Całe szczęście, że film nie traktuje siebie poważnie i bliżej mu do komedii niż horroru. Nie ma tutaj chwili na nudę, a wszystkie wydarzenia które udało się wcisnąć w te dwie godziny wystarczyłyby na dwa filmy. Porównianie do Indiany Jonesa jest nieunikione i o ile główny bohater jest mniej charyzmatyczny to ogląda się przynajmniej tak samo dobrze.
Jeden z moich ukochanych filmów z dzieciństwa, do którego do dzisiaj mam ogromny sentyment i chyba najlepszy "mumiowy" film, jaki widziałam. Ani wcześniejsze, ani "Mumia" z Cruisem w ogóle mnie nie porwały.
Pozostałe
Proszę czekać…
Do tej pory jest to jedna z lepszych komedii przygodowych!!! Polecam!!!