgią opowieść. Cały Woody. Chwała mu za ten film!

5 z 8 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 2

Avatar square 200x200

Trophy 2011-07-16 6

Niezły – Bardziej podobała mi się "Annie Hall". Zabawniejsza i ciekawsza historia niż ta przedstawiona w "Manhattan". Ale mimo wszystko warto obejrzeć, aby dowiedzieć się jaką perspektywą Allen darzy Nowy Jork.

Redox 2009-09-20 9

Kocham Allena! – Film ponadczasowy. Allen oddaje hołd swojemu ukochanemu Nowemu Jorkowi, bez którego nie mógłby prawidłowo funkcjonować z nutką głębokiego sentymentalizmu i melancholii. Czarno-biała taśma, niezwykła muzyka, fascynujące rozpoczęcie wprowadzają nas w meandry życia Nowojorczyków. W filmie przedstawiono losy grupki intelektualistów, obnażając całkowicie ich kompleksy i zagłębiając widza w ich psychikę. Allen jeszcze raz uświadamia nam, że relacje damsko-męskie to rzecz niezrozumiała, ciągle zwykła do zmian czy też rodzących się konfliktów.

Przybrane w bardzo lekką formę, obraz dotyka dna naszych lęków, kompleksów, nie uciekając się do taniego banału, ale dotykając również kwestii drażliwych czy niewygodnych. Nie brak tu humoru, masa tutaj błyskotliwych, czasem bardzo zjadliwych tekstów, które na długo utkwiły mi w pamięci. Dużo tutaj także odniesień kulturowych, historycznych.

Woody skompletował świetną obsadę, którzy spisali się perfekcyjnie z powierzonych im, niełatwych ról. Od młodziutkiej Mariel Hemingway, grającą 17 zagubioną, ale też wrażliwą dziewczynę kończąc po Meryl Streep, która co prawda nie zdominowała filmu, wystąpiła co prawka w tylko kilu scenach, ale świetnie oddała cechy "wykorzystanej" żony, należą się wszystkim po prostu gorące brawa.

Kolejny dowód na to, że pan Allen to mistrz komedii obyczajowych, tworzonych z prawdziwą pasją i zaangażowaniem oraz wykwintny obserwator relacji społecznych. Inteligentna, słodko-gorzka, przepełniona nostalgizmem opowieść. Cały Allen. Chwała mu za ten film.

9/10

Współtworzą