Bajeczka, nawet porównując do jedynki. Trochę przyjemnych dla oka efektów specjalnych (szczególnie w drugiej połowie) i nic więcej.
Nie jest to może typowy horror, ale atmosfera gęstnieje z każdą minutą i cała ta intryga wciągnęła mnie niesamowicie. Oryginalnie wymyślone odcięcie bohaterów od świata, ekscentryczna postać muzyka i osobliwa społeczność – same dobre pomysły wykraczające poza to co zwykle widzimy w filmach tego gatunku. Nie wszystko jest idealnie dograne, szczególnie punkt kulminacyjny lekko zawodzi, ale w końcu to tylko i aż debiut. I tak poziomem przeskakuje te wszystkie średniaki.
Na minus lokowanie produktu i Piotr Głowacki, który nie radzi sobie w bardziej emocjonalnych scenach.
Proszę czekać…