Bestia z Wisconsin 2005

The Beast of Bray Road

Podczas pełni w okolicy małego miasteczka Bray Road, zabita zostaje młoda dziewczyna. Kolejne noce przynoszą następne ofiary. Miejscowa policja sądząc po nadjedzonych ciałach, że zabójca jest jakieś zwierze wynajmuje do pomocy znanego przyrodnika. Wkrótce wychodzi na jaw, że w okolicy grasuje wilkołak, a by go zabić potrzeba… zobacz więcej

Reżyseria
Aktorzy
, ,

Obsada Zobacz pełną obsadę

Jeff Denton
jako Phil Jenkins
Thomas Downey
jako Quinn McKenzie
Sarah Lieving
jako Kelly
Tom Nagel
jako Billy Loubes
Noel Thurman
jako Pamela Fitske

Fabuła

Podczas pełni w okolicy małego miasteczka Bray Road, zabita zostaje młoda dziewczyna. Kolejne noce przynoszą następne ofiary. Miejscowa policja sądząc po nadjedzonych ciałach, że zabójca jest jakieś zwierze wynajmuje do pomocy znanego przyrodnika. Wkrótce wychodzi na jaw, że w okolicy grasuje wilkołak, a by go zabić potrzeba srebrnych kul. Asmodeusz

Gatunek
Horror
Słowa kluczowe
krew, polowanie, wilkołak, policjant zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Wytwórnia
The Asylum
Kraj produkcji
USA
Czas trwania
85 minut

Recenzje

Szkoda, że legendę wilkołaka można tak zmarnować. 4
  • 2010-03-02
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Wilkołaki były tematem filmów niemal od początku powstania kinematografi. Przez lata coraz to nowsi twórcy, wymyślali kolejne historie z ich udziałem, a sam wygląd bestii ciągle ewoluował. The Beast of Bray Road jest jedna z takich odsłon, stosunkowo świeża bo z 2005 roku.

Za wiele po filmie spodziewać się nie można, gdyż jest to produkcja niesławnej i omijanej szerokim łukiem wytwórni Asylum. Niestety w filmie widać to już od pierwszych minut. Leigh Scott będący zarówno reżyserem jak i scenarzystą postarał się by widz cierpiał podczas oglądania jego dzieła, bynajmniej nie z powodu wilkołaka. Fabuła jest jasna i oklepana, no może z małym zaskoczeniem w końcówce. Co rusz na ekranie dostrzec można większe lub mniejsze wpadki i bezsens poszczególnych części scenariusza. Czarę goryczy przepełniają zachowania aktorów wynikające zarówno z przypisanych im ról, jak również małego obycia w zawodzie.

Aktorzy jak już wspomniałem nie są z najwyższej półki. Większość z nich grała wcześniej jedynie statystów, bądź w ogóle jest to ich pierwsza rola. Takie podejście sprawia, że wszystko wygląda sztucznie i naiwnie, a klimat no cóż gdzieś przepadł.

Pozytywnie odnieść się można jedynie do wyglądu wilkołaka. Stwór jest naprawdę przerażający i całkiem realistyczny. Dobra charakteryzacja i oryginalny poniekąd wygląd bestii, dopełniają jej w miarę udane ruchy i zachowanie. Na uwagę zasługuje kilka scen gdzie się pojawia. Oczywiście zaczerpnięto je z co lepszych wilkołaczych filmów.

Choć film nie jest rewelacyjny, a nawet ciężko nazwać go średnim, to jak na standardy Asylum wypada całkiem dobrze. Polecam go tylko podobnym mi maniakom, przyzwyczajonym do tandety i amatorszczyzny. Film na pewno miał jakiś potencjał, niestety brak środków pieniężnych i małe doświadczenie ekipy i aktorów wszystko pogrzebały.

1 z 3 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 0

Avatar square 200x200

Współtworzą