Love Story 1970

Love Story to jeden z najbardziej romantycznych filmów wszech czasów, od dnia premiery cieszący się fenomenalną popularnością. Ta poruszająca serca milionów widzów opowieść o miłości silniejszej od śmierci - największy kasowy sukces wytwórni Paramount - otrzymała siedem nominacji do nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej… zobacz więcej

Reżyseria
Aktorzy
, ,

Obsada Zobacz pełną obsadę

Ali MacGraw
jako Jennifer Cavalleri
Ryan O'Neal
jako Oliver Barrett IV
John Marley
jako Phil Cavalleri
Ray Milland
jako Oliver Barrett III
Russell Nype
jako Dean Thompson
Katharine Balfour
jako Pani Barrett
Sydney Walker
jako Dr Shapely
Robert Modica
jako Dr Addison
Walker Daniels
jako Ray Stratton
Tommy Lee Jones
jako Hank Simpson
John Merensky
jako Steve
Andrew Duncan
jako Wielebny Blauvelt

Fabuła

Love Story to jeden z najbardziej romantycznych filmów wszech czasów, od dnia premiery cieszący się fenomenalną popularnością. Ta poruszająca serca milionów widzów opowieść o miłości silniejszej od śmierci - największy kasowy sukces wytwórni Paramount - otrzymała siedem nominacji do nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej (między innymi za najlepszy film) i zdobyła jedną z nich za wspaniałą muzykę Francisa Lai. Już w trakcie realizacji Love Story jej twórcy wiedzieli, że mają do czynienia z czymś wyjątkowym. I to na tyle wyjątkowym, że Erich Segal, pisząc scenariusz, jednocześnie przekształcał go w powieściowy bestseller. Wyróżnieni nominacjami do Oscara Ryan O'Neal i Ali MacGraw niemal z dnia na dzień stali się aktorską sensacją dzięki swym niezapomnianym kreacjom młodych kochanków, którzy w imię miłości pokonują bariery społeczne, pobierają się, by ostatecznie zmierzyć się z kryzysem największym z możliwych. Anonimowy

Gatunek
Dramat, Romans

Szczegóły

Premiera
1970-12-31 (kino), 1970-12-16 (świat)
Kraj produkcji
USA
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
99 minut
Budżet
2 200 000 USD

Recenzje

Nie mamy jeszcze recenzji do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję

Komentarze 13

Avatar square 200x200

Edith 2009-08-26 3

3/10 – Bardzo, bardzo się zawiodłam na tym filmie. Okropne dłużyzny, nudne dialogi. Nie obejrzałam do końca bo mnie po prostu zanudził tak, że musiałam przełączyć kanał. Jejku wiem że zdobył wiele nominacji, ale no może w latach 70-tych to było coś ale dziś już nie porywa. Lubię romantyczne opowieści tym bardziej o niespełnionej, bądź smutnej/tragicznej/dramatycznej miłości, ale to mnie nie przekonało. Choć na plus oceniam muzykę.

Zobacz wszystkie 12 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Redox Edith 2009-12-13 7

Czemu oceniasz film, skoro nie widziałaś go całego?
A poza tym popracuj nad interpunkcją.

Edith Edith 2009-12-13 3

You talkin’ to me? – Nie muszę pracować nad interpunkcją KAŻDEMU MOŻE SIĘ ZDARZYĆ POMYŁKA REDOXIE

Nie widziałam do końca – znaczy widzialam wiecej niż pół filmu. Nigdy nie oceniam filmu po pół godzinie, ale jak nie widziałam ostatnich 20, 15 minut to tak

Jana Edith 2009-12-13 8

Chyba po raz pierwszy muszę się z Tobą zgodzić:)! Dla mnie jest również irytujące ocenianie filmu, którego nie obejrzało się do końca. Fatalny obyczaj, nawyk – obojętnie jak to nazwać! Po raz drugi zgoda w kwestii interpunkcji:)! Po prostu brak znaków mnie denerwuje, a poza tym źle się czyta coś takiego!

Jana Edith 2009-12-13 8

Dlaczego ma być miarodajna ocena czy opinia kogoś, kto nie zadał sobie trudu, żeby dobrnąć do końca? Może właśnie dlatego Cię „nie przekonało”, bo darowałaś sobie to, co najważniejsze. Oczywiście, ocena jest sprawą subiektywną, ale… również trzeba mieć na względzie, kiedy powstał – prawie 40 lat temu! Film wprawdzie widziałam parę lat temu, ale moim zdaniem w tym gatunku jest wyróżniającym się obrazem i zasługuje na więcej niż 3 z 10! A z tą interpunkcją też racja! Może pracować nad nią nie musisz, ale powinnaś uważniej pisać. Nie ma co się spieszyć:)!

Edith Edith 2009-12-13 3

> Jana o 2009-12-13 16:28 napisał:
> Dlaczego ma być miarodajna ocena czy opinia kogoś, kto nie zadał sobie trudu,
> żeby dobrnąć do końca? Może właśnie dlatego Cię „nie przekonało”, bo darowałaś
> sobie to, co najważniejsze. Oczywiście, ocena jest sprawą subiektywną, ale…
> również trzeba mieć na względzie, kiedy powstał – prawie 40 lat temu! Film
> wprawdzie widziałam parę lat temu, ale moim zdaniem w tym gatunku jest
> wyróżniającym się obrazem i zasługuje na więcej niż 3 z 10! A z tą interpunkcją
> też racja! Może pracować nad nią nie musisz, ale powinnaś uważniej pisać. Nie ma
> co się spieszyć:)!

Dlatego mnie nie przekonało, że było NUDNE jak flaki z olejem!
I tak wiedziałam że kobita umrze – więc sobie darowałam. A co, miałam się męczyć dalej?
O wiele bardziej cenię sobie "Skrytą namiętność", gdzie jest mniej więcej podobnie, ale przynajmniej bardziej wzruszająco
Co do tej interpunkcji: tak strasznie boli, że zapomniałam wstawić przecinka przed "że"?…

mysza_007 Edith 2009-12-13

już nie przesadzajcie z tym ocenianiem , czasem nie trzeba się męczyć do końca, żeby sobie zdanie wyrobić….

kiedyś puściłem sobie Yyyreek!!! Kosmiczna nominacja , wyłączyłem po 10-15 minutach i postawiłem ocenę 1/10…czy zgrzeszyłem?? nie sądzę , może film by się jeszcze rozkręcił , ale wątpię i mógłbym się o to założyć…

Jana Edith 2009-12-13 8

> mysza_007 o 2009-12-13 17:15 napisał:
> już nie przesadzajcie z tym ocenianiem , czasem nie trzeba się męczyć do końca,
> żeby sobie zdanie wyrobić….
>
> kiedyś puściłem sobie Yyyreek!!! Kosmiczna nominacja , wyłączyłem po 10-15
> minutach i postawiłem ocenę 1/10…czy zgrzeszyłem?? nie sądzę , może film by
> się jeszcze rozkręcił , ale wątpię i mógłbym się o to założyć…

No to mamy różne podejście do tej kwestii… Pewnie, że nie zgrzeszyłeś, ale gdybyś do końca obejrzał, może byłoby 3 a nie 1? Niestety, już tak mam, że zarówno film jak i książkę, jeśli zaczynam, zawsze kończę. Być może przy kiepskim produkcie to strata czasu, ale żeby o tym się przekonać, oglądam lub czytam do końca. Nawet, jeśli jest to śmiertelnie nudne! Taki mały, nieszkodliwy bzik na tym punkcie:)!

Jana Edith 2009-12-13 8

> Edith o 2009-12-13 16:39 napisał:

> Co do tej interpunkcji: tak strasznie boli, że zapomniałam wstawić przecinka
> przed "że"?…

Mnie nie boli, broń Boże, ale lekko irytuje! Gdyby tylko o ten jeden przecinek chodziło (przed że)… Naliczyłam brak 4! Bez obaw – wykładu robić nie zamierzam:)! Nie irytuj się więc kobieto, tylko weź na to poprawkę:)!
A tak już na koniec: mnie Love story się podoba , chociaż ma prawie 40 lat!
No i ta wspaniała muzyka – motyw przewodni – rozpoznawalna nawet dla tych, którzy filmu nie widzieli!

Edith Edith 2009-12-13 3

> Jana o 2009-12-13 18:00 napisał:
>
> Mnie nie boli, broń Boże, ale lekko irytuje! Gdyby tylko o ten jeden przecinek
> chodziło (przed że)… Naliczyłam brak 4! Bez obaw – wykładu robić nie
> zamierzam:)! Nie irytuj się więc kobieto, tylko weź na to poprawkę:)!
> A tak już na koniec: mnie Love story się podoba , chociaż ma prawie 40 lat!
> No i ta wspaniała muzyka – motyw przewodni – rozpoznawalna nawet dla tych,
> którzy filmu nie widzieli!

Będę się irytować – bo mnie niepotrzebne pouczasz.
Nie wezmę poprawki na to – bo jak się człowiek spieszy, to ma prawo zapomnieć o durnowatym przecinku.
Muzyka jedyny godny uwagi element tego filmu. Za to dałam 3 punkty
Tobie się podoba Love Story no i gitara.
Ja wolę "Skrytą namiętność" i też gitara.

Edith Edith 2009-12-13 3

"jeśli zaczynam, zawsze kończę. Być może przy kiepskim produkcie to strata czasu, ale żeby o tym się przekonać, oglądam lub czytam do końca"

Nieszkodliwy bzik. Ja tak mam też. Dlatego męczyłam się przy niektórych filmach, ale czasem bywa, że te męki są za duże.
Co do książek – jeszcze nie było takiej, która by mnie nudziła tak, by ją całkiem odłożyć.

Co do mysza_007
Ma rację. Akurat ów "cudowny" film, jakim jest "Yyyyrek" raczej nie wzbudziłby w użytkowniku mysza takich emocji, żeby dać 3. Temu "dziełu" po prostu nie da się dać więcej. Nawet przy największych chęciach.

Magic Edith 2010-10-30 8

> Jana o 2009-12-13 18:00 napisał:
>

> A tak już na koniec: mnie Love story się podoba , chociaż ma prawie 40 lat!
> No i ta wspaniała muzyka – motyw przewodni – rozpoznawalna nawet dla tych,
> którzy filmu nie widzieli!

Chyba nie wiek jest wyznacznikiem tego czy film jest dobry czy nie. Uważam, że takich filmów jak Love Story jest niewiele. Jakoś nie kręcą mnie romanse (może dlatego, że jestem facetem?) ale ten film ma coś w sobie bardzo, ale to bardzo wciągającego. Miłość jest uczuciem o którym nakręcono masę filmów, i dobrych i złych, Love Story jest filmem bardzo dobrym. Co do muzyki – wiadomo – extra !!!

Jana Edith 2010-10-31 8

> Magic o 2010-10-30 18:56 napisał:
>
> Chyba nie wiek jest wyznacznikiem tego czy film jest dobry czy nie. Uważam, że
> takich filmów jak Love Story jest niewiele. Jakoś nie kręcą mnie romanse (może
> dlatego, że jestem facetem?) ale ten film ma coś w sobie bardzo, ale to bardzo
> wciągającego. Miłość jest uczuciem o którym nakręcono masę filmów, i dobrych i
> złych, Love Story jest filmem bardzo dobrym. Co do muzyki – wiadomo – extra !!!

Masz rację! Jeśli coś jest dobre, wiek nie jest przeszkodą. Love Story jest dziełem ponadczasowym i uniwersalnym. Technika filmowa od tego czasu bardzo poszła do przodu, a ten film nie stracił nic a nic na swojej urodzie i przesłaniu. Kilka razy go oglądałam w różnych odstępach czasowych i zawsze wzrusza mnie do łez! Może właśnie takich wzruszeń nam trzeba?

Współtworzą