Niezwykle uroczy i zabawny serial o rodzinie czterech psów pokazuje, jak kreatywna zabawa pomaga rozwijać dziecięcą wyobraźnię. Blue, suczka australijskiej rasy Blue Heeler, ma mnóstwo ciekawych pomysłów i uwielbia, gdy domowa codzienność jest przepełniona wesołymi przygodami. Wraz ze swoją młodszą siostrą Bingo, poprzez zabawę, odkrywa świat, pokonując lęki i wypróbowując role dorosłych. Nic tak nie cieszy sióstr jak wciąganie do swoich zabaw rodziców – szczególnie taty. Mama Czili niedawno wróciła do pracy, a tata Bandżi opiekuje się dziećmi, pracując z domu. Ale choć chciałby myśleć, że to on zawsze dowodzi, to właśnie dziewczynki dyktują warunki w trakcie wspólnych zabaw – i nie tylko wtedy!

Odcinki

154
Blue i Bingo znajdują swoje magiczne cymbałki. Wystarczy jedno uderzenie pałeczką, a tata zostaje zaczarowany i nie może się ruszyć – idealny moment, żeby dorysować mu wąsy lub zrobić coś jeszcze bardziej kompromitującego! Obydwie dziewczynki uwielbiają czarować, tylko że Blue niespecjalnie chce się dzielić cymbałkami z siostrą. Mama grozi, że zabierze instrument, a Bingo nie ustaje w błaganiach, ale Blue jest nieustępliwa. Sprzeczka prowadzi do tego, że tacie udaje się przechwycić cymbałki i zaczarować Blue – Bingo to jej ostatnia deska ratunku. Dziewczynki dochodzą do porozumienia i zaczynają współpracować. Chcą odzyskać instrument i ponownie zaczarować tatę.
Podczas zabawy w „Szpitalik” tata wpada w ręce doktor Blue (maniaczki zastrzyków) oraz pielęgniarki Bingo, które próbują ustalić, dlaczego boli go brzuch. Wykonują prześwietlenie (a także kilka zastrzyków) i odkrywają, że w tatusiowym brzuchu znajduje się kot! Szybka kołysanka i Blue zaczyna operować. Kot nic sobie jednak z tego nie robi. Pielęgniarce Bingo robi się żal nieszczęsnego pacjenta, dlatego jeszcze raz zerka na wyniki i odkrywa prawdziwą przyczynę bólu. Dzieci informują tatę, że w jego brzuchu rozgrywa się pościg – kotek goni myszkę! Następnie wywabiają tę ostatnią przy pomocy kawałka sera, kotek wyskakuje za myszką, a tata dostaje wypis ze „Szpitalika” oraz jeszcze jeden zastrzyk na drogę!
Mama proponuje, by Blue wykorzystała swój ostatni balon do zabawy w "Niespadajkę", która polega na odbijaniu go tak, żeby nie spadł na ziemię. Na początku zabawa wydaje się łatwa, ale tata postanawia podnieść poziom trudności - włącza wiatrak i dmuchawę do liści, które miotają balonem po całym pokoju, a w końcu wydmuchują go za okno. Kiedy balon dryfuje poza posesję, Lucky i jego tata lecą na ratunek i odbijają go z powrotem na teren ogrodu Blue. Tata posuwa się o jeden krok za daleko i odbija balon tak mocno, że ten spada na trawę i pęka. Teraz musi ponieść konsekwencje i rozpoczyna się zabawa w "tatusiowy balon".
Dziewczynkom nie chce się sprzątać pokoju, więc zaprzęgają do pracy tato-robota. Kiedy Blue posuwa się za daleko i ogłasza, że ona i Bingo już NIGDY nie będą sprzątać, tato-robot decyduje się na wrzucenie cwaniaczków do kosza na śmieci! Z pomocą mamy dziewczynkom udaje się wywołać zwarcie u tato-robota, co kończy się poważną awarią "sprzętu". Tato-robot dostaje bzika, ale na szczęście mamo-robot odwraca jego uwagę i w końcu udaje się go wyłączyć. Kiedy tato-robot znowu jest na chodzie, Blue i Bingo wydają mu polecenie, aby się odprężył, a same przystępują do sprzątania.
Blue, Wafel i Koko są ze swoimi mamami na pikniku w parku i bawią się w "Cienisty Szlak" – można poruszać się tylko po zacienionych fragmentach trawnika, bo słoneczne kawałki to morze pełne krokodyli. Niestety, jak tylko zabawa robi się zbyt trudna, Koko próbuje wprowadzać nowe zasady. Kiedy dzieci utykają na „palmowej wyspie”, a mamy wołają na babeczki, Koko po raz kolejny chce złamać zasady gry i próbuje wyjść na słoneczko. Blue nie daje za wygraną i proponuje inny plan działania, bo zabawa według zasad jest jej zdaniem dużo fajniejsza. Dzięki przemieszczającej się chmurze (rzucającej cień) udaje im się dotrzeć do kocyka piknikowego.
Jest weekend i dziewczynki bawią się z tatą w "Posągi" – Bingo udaje, że jest magicznym zwiewającym posągiem, a tata, niezadowolony z zakupu, próbuje zwrócić przedmiot sklepikarzowi (w tej roli Blue). Zabawa trwa w najlepsze, kiedy Bingo zauważa owada przypominającego listek. Cicho nawołuje tatę, ale ten jej nie słyszy, zbyt pochłonięty ściganiem Blue. Wieczorem, już w łóżku, Bingo skarży się, że tata nie przyszedł, gdy wołała. Ten ją przeprasza i tłumaczy, że to wszystko przez niesforny magiczny posążek i Bingo odzyskuje humor. "Wyjawia" wówczas tacie, że ten posążek to tak naprawdę ona.
Niedzielny grill na tarasie! Ale nie ma grilla bez sałatki, więc Bingo, żądna relaksu na swoim krzesełku, musi odłożyć odpoczynek na później. Sałatka (z tego, co dzieci znajdą w ogrodzie) sama się nie zrobi, a trzeba znaleźć paprykę w każdym kolorze, o jaki poproszą kuzynki. Bingo zbiera więc składniki, a są nimi zielone listki, żółte płatki kwiatka doniczkowego oraz czerwone kwiaty Poincjany. Ale to nie wystarczy. Brakuje sosu do sałatki! Bingo robi go z błota, ale wąż ogrodowy zaczyna wić się jak piskorz i powstaje niezły bałagan! Kiedy sałatka jest już gotowa, Bingo zaczyna przejawiać respekt wobec wysiłku, jaki trzeba włożyć w przygotowanie... posiłku.
Blue nie chce iść spać i marzy o byciu zwierzęciem nocnym – nietoperzem. Wtedy mogłaby nie spać przez całą noc. Po nieudanej próbie zaśnięcia, schodzi na dół do rodziców. Tata, śpiący na podłodze, zdaje się śnić o meczu z kolegami. Mama tłumaczy córeczce, że tatuś niestety nie ma czasu na sport w gronie znajomych, dlatego miewa o tym sny. Blue wpada na pomysł. Jeżeli przyśni jej się, że jest nietoperzem, to tak jakby wcale nie kładła się spać! Kiedy w końcu zasypia, lata po niebie jako nietoperz, a poniżej widzi, jak jej tata rozgrywa mecz z kolegami na boisku.
Mama i ciocia Roksi zostawiają Bingo, Blue, Stopkę i Muffinkę z tatą i wujkiem Prążkiem – ci ostatni planują oglądanie meczu krykieta, ale muszą zadowolić się zabawą w koniki. Blue zapomina schować swoją ulubioną zabawkę, Psinkę Polę. Stopka porywa Polę i nie zamierza jej oddawać. Zabawa w koniki ma odciągnąć Stopkę od ulubionej maskotki Blue. Dzieci wyprawiają konisiowy ślub – Galopek (w tej roli tata) ma pojąć za żonę piękną Iskrę (w tej roli wujek Prążek). Niestety Iskra okazuje się być uciekającą panną młodą. Stopka porzuca Psinkę Polę w pościgu za Iskrą, a Blue odzyskuje ukochaną zabawkę.
Tata sprząta w domu, ale zostaje wciągnięty do zabawy w hotel. Blue to przymilna menedżerka hotelu, Bingo jest jej zwariowaną pomocniczką, tata natomiast gościem hotelowym, którego spokój jest bez przerwy zakłócany. Ze stoickim spokojem znosi niezapowiedziane budzenie oraz przymyka oko na niewygodną poduszkę i popsuty telewizor. Ale kiedy Blue zaczyna się strasznie rządzić, Bingo odmawia dalszej współpracy i prawidłowe funkcjonowanie hotelu jest zagrożone. Blue bardzo chce, aby zabawa trwała dalej, więc spełnia prośbę Bingo i pozwala jej udawać „szaloną podusię”.
Blue jest z tatą w parku i uczy się jeździć na rowerze. Nie bardzo jej to wychodzi, ale kiedy już ma się poddać, dostrzega, jak spragniona Bingo usiłuje się napić z wodotrysku. Tata stwierdza, że Bingo na pewno sobie poradzi i mówi Blue, żeby zwróciła uwagę na Betty, która bawi się na kółkowych drabinkach. Betty nie może dosięgnąć do kółek, ale nie ustaje w wysiłkach. Później obserwują kuzynkę Muffinkę, walczącą z plecakiem. Blue i tata dopingują wszystkie dziewczynki i każdej z nich udaje się w końcu osiągnąć wytyczony cel. Zainspirowana Blue decyduje się wsiąść na rower po raz kolejny.
W przedszkolu wspaniałe wieści – Bingo może zabrać ze sobą do domu Boba Wielkoucha, ulubioną pacynkę dzieci. I to na cały weekend! Trzeba zrobić zdjęcia i włożyć je do albumu. Odwiedziny Boba w domach innych dzieci były pełne wrażeń, więc Bingo i Blue nie chcą zawieść pacynki. Niestety kończy się na oglądaniu bajek i graniu na tablecie przez cały dzień. Bob nie wygląda na zachwyconego. Bingo jest bardzo smutna, ale Blue zwraca uwagę na to, że jeśli zaczną robić superaśne rzeczy, Bob pójdzie w ślad za nimi. Cała rodzina odkłada na bok sprzęty elektroniczne i zabiera Boba na zewnątrz, by pokazać pacynce prawdziwą rozrywkę.
Rodzice organizują grilla w parku i dzieci bawią się w „Szpiegów” – konstruują urządzenie do sterowania dorosłymi! Bingo jest znudzona przydzielonym zadaniem, a Blue robi się nieprzyjemna i wyrzuca ją z zabawy. Ale bez magicznej trawy, którą miała zbierać Bingo, urządzenie nie działa tak jak trzeba i zabawa wymyka się spod kontroli. Tata tłumaczy Blue, że każdy ma swoje miejsce w grupie, po czym córka naprawia swój błąd i zaprasza Bingo z powrotem do zabawy, a nawet przydziela jej najważniejsze zadanie. Urządzenie zostaje naprawione, a Bingo może sterować dorosłymi jako pierwsza. Kiełbaski z grilla, strzeżcie się!
Tata, Blue i Bingo zajeżdżają po chińszczyznę na wynos. Tata odbiera zamówienie, ale okazuje się, że obsługa zapomniała o sajgonkach! Mogą je usmażyć, ale trzeba będzie poczekać pięć minut. To jak cała wieczność dla dwóch głodnych i zniecierpliwionych dziewczynek! Tata próbuje powstrzymać Blue przed pluskaniem się pod kranem, zabiera Bingo na bardzo długie siku, jednocześnie odganiając wrony od swojego jedzenia. Bezskutecznie. Bandżi, bliski zrezygnowania z sajgonek i powrotu do domu, zmienia zdanie, kiedy ekspedientka przynosi ciasteczka z wróżbą, a wróżba niesie przesłanie na temat spontaniczności. Tata decyduje się popłynąć z prądem, a wtedy niefortunny postój zamienia się w niezwykle wesołą przygodę.
Tata zawiesza w ogrodzie materiałową huśtawkę i dziewczynki wreszcie mogą pobawić się w „Motylki” – gąsienica przeobraża się w huśtawkowym kokonie w pięknego motyla! Zapowiada się przemiłe popołudnie, ale sąsiadka dziewczynek, Dżudo, zaczyna się strasznie rządzić. Dziewczynka chce się bawić tylko z Blue i namawia ją na zabawę we dwójkę. Porzucona Bingo pogrąża się w smutku, a Blue musi wymyślić coś, żeby naprawić zaistniałą sytuację. Dziewczynkom udaje się wyciągnąć lekcję ze wspólnej zabawy – trzeba dbać o swoich przyjaciół.
Tata lubi przesiadywać na wielkiej piłce do jogi, kiedy pracuje w swoim domowym biurze. Dzieci również nie mogą się oprzeć piłce, więc wykorzystują moment nieuwagi taty i spuszczają piłkę ze schodów. Tata również zaczyna się wygłupiać, podrzucając dziewczynki na piłce i ciskając je na łóżko. Kiedy apetyt na zabawę rośnie, a dzieci żądają jeszcze większych wygłupów, tata przeholowuje, zapominając że Bingo nie jest tak zwinna jak jej starsza siostra. Za radą mamy, Bingo uczy się jak używać głośnego szczeku, aby dać tacie sygnał, że zabawa przerasta jej możliwości.
Blue i jej przyjaciele bawią się w przedszkolu. Pani Matylda przechadza się po sali i podsuwa dzieciom pomysły, dzięki którym Inka wprowadzi się do nowego domu Ryżyka i zacznie pracę w knajpce z rybą i frytkami, prowadzonej przez Blue! Wszystko idzie jak w zegarku, dopóki Inka, dostarczająca właśnie wielkie zamówienie, prawie nie wdepnie w miasteczko zbudowane przez Miodzię! Na szczęście zapobiegliwa Pani Matylda zleca Terierom obronę miasteczka i sytuacja zostaje opanowana. Tylko Precel nie angażuje się w zabawę z innymi i na uboczu bawi się w łowienie ryb. Pani Matylda już wie, jak włączyć go do zabawy.
Recepcjonistka Blue wita Miodzię w przychodni Doktor Bingo i pyta o jej dolegliwość. Miodzię boli kolano (pomimo sugestii Blue, aby było to coś poważniejszego) i biedaczka grzęźnie w poczekalni, jako że pierwszeństwo mają pacjenci z bardziej ekscytującymi dolegliwościami, chociażby tacy z przyczepionymi do ciała krokodylami i kaktusami. Kiedy Ryżyk (pacjent bekający małymi hipkami) wchodzi do gabinetu, Miodzia martwi się, że już nigdy nie nadejdzie jej kolej. Blue pociesza ją i komplementuje jej poczucie humoru, co sprawia, że rozpogodzona Miodzia zaczyna merdać całym ciałem (ale nie ogonem). Bingo klasyfikuje tę przypadłość jako „nie pikuś” i w końcu zaprasza Miodzię do gabinetu.
Dziewczynkom nie udaje się niczego wygrać w restauracyjnym łapaczu (maszynie z zabawkami), więc rodzice wymyślają własną wersję zabawy w domu. Tata czuwa nad tym, żeby wygrać nie było zbyt łatwo. Domaga się monet, więc Blue i Bingo muszą wykonywać różne prace domowe – nie ma nic za darmo! Tata utrudnia zabawę i wygrana ciągle pozostaje poza zasięgiem. Nęci córki „kuponem na dwie bezdenne miseczki lodów” – zdobędą go tylko, jeśli Bingo poświęci swoją ulubioną zabawkę. Kiedy wygrana jest tuż tuż, tato-łapacz zawiesza się. Zniecierpliwione dziewczynki rzucają się na niego, łaskoczą ile sił i zgarniają kupon na lody.
Z pięciodolarowym banknotem od Wróżki Zębuszki Blue wybiera się na targ. Ile możliwości! Tylko na co tu się zdecydować? Blue przeczesuje targ w towarzystwie swojej koleżanki Inki, ale ilość rzeczy do wyboru (przejażdżka na kucykach czy słodkie racuszki?) odrobinę przytłacza. W końcu, kierując się impulsem, dokonuje nieprzemyślanego zakupu. Bardzo żałuje, bo wolałaby wrzucić te pięć dolców grajkowi, który w ramach podziękowania dedykuje darczyńcom piosenki. Na szczęście zapewnienia Inki o tym, że „fortuna kołem się toczy” okazują się prawdziwe i pięciodolarowy banknot znowu trafia w ręce Blue.
Podczas pikniku w parku Blue, Bingo i rodzice bawią się w pacynkowe łapki. Duża Siostra, Mała Siostra i Malutka Wróżka wyruszają w podróż przez Góry Błękitne. Duża Siostra boi się stromych zboczy, ale udziela jej się entuzjazm Małej Siostry. Wkrótce docierają na szczyt góry, a następnie zjeżdżają z niej na drugą stronę. Tam spotykają Chytrego Liska, który zamyka Dużą Siostrę w jaskini. Na szczęście Mała Siostra przychodzi jej z pomocą. Dziewczynki odnajdują w końcu miejsce z niezwykle mięciutkimi i cieplutkimi łóżeczkami.
Mama przygotowuje tacie i dziewczynkom torbę z rzeczami na basen. Blue i tata dokuczają jej, twierdząc, że takie skrupulatne przygotowania to zwyczajna nuda. Ale po dotarciu na miejsce okazuje się, że torba z rzeczami została w domu! Bingo nie ma swoich rękawków, Blue nie ma okularów i nikt nie ma ręcznika! Nie pozostaje im nic innego, jak kąpiel po ocienionej stronie basenu – krem z filtrem również był w torbie, jak i przekąski. Wszyscy są podłamani, ale wtedy na basenie pojawia się mama ze wszystkimi potrzebnymi rzeczami. Staje się wtedy jasne, że czasami bez planowania nie ma zabawy.
Blue i jej przyjaciele chcą się bawić w sklep, tylko kiedy wreszcie zaczną, skoro tak ciężko ustalić szczegóły? Kto będzie sklepikarzem, a kto kotkiem? Jakie artykuły będą w sprzedaży? Co posłuży jako pieniądze? Dzieci nie mogą dojść do porozumienia, a Blue chce zaplanować zabawę w każdym najdrobniejszym szczególe. Zniecierpliwiony Kołnierzyk opuszcza towarzystwo, więc Blue przychodzi go przeprosić. Wspólnie ustalają, że od tej chwili będą słuchać siebie nawzajem. Dzieciom, znowu w komplecie, udaje się otworzyć sklep i rozpocząć wyczekaną zabawę.
Wczesnym rankiem Blue i Bingo wsiadają na wagonik i tata wiezie je na plac zabaw. Blue nie może się doczekać, aż pobawi się na swoich ulubionych drabinkach. Jednak jej cierpliwość zostaje wystawiona na próbę, bo tata co chwilę robi postoje na pogaduchy ze znajomymi. Sfrustrowana Blue przerywa dorosłym, a tata poucza ją, żeby tak nie robiła. Ale dopiero widok beztrosko bawiącej się Bingo przekonuje niecierpliwą dziewczynkę – ona przecież też może wymyślać sobie zabawy po drodze. Kiedy tata po raz kolejny zatrzymuje się na pogaduchy, tym razem obok przystanku autobusowego, Blue proponuje Bingo zabawę w autobus. Już jej się tak nie śpieszy – droga też może być przyjemna.
Jest deszczowy dzień i w domu trwa zabawa w taksówkę. Pasażerem taksówkarza Blue jest zestresowany biznesmen (tata), który jak najszybciej musi się dostać na lotnisko! Blue zapewnia, że dowiezie go na czas, ale plany pokrzyżuje im kolejna pasażerka – bogata pani (Bingo) z dzieckiem u boku, małą Milizandą. System nawigacyjny NAWKA (w tej roli mama) dyktuje jak jechać, Milizanda wymiotuje na tatę, a samochód się psuje. Tata decyduje się pójść pieszo. W ostatniej chwili wchodzi do samolotu, a tam okazuje się, że jego współpasażerką jest bogata pani, a pilotem... taksówkarz Blue!
Mama wybiera się na samotny spacer wzdłuż brzegu. Blue próbuje ją dogonić, aby pokazać swoje znalezisko – piękną muszlę. Udając syrenkę, która dostała nogi (ale tylko na jeden dzień), rozpoczyna ekscytującą samotną wędrówkę. Idzie po mamusinych śladach, a po drodze spotyka surferkę, nieznośne mewy, grupę krabów, meduzę wyrzuconą na brzeg i wielkiego nerwowego pelikana. Blue jeszcze nigdy nie była tak samodzielna. W końcu udaje jej się dogonić mamę i razem wsłuchują się w szum muszli, po czym udają się w drogę powrotną.
Blue, Bingo i ich młodsza koleżanka Misia wykorzystują hamak w parku do zabawy w piratów. Mama jest narratorką pirackiej opowieści, tata natomiast bierze na siebie bujanie statkiem. Misia za bardzo się boi i opuszcza statek. Mamie nie udaje się przekonać malucha do powrotu. Nic dziwnego – Blue i Bingo właśnie zostały połknięte przez wielkiego płetwala błękitnego (w tej roli tata). Jednak Misia wpada na pomysł, jak uratować koleżanki i znajduje w sobie odwagę, by wskoczyć na pokład i gilgotać błękitnego olbrzyma, aż nie wypuści piratek. W efekcie tatusiowy płetwal wypluwa Blue i Bingo, a statek może płynąć dalej.
Blue i Bingo lubią starą dobrą zabawę w „Babunie”, w ramach której chodzą o lasce i przysparzają kłopotów. Ale kiedy Bingo zaczyna tańczyć „nitkowaniec”, Blue zarzeka się, że to nie leży w babcinych zwyczajach. Nie mogąc dojść do porozumienia, dziewczynki nawiązują połączenie wideo z babcią. Ta próbuje swoich sił w nitkowaniu, ale efekty są marne. Blue nazbyt entuzjastycznie ogłasza zwycięstwo, a zasmucona Bingo nie chce się już bawić. Mama wyjaśnia Blue, że musi wybrać między posiadaniem racji, a dobrym humorem Bingo, ale córka znajduje trzecie rozwiązanie – nauczy babcię tańczyć nitkę! Pod okiem Blue babcia staje się mistrzynią tańca nitkowańca, a Bingo odzyskuje dobry humor.
Blue, Bingo i Kołnierzyk nudzą się na zatłoczonym placu zabaw, więc tata zabiera wszystkich na wycieczkę nad okoliczny strumyk. Blue musi wyjść ze swojej strefy komfortu, jako że początkowo przeraża ją dziki krajobraz, pełen rozmaitych robaków i innych niespodzianek. Jednak krok po kroku zyskuje coraz więcej odporności i wewnętrznej siły, by w końcu kompletnie zachwycić się otaczającą przyrodą. Po zasłużonej kąpieli w strumyku, pora na powrót do cywilizacji. Blue czuje się pewna siebie jak nigdy przedtem.
Po tym jak tata ignoruje Bingo, dom Łączków opanowują niewidzialne psotne wróżki. Ogony członków rodziny zostają przystrojone, broda mamy jest cała w spinaczach do prania, a telefon taty ląduje we wróżkowym kręgu tanecznym! Mama podejrzewa, że ktoś uraził czymś wróżki i wysyła Bingo na zwiady. Mała pokazuje rodzinie wiadomość od wróżek – chcą, by tata odtańczył taniec wokół skrzynki na listy, i to na oczach sąsiadów. Tata odmawia, ale kiedy wróżki unieruchamiają Bingo, sytuacja staje się napięta i trzeba działać. Bandżi mówi córeczce, że zrobiłby dla niej wszystko, po czym wykonuje wesolutki taniec i wróżki udaje się udobruchać.
Nawigacja

Ogólne

Czy wiesz, że?

  • Ciekawostki
  • Wpadki
  • Pressbooki
  • Powiązane
  • Ścieżka dźwiękowa

Fabuła

  • Opisy
  • Recenzje
  • Słowa kluczowe

Multimedia

Pozostałe

Zarządzanie