Recenzje
Reprezentacyjni bezdomni
Przyjemniej oglądałoby się ten film bez gdyńskiej awantury. Zwłaszcza, że w medialną naparzankę o Złote Lwy wdała się światowej klasy reżyser, której córka miała film w puli. Mama rzecz wymyśliła, wspólnie z córką napisała scenariusz, pojawiła się w epizodzie, zajęła się produkcją, utalentowany kuzyn napisał muzykę, a wyrazistą rólkę z drugiego planu zagrał kulinarny (i teatralny?) recenzent wpływowej gazety. Nie tylko politycy robią u nas kaszanę. Młoda Adamik, córka Agnieszki Holland, nie jest reżyserską świeżynką. Nakręciła w Stanach przyzwoity, feministyczny "Szczekać na świat", ma rozgrzebaną, kręconą od lat w koprodukcji polsko-czesko-słowacko-węgierskiej nieszablonową opowieść o Janosiku, którą (podobno) kończy. Pracowała też z mamą przy serialu "Ekipa" i przyłożyła rękę do "PitBulla", za którego Marcin Dorociński dostał nagrodę im. Zbigniewa Cybulskiego. Teraz ten Dorociński, jako bezdomny piłkarz, a potem trener podobnych rozbitków, ciągnie jej aktorsko cały film. W historii zawodnika Jacka Mroza, który złamał nogę, nie sprzedał paru meczów i zadarł z władzami PZPN-u, a potem z bezdomnymi będzie sięgał po wicemistrzostwo świata - znajdziemy krzepiącą, hollywoodzką historię. Widać tu też zainteresowanie młodej reżyser mechanizmami wykluczenia i losem tych, którzy sami odpadli. Dla większości widzów atutem filmu będzie galeria zaludniających go barwnych cudaków. Bo ten obraz o ludziach, którzy znaleźli się na marginesie, ale wywalczyli sobie szansę, jest też komedią charakterów. Owi bezdomni, których imiona są zarazem tytułami epizodów - Minister, Indor, Wariat, Ksiądz, Górnik, Rusek... - to nie tylko różne typy ludzkiego nieszczęścia. Podkreśliła to reżyser, angażując do roli żarłoka Macieja Nowaka z "Wyborczej"; za innymi aktorami też ciągną się ich serialowe role, a byłoby to jeszcze lepsze, gdyby wszystkie dialogi brzmiały czytelnie. Widać w tym, tak czy owak, marketing, ale i przewrotność przypowieści - nikt nie jest zabezpieczony przed życiowym krachem. Ciekawsze od galerii barwnych typów było dla mnie to, jak reżyser poradzi sobie z ich codziennością. Praktycznie, pomijając sceny śląskie (najpierw Mróz wpada w ciąg alkoholowy, potem awanturuje się w szkole, Górnik zaś, po brutalnej i gorzkiej scenie erotycznej rozstaje się z małżonką) - film jest rozpięty między dwoma światami. Przede wszystkim Dworca Centralnego - gdzie bezdomni bytują, solidarni i w swoisty sposób "niewidzialni" dla podróżnych. No i zapuszczonego Stadionu Dziesięciolecia, który też odpadł od Warszawy, jak oni od normalnego życia. Kiedyś obiekt trudno dostępny, kultowy, teraz służy bezdomnym jako miejsce treningu. Te dwa światy - dworca i stadionu - są dobrze wybranym i sfotografowanym, mitologicznym tłem dla historii, która, przypomnę, filmowy rodowód zaczęła od notatki w gazecie. Gdyby iść za ciosem, to teraz, choćby w kontekście kłopotów z amerykańskimi hipotekami, byłby czas na film o nieszczęśnikach, którzy zaciągnęli kredyty. Ale utracone mieszkania i długi nie do spłacenia - to nie są tematy w polskim kinie dziewicze. Zajął się już nimi Krzysztof Krauze ("Dług", "Plac Zbawiciela"), a w "Grach ulicznych" zmierzył się także z lustracją, nawiasem mówiąc, bardziej bezkompromisowo od Michała Rosy ("Rysa"). Czyli nie rysuje się nam ostatni filmowy rok aż tak przełomowo, jak to orzeczono na festiwalu w Gdyni.
Wspaniały, pozytywny obraz poruszający poważne problemy.
Obraz oglądałem na Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni i wywarł on na mnie największe wrażenie. Niesamowicie ciepła, mądra i dowcipna opowieść o upadku człowieka i podnoszeniu się z dna. Film niosący dużą dawkę optymizmu i dający zastrzyk energii mimo, że opowiada o trudnych życiowych sytuacjach. Twórcy „Boiska” proponują nam ambitne kino w czytelny, jasny sposób. Obraz, po którym nie ma się ochoty skoczyć z mostu. Co zdarza się po projekcjach ambitnych tematycznie polskich filmów.
Głównym motywem filmu jest powstanie drużyny piłkarskiej bezdomnych. Tworzy ją Jacek Mróz, kiedyś nadzieja reprezentacji, dziś, jako w pewnym sensie ofiara „systemu” PZPN-u, życiowy rozbitek. Podczas przygotowań do Mistrzostw Świata Bezdomnych, które to przygotowania odbywają się najpierw na Dworcu Centralnym w Warszawie, potem na Stadionie Dziesięciolecia, poznajemy historie członków drużyny. I te historie w filmie są najważniejsze. Właśnie ten ambitny temat, podany w lekkiej formie, można uznać za największy plus obrazu. Ludzie, których męczą poważne produkcje, przy tym powinni świetnie się bawić. Jest to moim zdaniem prawdziwy film, taki, jaki publiczność chce oglądać, co udowodniła, dając Nagrodę Publiczności na Festiwalu. Kasia Adamik pokazuje nam, że odziedziczyła talent po swojej matce, Agnieszce Holland. Poziomu reżyserii nie powstydziliby się najlepsi.
Aktorsko także jest na bardzo wysokim poziomie. Dobre kreacje stworzyli Marcin Dorociński, Jacek Poniedziałek czy Bartłomiej Topa. Przyzwoicie w swoim debiucie poradził sobie również słynny kucharz, Maciej Nowak. Najlepszą kreację stworzył Eryk Lubos, za co też został nagrodzony. Można by spierać się, że byli lepsi, ale moim zdaniem dostał ją zasłużenie. Jego „Indor” jest postacią prawdziwą, przekonującą i twardą. Momentami nawet komiczną. Naprawdę duże brawa dla tego aktora.
Nastrój obrazu budowała znakomicie muzyka Antoniego Łazarkiewicza. Był to pierwszy score na Festiwalu, który wywarł na mnie pozytywne wrażenie i jeśli wyszedłby album, z chęcią bym mu się przyjrzał.
Na konferencji prasowej odkryłem, skąd ten pozytywny przekaz w filmie, skąd tyle w nim energii w ogóle w naszym kinie nie spotykanej. Otóż sama Kasia Adamik jest taką osobą, niesamowicie pozytywną, tryskającą energią, z twarzy której nie schodzi uśmiech. Dzięki temu filmowi będę z uwagą śledził jej dalszą karierę.
Podsumowując, „Boisko Bezdomnych” poza tym, że jest dobrym, ambitnym obrazem, jest także świetną rozrywką. W momencie naszej rzeczywistości, gdzie częściej w telewizji słychać o PZPN, niż o czymkolwiek innym, można obejrzeć ten pokazujący dużo prawdy film, można pośmiać się (trening drużyny jest po prostu świetny), wzruszyć i również oddać się refleksji na różne tematy. Ja osobiście zastanawiałem się nad ludzką znieczulicą, nad tym, jak wszyscy traktujemy bezdomnych, bez względu na to, czy są nimi przez picie, czy przez niefortunne koleje losu. Serdecznie polecam wybrać się do kina!
Kino dla wszystkich, o wszystkim.
„Boisko bezdomnych” to przejaw rodzimego kina, zrealizowanego rękoma Polki, która uczyła się sztuki filmowej poza granicami naszego państwa. Kasia Adamik (córka Agnieszki Holland) swój pierwszy pełnometrażowy projekt nakręciła w Stanach Zjednoczonych. Po powrocie na polskie ziemie, zajęła się serialową reżyserką, pracując przy „Pitbullu” i polsatowskiej „Ekipie”. Teraz próbuje sił z filmem fabularnym, poruszającym wiele ważnych spraw, z bezdomnością na czele. „Boisko bezdomnych” nie jest kolejną wielką produkcją, ociekającą przepychem i biegającymi gołymi tyłkami po ekranie. Na szczęście film Adamik jest tego całkowitym przeciwieństwem, ukazującym szarość codzienności, trudy istnienia i walkę o lepszy byt.
Twórcą scenariusza jest Przemysław Nowakowski, którego pracę mieliśmy okazję poznać przy „Katyniu” i „Egoistach”. W głównych rolach wystąpili aktorzy, których gaże z pewnością nie przestraszyły producentów. Marcin Dorociński, Eryk Lubus, Marek Kalita czy Jacek Poniedziałek nie należą do tak zwanej elity polskiej sceny filmowej, jednak ich charyzma, a przede wszystkim niezależność stawia ich ponad nią.
Głównym rozgrywającym całej historii jest Jacek Mróz (Dorociński), dobrze zapowiadający się reprezentant Polski w piłce nożnej. Niestety los chciał dla niego inaczej. W wieku siedemnastu lat odniósł poważną kontuzję kolana, która zniszczyła jego marzenia o wielkiej karierze. Po latach zostaje nauczycielem wychowania fizycznego w jednej ze śląskich podstawówek. Pewnego dnia nadarza mu się okazja zostanie trenerem jednej z niskoligowych drużyn. Praca ta wiąże się z różnymi przekrętami, zwłaszcza korupcją. Podkładanie się, sprzedawanie meczy nie wchodziło w rachubę, lecz pewni ludzie nie chcieli przyjąć odmownej odpowiedzi. Jacek dla bezpieczeństwa rodziny i swojego, ucieka do Warszawy, gdzie jego nowym domem staje się Dworzec Centralny. Poznaje ludzi, dla których bezdomność jest codziennością, a najważniejszym problemem jak przetrwać każdy kolejny dzień, nie ważne czy na trzeźwo czy nie. Lekarstwem na menelski tryb życia ma być sport, a dokładniej założenie drużyny piłkarskiej i uczestnictwo w mistrzostwach bezdomnych. W skład zespołu „marzeń” weszli przypadkowi ludzie, z których stworzenie zgranej grupy było wielkim wyzwaniem dla niedoszłego reprezentanta Polski. Ksiądz, górnik, marynarz, rolnik, były radziecki kosmonauta i minister nie są idealnym materiałem na zawodnika, dodatkowo najczęściej pijanego. Jednak chęć pokazania i udowodnienia innym, a w szczególności samym sobie, że ich życie ma sens, znajdują w sobie moc, która przezwycięża wszelkie problemy i uzależnienia.
Gutek Film przyzwyczaił polskiego widza do faktu, że dystrybuowane przez niego filmy powalają swoją oryginalnością. Sięgając po każdą kolejną produkcję wiemy, że będzie to wyśmienite widowisko. „Boisko bezdomnych” to jeden z najlepszych obrazów z gatunku dramatu obyczajowego jaki ostatnio miałem okazję obejrzeć. Jedynie do czego się przyczepię to ślad amerykańskiej szkoły filmowej, która objawia się przewidywalnością i hasłem „mogę wszystko”. Bez względu na swoje położenie społeczne, umiejętności musimy wierzyć w powodzenie każdej misji. Ten model typowy jest dla kina zza wielkiego oceanu, a po tym filmie widać, że dotarł również do naszego kraju. Adamik połączyła trudne tematy z radością rywalizacji jaką daje sport, a oprawiając to w umiarkowany humor i genialnie zagrane role, powstaje coś naprawdę interesującego. Ujmę to w ten sposób: „Boisko bezdomnych” to kino dla wszystkich i o wszystkim.
-
Gdzie kupić?
-
Wiadomości
-
Pattinson w Igrzyskach śmierci?
-
Polski Box Office 18-20 maj
Dyktator opanował polskie kina, Avengers pokonani już w drugim tygodniu.
-
Jason Gedrick w Dexterze
W 7. sezonie serialu Dexter zobaczymy nowego bohatera granego przez Jasona Gedricka.
-
Wielki Gatsby - Zwiastun i plakat
Zapowiedź nowej adaptacji Wielkiego Gatsby'ego z DiCaprio, Mulligan i Maguire'em w głównych rolach.
-
Czerwiec w HBO
Zapraszam do zapoznania się z premierami jakie przygotowała dla nas w czerwcu stacja HBO.
- więcej »
-
-
Kino
-
Mroczne cienie
Mroczne cienie - W roku 1752 Joshua i Naomi Collins razem ze swoim synem Barnabasem wyemigrowali z Anglii do Ameryki, żeby uciec przed tajemniczą klątwą prześladującą ich rodzinę. Dwadzieścia lat później Barnabas jest bogatym playboyem, mającym świat u swoich stóp. Wszystko się zmienia kiedy Barnabas łamie serce potężnej czarownicy - Angelique Brouchard, która w ramach zemsty zamienia go w wampira, a następnie grzebie go żywcem. Dwa wieki później Barnabas zostaje uwolniony ze swojego grobowca.
-
Dyktator
Dyktator - Nawiązanie do głośnego filmu Dyktator Charliego Chaplina, tym razem w wykonaniu Sachy Barona Cohena (Borat). Jak mówi Cohen, jest to "niezwykła historia dyktatora, który heroicznie ryzykował własne życie po to, by demokracja nigdy nie zawitała do kraju, który z taką miłością terroryzował". U boku Cohena wystąpi Ben Kingsley oraz Anna Faris.
-
Raid
Raid - Świetnie wyszkolona drużyna SWAT, podczas wykonywania jednego z zadań, zostaje uwięziona w budynku rządzonym przez bezlitosnego gangstera. Oprócz niego, muszą stawić czoła jego armii złożonej z zabójców i złodziei.
-
Hell
Hell - Kiedyś było źródłem życia, światła i ciepła. Ale teraz słońce zmieniło cały świat w nagą, jałową, spękaną ziemię. Lasy zostały zwęglone. Wzdłuż dróg leżą trupy zwierząt. Żar z nieba leje się nawet nocą. Marie, jej młodsza siostra i Phillip jadą w stronę gór. Krążą słuchy, że jest tam jeszcze woda. Po drodze natykają się na Toma, świetnego mechanika. Czy mogą mu zaufać?
-
Babycall
Babycall - Anna, samotna matka ośmioletniego Andersa, przeprowadza się do nowego mieszkania w wielkim budynku. Oboje objęci są programem ochrony świadków i ich nowy adres objęty jest tajemnicą. Kobieta ma nadzieję, że tu nie trafi ojciec chłopca, który swoim brutalnym zachowaniem wielokrotnie udowadniał, że jest zagrożeniem dla niej i ich dziecka. Nowe miejsce wzmaga jednak niepokój Anny, więc żeby sobie z nim jakoś radzić kupuje elektryczną nianię. Pewnego razu, nasłuchując czy z synem wszystko w porządku, kobieta słyszy w urządzeniu niepokojące głosy. Głosy mordowanego innego dziecka...
- więcej »
-
-
-
Boisko bezdomnych (2007) — 6
Film przedstawia współczesną historię powstania drużyny piłkarskiej bezdomnych. Głównym bohaterem jest Jacek Mróz, czterdziestoletni były zawodnik reprezentacji piłkarskiej Polski, obecnie życiowy rozbitek....
-
Bardzo dobry. Uwaga spoiler!!!
Choc sa pewne niedociagniecia, jak chociazby mala przejrzystosc losow bohaterow i jak ktos inny na forum wspomnial, raczej kiepskie ujecia z meczow, to i tak film potrafi niesamowice poruszyc, a co...
0 odpowiedzi
-
8/10
Trzeba zażreć to życie... no i żre...
0 odpowiedzi
-
Naprawde dobry film
bylam szczerze mile zaskoczona ;-)
0 odpowiedzi
-
co za film!
aż nie chce się wierzyć że tak dobry film można w Polsce nakręcić, niesamowite kino...
0 odpowiedzi
-
Świetny film
ciekawa fabuła, choć przyznam, że wcześniej widziałem dokument o takiej prawdziwa reprezentacji bezdomnych. Trochę to wygląda jakby film był zrobiony na podstawie tej historii, ponieważ podobne mot...
3 odpowiedzi



amazonka.pl