@dawidek98
Od zawsze się interesuję kinematografią. I z tego powodu właśnie założyłem konto na portalu FDB. Musiałem kilkanaście lat czekać, by móc pochłaniać tak potężne dzieło kultury jakim jest film, i tak niesamowicie fajną dziedzinę wiedzy jakim jest też niewątpliwie kino. A najbardziej mi się podobają filmy stare - bo te współczesne albo mi się nie podobają, albo je tylko raz oglądam. A na horyzoncie brak powrotu do filmu! Jestem również pod wrażeniem takich klasyków, jak "Wyjście robotników z fabryki", "Traffic Crossing Leeds Bridge", "Roundhay Garden Scene", "Podróż na Księżyc" czy "Metropolis" - tak, jestem z kompletnie innej epoki, a mimo to uważam te dzieła za udane. I pamiętajcie jeszcze o jednym - gdyby nie obejrzenie filmu, to dzień uważałbym za całkowicie stracony. Seriale z XX wieku też są moją ogromną pasją - można je oglądać latami i nigdy się one nie znudzą.
Bardzo dobry horror, który jest jednocześnie pierwszym filmem w historii kina opowiadającym o niepełnosprawności. I choćby z tego powodu należy mu się ogromny szacunek.
Jestem ogromnym fanem kina lat trzydziestych XX wieku, także nie mogłem sobie odpuścić obejrzenia tej cudowności spod ręki Todda Browninga. Najbardziej mnie uderzyła kreacja Beli Lugosiego tytułowego bohatera, a nawet polski akcent, kiedy to dziewczynka handlująca kwiatami nawołuje ludzi: "Kwiatki pachnące!" – nie macie żadnych omamów, użytkownicy, ja też to samo słyszałem. Bardzo mi się podobała też kreacja Edwarda Van Sloana jako profesora Van Helsinga, a nawet aktorzy grający małżeństwo Harkerów: Helen Chandler i David Manners. Uważam, że to dobrze iż książę Dracula, największy ze wszystkich wampirów jakie kiedykolwiek istniały na Ziemi dotrwał aż do dzisiejszych czasów – ale najbardziej lubię wersję Francisa Forda Coppoli z 1992 roku z muzyką Wojciecha Kilara i kreacjami tak wybitnych osobowości brytyjskiego kina jak Keanu Reeves, Winona Ryder, Gary Oldman czy Anthony Hopkins. 8/10
Absolutnie nieudany serial. W ogóle mnie nie zaangażował, usypiałem jak cholera na nim podczas jego oglądania. Można było naprawdę odpowiednio dopracować tego typu produkcję – mi się nigdy "Kompania braci" nie podobała i koniec.
Proszę czekać…