Incepcja nie zwalnia tempa

Kadr z filmu Incepcja (2010)

Miniony weekend w amerykańskich kinach był w miarę udany. Co prawda z debiutujących trzech nowości tylko o jednej można powiedzieć, iż nie zawiodła, ale mimo tego wciąż przychody dwunastu najbardziej dochodowych produkcji były większe od tych w ubiegłym roku (135 mln $ w stosunku do ubiegłorocznych 113 mln $). Liderem zestawienia po raz trzeci została Incepcja.

Zapraszamy do zapoznania się z rankingiem Box Office USA.

Kadr z filmu IncepcjaKadr z filmu Incepcja

Zgodnie z przewidywaniami analityków oraz zdrowemu rozsądkowi liderem zestawienia Box Office USA po raz trzeci została Incepcja. Obraz Christophera Nolana zarobił 27,5 mln $, co przekłada się na łączne przychody na poziomie 193,3 mln $. Teoretycznie to nie jest duża kwota, jednak to jak na razie ta produkcja spośród wszystkich tegorocznych hitów notuje najmniejsze spadki przychodów. W ten weekend było to jedynie 35,6 %, co jest niemałym sukcesem.
Większość analityków zastanawia się teraz, czy bariera 275 mln $ zostanie przełamana. Wydaje się, że może być, blisko choć widzowie w tym roku bywają mocno przewrotni.

Na pozycji drugiej znalazła się pierwsza nowość weekendu, komedia pt. Dinner for Schmucks. Wspólna produkcja studia DreamWorks i Paramount Pictures na starcie zarobiła przyzwoite 23,3 mln $. Taki start zadowolił producentów, którzy mówili, iż ucieszy ich każdy na poziomie wyższym niż 20 mln $.
Przyzwoitemu wynikowi tej produkcji nie ma się co dziwić skoro główne role grają dwaj lubiani amerykańscy aktorzy – Paul Rudd (Kocham cię, stary) oraz Steve Carell (Nocna randka). Obaj są warci zatrudniania skoro każda ich produkcja sprzedaje się całkiem nieźle.

Kadr z filmu SaltKadr z filmu Salt

Miejsce trzecie w ten weekend zajmuje sensacyjny obraz pt. Salt. Tym razem produkcja ta zarobiła 19,25 mln $, co jest wynikiem bardzo dobrym. Być może wpływ na to miało zatrudnienie Angeliny Jolie, której każda kreacja aktorska jest na odpowiednio dobrym poziomie. Łączne przychody z wyświetlania tego filmu w kinach wynoszą już 70,8 mln $, co jak na 10 dni jest wynikiem bardzo dobrym.

Na miejsce czwarte o jedno oczko spadła animowana produkcja pt. Jak ukraść księżyc. Obraz studia Universal zarobił 15,5 mln $, i przyczynił się do łącznego osiągnięcia przychodów na świetnym poziomie 190,3 mln $. Ten film to jedno z największych pozytywnych zaskoczeń sezonu letniego. Wszystko wskazuje na to, iż będzie to pierwsza animowana produkcja spoza duetu Pixar i DreamWorks, której przychody przekroczą 200 mln $. Czyżby, więc szykował się nowy liczący się gracz na tym rynku?

Dopiero na pozycji piątej zadebiutowała druga nowość, produkcja pt. Psy i koty: Odwet Kitty. Film ten to pierwsza produkcja zrealizowana w technologii 3D, której start rozczarowuje. Zyski na poziomie 12,5 mln $, nie zadowoliły producentów, którzy liczyli, na co najmniej drugie tyle. Dla szefów wielkich studiów jest to znak, że widzowie nie zadowolą się już byle jaką produkcją byle tylko była w 3D. A to w dłuższej perspektywie będzie miało naszym zdaniem dwojakie znaczenie. Po pierwsze filmy już masowo nie będą dostosowywane do tej technologii, a po drugie producenci zaczną się przykładać do interesującej fabuły. A to wszystko z korzyścią dla nas – widzów.

Kadr z filmu Charlie St. CloudKadr z filmu Charlie St. Cloud

Podobna sytuacja jest z trzecią nowością weekendu, produkcją pt. Charlie St. Cloud, która zadebiutowała na pozycji szóstej. Obraz Burra Steersa zarobił 12,1 mln $, co jest wynikiem jedynie średnim. Na pewno nie nastraja to optymistycznie szefów studia Universal Pictures, które radzi sobie w tym roku co najmniej słabo.
Taki wynik tej produkcji ma również jeszcze jedno znaczenie. Otóż ewidentnie widać, iż Zac Efron przestał być lubiany przez nastolatki. Nie dziwi nas więc fakt, że nie lubi pojawiać się w jednym miejscu z Robertem Pattinsonem. W końcu to kiedyś do niego tak wzdychały młode dziewczęta.

Kolejne dwa miejsca zajmują odpowiednio: Toy Story 3 (miejsce siódme, przychody z weekendu: 5,0 mln $, łączne przychody: 389,7 mln $) oraz Duże dzieci (miejsce ósme, przychody z weekendu: 4,5 mln $, łączne przychody: 150,7 mln $). Obie radzą sobie całkiem nieźle zarabiając wiele powyżej kosztów produkcji.

Dopiero na miejscu dziewiątym znalazł się Uczeń Czarnoksiężnika. To już druga tegoroczna porażka dla Jerry'ego Bruckheimera, który chyba stracił dar oceniania, który film okaże się hitem, a który nie. Produkcja ta zarobiła w weekend jedynie 4,3 mln $, co oznacza, iż po 17 dniach wyświetlania w kinach zarobiła marne 51,8 mln $. Dla przypomnienia jeszcze napiszę, iż obraz kosztował blisko 150 mln $.

Kadr z filmu Saga Kadr z filmu Saga

Pierwszą dziesiątkę zamyka film pt. Saga "Zmierzch": Zaćmienie. Trzecia część wampirzej sagi radzi sobie wyśmienicie zarabiając w piąty weekend wyświetlania kolejne 3,9 mln $. To oznacza, że przychody z wyświetlania tej produkcji w kinach wynoszą już 288,2 mln $. Nie sprawdziły się więc prognozy niektórych analityków, że po świetnym starcie obraz zanotuje spore spadki przychodów. Najwyraźniej nie doceniamy skali miłości amerykańskich nastolatek do Edwarda Cullena (lub, jak kto woli wilkołaka Jacoba).

A w przyszły weekend w amerykańskich kinach pojawią się dwie nowości. Pierwsza z nich to komedia akcji pt. Policja zastępcza (z udziałem Marka Wahlberga i Willa Ferrella) oraz trójwymiarowa taneczna produkcja pt. Step Up 3-D.

Poniżej przedstawiamy tabelkę z wynikami Box Office (MP – miejsce w poprzednim zestawieniu):

LP MP Tytuł filmu Weekend Liczba kopii Całość Tydzień
1 1 Incepcja $27,520,000 3’545 $193,348,000 3
2 N Dinner for Schmucks $23,300,000 2’911 $23,300,000 1
3 2 Salt $19,250,000 3’612 $70,800,000 2
4 3 Jak ukraść księżyc $15,543,000 3’602 $190,349,000 4
5 N Psy i koty: Odwet Kitty $12,525,000 3’705 $12,525,000 1
6 N Charlie St. Cloud $12,136,000 2’718 $12,136,000 1
7 5 Toy Story 3 $5,035,000 2’105 $389,674,000 7
8 7 Duże Dzieci $4,500,000 2’269 $150,713,000 6
9 4 Uczeń Czarnoksiężnika $4,320,000 2’524 $51,881,000 3
10 8 Saga "Zmierzch": Zaćmienie $3,965,000 2’334 $288,200,000 5

Michał
"Kto boi się zrobić błąd, ten nigdy nie będzie robić historii" Andr Malraux