nad tym filmem może spuszczać się co najwyżej amerykański widz i krytyk Kamiński…
w kraju, w którym strzelaniny w szkołach są na porządku dziennym, może wywoływać skrajne emocje, ale to przecież AMERYKA, kraj, który dopiero co odkrył kompot i chicken tea :)
jak dla mnie drama naprawdę z dupy, stracone dwie godziny życia :(
chociaż momentami ślamazarny, zaskakuje zwrotami akcji, mnie osobiście ciężki klimat filmu przypadł do gustu,
widać tu szlif poprzedniego filmu Damiana McCarthy’ego "Oddity" (2024),
wg mnie warto oglądnąć w kameralnej atmosferze, w domu, w nocy… :))
mitologia egipska z fikcyjnym Nasmaranianem jest tylko tłem dla stworzenia kontynuacji klimatu "Evil Dead Rise", zatem to bardziej ukłon reżysera w stronę fanów "Martwego zła" niż "Mumii", ale jako pełnokrwisty horror sprawdza się znakomicie :)
Proszę czekać…